Zgadzam się, że niewielu, ale w wypadku płci przeciwnej sytuacja wygląda podobnie, kiedy to kobieta np. uzależniona jest finansowo od partnera. A problem tym większy jeśli mieszka w małej miejscowości i trudno się dostać odpowiedniej instytucji po radę czy pomoc czy to prawną czy psychologiczną. To, że kobiety są o wiele częściej maltretowane jest oczywiste, świadczą o tym fakcie różne dane statystyczne. I także w wypadku sprawców przestępstw, wykroczeń oraz recydywy zdecydowanie przodują mężczyźni, o czym dowodzą sądowe statystki prawomocnych skazań. Jak dla mnie to facet stanowi przeważnie źródło wszelako pojętego zła i przemocy.
-- 14 lis 2011, 14:21 --
Nie bawią mnie dzisiaj zgadywanki, dyskusja na ten temat zamknięta do odwołania.