Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    8 508
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Wydawało mi się, że kobiety w większości wolą jak facet wie co robi niż gdy muszą go naprowadzać O pływaniu pisałem
  2. Podobno intuicyjnie też można nauczyć się pływać. Gówno prawda
  3. Czytam tylko pobieżnie co piszecie i nie znam za bardzo Twojej filozofii ale brzmi trochę jak moja własna W granicach rozsądku i dobrego smaku xd Bany głównie za ataki personalne albo spam
  4. Najczęściej mówili tak single xd faceta, szczególnie młodego większość kobiet jest w stanie rozegrać na swoich warunkach. Niestety coś ewolucja skopała i widok cycka działa na nas hipnotyzująco ooo albo tak
  5. W idealnych warunkach tak jest zawsze. W realnych jest cała masa zmiennych dookoła która ma na to wpływ. Biorąc pod uwagę specyfikę tego forum to np. leki które sporo osób z nas bierze mają wpływ na jakość. Nie wszystko takie zero jedynkowe w tej sferze Tu też do tanga trzeba dwojga biozahard xd
  6. co xd Jaki tu jest ciąg przyczynowo skutkowy?
  7. Tzn. może inaczej. Ja widziałem różne odpały tylko tak ilościowo to jednak faceci zwykle na żywo wydają mi się bardziej opanowani i mniej przebojowi. Wręcz czasem ktoś kozaczy przez ekran a wystraszy się głośnego bąka. Kozak w necie pizda w świecie nie wzieło się z nikąd
  8. Nie czytałem wszystkiego co pisaliście ale największy challenge w długim związku to imho to, że my sami co pare lat jesteśmy zupełnie innymi osobami. Nie sądze, że którakolwiek z moich ex byłaby ze mną gdybyśmy się poznali np. 5 lat później niż w rzeczywistości. Ajak się jest w długim związku to nie jedna a dwie osoby przechodzą w cholere zmian
  9. "Domyśl się" @Kiusiu podpisuję się pod tym co napisałeś rękami i nogami
  10. Z moich obserwacji gorzej zachowują się w realu. W necie zdecydowanie faceci są gorsi @Dalila_ to nie pożyczaj więcej pomadek oki
  11. Nie napisałem, że w gumie Nerwica bawi i uczy
  12. shadow_no

    Cześć

    hello @Kolorowy666
  13. Coś w stylu "każda dłoń, którą uścisnęłaś trzymała kiedyś kutasa"?
  14. Różni się bardzo. Prostytuki chętniej robią loda niż się całują. Na pocałunek trzeba sobie zasłużyć
  15. Jestem jak pasterz dbający o swoje owieczki. Dlatego gdy widzę, że jedzą one truciznę to podbiegam i zabieram z pyska a fee
  16. Może też spróbować wejść na jakiś dobrze działający lek. Po co się truć czymś co nadaje się tylko do wyjebania na śmietnik
  17. Pokażcie na co Was stać:) Ale coś ucichło chyba nie? Nikt mi nic nie wysłał już dawno
  18. Bo "co nie zabije to wzmocni". To bardzo trafne określenie. Pod warunkiem tylko że przeżyjemy i będziemy walczyc dalej
  19. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    hot-dog ze stacji, gotowa kanapka ze sklepu, kilka lizaków, gotowe danie z żabki (gnocchi z grzybami), bruchette warzywna Jej. Jak się to napisze, to nie wygląda to najlepiej
  20. Zapamiętałem, że dopiero miałes się wybierać do psychiatry Sam brałem kiedyś sertraline i w przypadku zaburzeń lękowych działała na wyższych dawkach niż obecnie bierzesz i z tego co wiem to na OCD również docelowe dawki zaczynają się dopiero od 100. Zarówno pogorszenie stanu podczas początkowego okresu przyjmowania jak i to, że nie jesteś jeszcze na docelowej dawce wygląda na coś w pełni normalnego. Daj sobie czas na zadziałanie leku Często jest tak, że bierze się leki, które robią robotę i pomagają. Zaczynamy wtedy czuć się pewnie i zmniejszamy dawki/rezygnujemy z leków bo wydaje nam się, że ich nie potrzebujemy. Po zejściu z leków nadal przez jakiś czas nawet całkiem długi jest OK. No i nagle dostajemy pstryczka w nos i trzeba zacząć cały cykl od nowa
  21. Dwa razy prosić do tańca nie trzeba oby parkiet nie skrzypiał
  22. To zupełnie tak jak ja A jak myślisz A tu cóż się wydarzyło? Ja dziś czuje się rześki
×