Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. tahela, jak teraz masz 52, to ile miałaś wcześniej?
  2. Kiya

    Samotność

    Marsal2, chodź, przytulę, pocieszę
  3. Kiya

    Samotność

    Marsal2, na tej stronie, ale nieważne, po prostu chciałam uczepić się czegoś w zamian
  4. Kiya

    Samotność

    Marsal2, może nie masz znajomych, bo za bardzo się czepiasz w niektórych kwestiach? Btw, "ci" pisze się z małej litery, gdy masz na myśli osoby trzecie, a nie rozmówcę
  5. Candy14, 6h to nie jest tak mało, dla niektórych to norma...
  6. Huh, ja dziś przespałam pół dnia, a drugie pół byłam senna i wkrótce padnę na klawiaturę (lub gdziekolwiek akurat będę)
  7. Kiya

    Co teraz robisz?

    Sprzątam pokój i wypalam płyty, które miałam nagrać ponad rok temu.
  8. carlosbueno, nie przejmowałabym się za bardzo na Twoim miejscu kilogramami, nawet jeżeli jazda na rowerze i chipsy będą się nawzajem równoważyć, to poprawisz kondycję, a chyba bardziej tego potrzebujesz niż odchudzania. I proponowałabym np. postawić sobie ultimatum: albo słodzony napój, albo chipsy, zawsze to jakieś ograniczenie kalorii i praca nad charakterem jednocześnie.
  9. slow motion, jaskolka83, a tam, uważam, że przepisy też można by tu wrzucać. Aczkolwiek ja się nie przyłączę, bo jem same śmieci ^^
  10. slow motion, najwyraźniej wszyscy grzeszyli, bo coś nikt się nie chwali swoim jadłospisem
  11. jaskolka83, podejrzewam, że tylko Ty je widzisz...
  12. petra, dzień dobry I dobranoc wszystkim.
  13. Stark, wyraźnie jest Ci ostatnio gorzej...
  14. Ale prawie same bezwartościowe śmieci! Nie zawsze są warunki by jeść zdrowiej.
  15. pisanka, ja podczas swojej fazy tostowej nie tyłam, więc dla Ciebie też jest nadzieja Może organizm tak się cieszył na każdego tosta, że spalał je momentalnie
  16. pisanka, też miałam taki etap tostowy, prawie rok mnie trzymał Niestety żadnej rady dla Ciebie nie mam
  17. Michuj, mnie też się przytyło przez ostatnie dwa dni Ujnia, bo mimo, że nie było to żarcie dietetyczne, to jadłam dosyć mało, a i tak...
  18. pisanka, mniam, tosty z szynką! Ja dziś nie mam czym się chwalić (no, poza tym, że wytrzymałam bez kolacji), ale napiszę, to przynajmniej będzie większy kontrast, gdy któregoś dnia uda mi się jeść dietetycznie I - owsianka z bakaliami i miodem (mniam!) II - drożdżówka [praca] III - twarożek wiejski [praca] VI - zupka chińska, garść paluszków solonych (zmienniczka zawsze zostawia ) [praca] V - "Zbożowa Kanapka" z Biedronki (taki batonik) [praca] + 250ml energy drink, herbaty czarne i zielone oraz niezliczone ilości Polo Coli Ostatni posiłek po 19-tej, idę spać po 2-giej, więc pod tym względem całkiem-całkiem!
  19. Bellatrix, no nie wiem, terapie podobno bywają pożyteczne, a na forum przynajmniej podtrzymujesz kontakty ze znajomymi, a pozostałym pomagasz, to już coś
  20. Bellatrix, byłam w pracy, spałam i oglądałam serial Taaak, mniej więcej tyle robiłam przez ostatni miesiąc
  21. Nie wiem na jak długo tu zawitam, ale jakby co, to jestem.
  22. ciemieluch, witaj. Od razu przepraszam (tak, przepraszam), że nie zauważyłam tego tematu wcześniej. Serdecznie zapraszam Cię na PW, myślę, że mamy wiele wspólnego. Też jestem DDD i wiem doskonale jak to jest żyć na cudzym utrzymaniu (na szczęście to już za mną, ale znając siebie pewnie znowu wpakuję się w taką sytuację, prędzej czy później).
×