Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Kalebx3 Gorliwy

    GBL

    Jak HEROINA??? Toś mnie zaskoczył! Pewnie ścierwo jakich mało.
  2. Kalebx3 Gorliwy

    GBL

    Jak HEROINA??? Toś mnie zaskoczył! Pewnie ścierwo jakich mało.
  3. Kalebx3 Gorliwy

    GBL

    GBL, pewnie "łatwiej nie wejść niż wyjść" ,dla mnie przynajmniej . Nawet nie próbuje ten "jeden raz", bo skończy się jak z tramalami ... bieda. Po 40 to już trzeba dbać o zdrowie , poważnie ,organizm nie wszystko zniesie jak za małolata,,, Nawet nie tykam , nawet nie próbuję GBL. Już sobie wyobrażam , jakie to musi być fajne skoro starzy wyjadacze na Hyperrealu nazywają to płynem szatana.
  4. Kalebx3 Gorliwy

    GBL

    GBL, pewnie "łatwiej nie wejść niż wyjść" ,dla mnie przynajmniej . Nawet nie próbuje ten "jeden raz", bo skończy się jak z tramalami ... bieda. Po 40 to już trzeba dbać o zdrowie , poważnie ,organizm nie wszystko zniesie jak za małolata,,, Nawet nie tykam , nawet nie próbuję GBL. Już sobie wyobrażam , jakie to musi być fajne skoro starzy wyjadacze na Hyperrealu nazywają to płynem szatana.
  5. Główna zaletą SSRI ( jak ktoś nie pamięta )miało być ( w przeciwieństwie do uciążliwych trójpierścieniowców)to mianowicie ,że bierzesz raz dziennie lek ,i żyjesz tak ( chodzi o uboki) jakbys w ogóle go nie brał , a on i tak leczy. Z tego co tu widzę ,to chyba ta zaleta poszła daleko ( i dawno do lamusa). Powiem inaczej , jak mi lek zaczyna dawać w kość i staję sie równie fajny jak choroba, takiemu lekowi serdecznie dziękujemy. Na początku ma jeszcze prawo ,ale po miesiącu ,dwóch to już ADIEU! Escitalopram powodował u mnie między innymi bardzo wczesne wstawanie z rana . Dla mnie doba , która trwa 21 godzin czuwania to za długo.Dlatego dziękujemy.Może innym razem.
  6. Główna zaletą SSRI ( jak ktoś nie pamięta )miało być ( w przeciwieństwie do uciążliwych trójpierścieniowców)to mianowicie ,że bierzesz raz dziennie lek ,i żyjesz tak ( chodzi o uboki) jakbys w ogóle go nie brał , a on i tak leczy. Z tego co tu widzę ,to chyba ta zaleta poszła daleko ( i dawno do lamusa). Powiem inaczej , jak mi lek zaczyna dawać w kość i staję sie równie fajny jak choroba, takiemu lekowi serdecznie dziękujemy. Na początku ma jeszcze prawo ,ale po miesiącu ,dwóch to już ADIEU! Escitalopram powodował u mnie między innymi bardzo wczesne wstawanie z rana . Dla mnie doba , która trwa 21 godzin czuwania to za długo.Dlatego dziękujemy.Może innym razem.
  7. Baclofen , Paro , Spamilan, Metlofenidat, Okresowo ( jak już gorzej ) parę dni niskie dawki Moklo, na noc : 3-4mg Naltrexon. To pierwszy rzut
  8. Baclofen , Paro , Spamilan, Metlofenidat, Okresowo ( jak już gorzej ) parę dni niskie dawki Moklo, na noc : 3-4mg Naltrexon. To pierwszy rzut
  9. Ivann , grzeczniej proszę.
  10. Ivann , grzeczniej proszę.
  11. Popiółbierzesz 20mg Paro? Na Twoim miejscu ,ja zjechał bym z Paro o połowę i po tygodniu zaczął posiłkować się: -do wyboru: 1) albo moklobemidem 75mg 2)albo metylofenidatem 10-15mg 3) albo ( żeby zobaczyć czy może potrzeba Noradrenaliny)reboksetyną 1-do 2mg. Ale to ja. Na pewno nie ciągnął bym dalej tego stanu jaki masz teraz na obecnym nośniku. Pozdro.
  12. Popiółbierzesz 20mg Paro? Na Twoim miejscu ,ja zjechał bym z Paro o połowę i po tygodniu zaczął posiłkować się: -do wyboru: 1) albo moklobemidem 75mg 2)albo metylofenidatem 10-15mg 3) albo ( żeby zobaczyć czy może potrzeba Noradrenaliny)reboksetyną 1-do 2mg. Ale to ja. Na pewno nie ciągnął bym dalej tego stanu jaki masz teraz na obecnym nośniku. Pozdro.
  13. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Zaqzax3, na Zachodzie równie dobrze będziesz kopcił jak w Polsce. To tylko kwestia czasu, znalezienia dobrego dostawcy z dobrym towarem ,reszta sama się znajdzie... Winę zwalasz na alkohol. A co Ci on ? Kto lubi , niech pije ...jak głupi. Mówisz coś o życiu wewnętrznym. Spoko. Ale czy ,żeby je mieć to trzeba koniecznie kopcić? Wyluzuj. Ja też na wpoły lubię swoje uzależnienie konopne ,ale tylko wtedy jak trzymam je w ryzach ( jako tako). Raz w miesięcu , ostro i dwa dni pod rząd, nie częściej.Inaczej, już jest źle i juzż nie lubię swojego nałogu. Palenie dla wy-lu-zo-wa-nia nawet najmniejszych ilości ,ale CODZIENNIE ,wieczorem to dla mnie sama nędza i niekontrolowanie nieszczęście . Takie samo jak dla alkoholika dwa piwa ,codziennie wieczorem na stres i lepszy sen. Ale kto musi , niech napierdala , jak mu po drodze. Paliłem za małolata codziennie i żadna mi z tego byłaby DZIŚ radość. Dobrze o tym wiesz Zaqzax3,że codzienna baka to niewielka radość ,a tylko zbicie ciśnienia,ulga . Psychiatra to żaden mi w Temacie autorytet. Więc nie podpieraj się takimi. Pozdrawiam. I nie bierz mojego postu za jakiś atak na Ciebie. Z całym szacunkiem dla Ciebie , takie jest moje skromne zdanie. Narka.
  14. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Zaqzax3, na Zachodzie równie dobrze będziesz kopcił jak w Polsce. To tylko kwestia czasu, znalezienia dobrego dostawcy z dobrym towarem ,reszta sama się znajdzie... Winę zwalasz na alkohol. A co Ci on ? Kto lubi , niech pije ...jak głupi. Mówisz coś o życiu wewnętrznym. Spoko. Ale czy ,żeby je mieć to trzeba koniecznie kopcić? Wyluzuj. Ja też na wpoły lubię swoje uzależnienie konopne ,ale tylko wtedy jak trzymam je w ryzach ( jako tako). Raz w miesięcu , ostro i dwa dni pod rząd, nie częściej.Inaczej, już jest źle i juzż nie lubię swojego nałogu. Palenie dla wy-lu-zo-wa-nia nawet najmniejszych ilości ,ale CODZIENNIE ,wieczorem to dla mnie sama nędza i niekontrolowanie nieszczęście . Takie samo jak dla alkoholika dwa piwa ,codziennie wieczorem na stres i lepszy sen. Ale kto musi , niech napierdala , jak mu po drodze. Paliłem za małolata codziennie i żadna mi z tego byłaby DZIŚ radość. Dobrze o tym wiesz Zaqzax3,że codzienna baka to niewielka radość ,a tylko zbicie ciśnienia,ulga . Psychiatra to żaden mi w Temacie autorytet. Więc nie podpieraj się takimi. Pozdrawiam. I nie bierz mojego postu za jakiś atak na Ciebie. Z całym szacunkiem dla Ciebie , takie jest moje skromne zdanie. Narka.
  15. Lamo i Liryca to dwa różne leki. Lamo w ogóle nie rusza lęków,a trochę zjadłem Lamo. To dobry lek ale jako dodatek do SSRI ,ale nie żeby leczyć nim lęki jak Pregabaliną. Co to to nie.
  16. Lamo i Liryca to dwa różne leki. Lamo w ogóle nie rusza lęków,a trochę zjadłem Lamo. To dobry lek ale jako dodatek do SSRI ,ale nie żeby leczyć nim lęki jak Pregabaliną. Co to to nie.
  17. Coś w tym chyba jest. Mojej szwagierce tylko Pramolan ruszał nerwice "narządowe " o dziwo w dawkach pół pastylki dziennie. Wewnętrzne drżenie ( które jej najbardziej dokuczało) opuszczało ją po godzinie od wzięcia proszka.
  18. Coś w tym chyba jest. Mojej szwagierce tylko Pramolan ruszał nerwice "narządowe " o dziwo w dawkach pół pastylki dziennie. Wewnętrzne drżenie ( które jej najbardziej dokuczało) opuszczało ją po godzinie od wzięcia proszka.
  19. 100mg Lamo na początek to faktycznie mocne uderzenie. Chociaż z drugiej strony są ludzie , którzy tylko wtedy czują jak jest mocno.
  20. 100mg Lamo na początek to faktycznie mocne uderzenie. Chociaż z drugiej strony są ludzie , którzy tylko wtedy czują jak jest mocno.
  21. Również myślę( i robię) tak samo ,jak napisał Lifeless. Jednak czytałem o zupełnie innych "szkołach" leczenia psychiatrycznego. Walnąć lekiem z całych sił na początku ,doprowadzić tuż jeden kroczek przed sam Zespół Serotoninowy , a potem ustalic mniejszą stałą dawkę. W tej Szkole ZS jest oznaką działania leku i jego prawdziwości formy leczenia. Jednak dla mnie owe uboki są tak samo "nie do- przyjęcia" jak sama choroba , dlatego wybieram stopniowe wchodzenie na Górę zwana ZDROWIEM .
  22. Również myślę( i robię) tak samo ,jak napisał Lifeless. Jednak czytałem o zupełnie innych "szkołach" leczenia psychiatrycznego. Walnąć lekiem z całych sił na początku ,doprowadzić tuż jeden kroczek przed sam Zespół Serotoninowy , a potem ustalic mniejszą stałą dawkę. W tej Szkole ZS jest oznaką działania leku i jego prawdziwości formy leczenia. Jednak dla mnie owe uboki są tak samo "nie do- przyjęcia" jak sama choroba , dlatego wybieram stopniowe wchodzenie na Górę zwana ZDROWIEM .
×