Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    7 530
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. + regularny kontakt z sąsiadami. No i nie zapominajmy o samochodzie
  2. Taki film. Skojarzył mi się ten obrazek z nim
  3. @burzowo Mi radość sprawiła poranna rozmowa ze wspólniczką mimo, że byłem zaspany, zasmarkany i nie chciało mi się wynurzać głowy z łóżka
  4. Długo myślałem, że to co odczuwam to omdlenia. Nie wiem czy kiedyś zemdlałeś albo może to uczucie u dentysty przed odpłynięciem co kiedyś mówiłeś jest podobne. Tylko to nie ma nic z przyjemności. Po prostu tak jakby tracisz kontakt z bazą i zupełnie nie czujesz realności świata jakby wszystko gasło shutdown -h now
  5. W perfumeriach to jest taki mix zapachow na raz, że nigdy nawet swoich ulubionych nie jestem pewien. Trzeba by się spryskać, wyjść i po czasie zweryfikować. Za dużo roboty. Tu najlepsze są testy na produkcji
  6. Ja kupuję w ciemno bo to dodatkowa frajda odkrywania nieznanego. Coś jak pójście na dziewczyny przed przeczytaniem op... co ja gadam Kupowanie perfum w ciemno po rzuceniu tylko okiem na fragrantice to super zabawa, polecam, shad Można się zdziwić czasem
  7. Tej sceny nie pamiętam, ale do dziś wspominam jego cztery przyłożenia w jednym meczu
  8. O wow, zapomniałem o nim. No ale niestety nadal matrix bywa podczas ataku. Tylko różnica między tym obecnym a tym sprzed 20 lat jest taka, że teraz nie jestem nim przerażony. Tylko po prostu akceptuje, że on jest i czekam aż minie. Nie zawsze się udaje przeczekać w pełni spokojnie, ale dużo łatwiej niż było dawniej. Ale nieprzyjemne jest to nadal bardzo, bardzo. Jednak w odróżnieniu od tego co pisałem wtedy, obecnie częściej doświadczam depersonalizacji niż derealizacji. Sam siebie "nie czuje" podczas ataku a mój mózg wydaje się być zupełnie gdzieś indziej niż ciało. Najlepszy sposób radzenia sobie z tym to dobrze dobrane leki U mnie paroksetyna działa cuda i częstotliwość tego odrealnienia jest tym mniejsza, im większa dawka leku. Ale celowo staram się być na mikro/minimalnej która jest kompromisem między częstotliwoscią ataków a nie byciem przyj...nym
  9. ! Zapisuję też to do moich celów. Za 5 lat się widzimy w tym samym miejscu, dobra?
  10. Zasiadam w fotelu i zamieniam się w słuch. Poopowiadaj trochę ploteczek
  11. Jeśli myślisz, że masz taką moc, to ja wiem jakie tabletki mogą Ci pomóc wstrzymać te konie. Ja tu notorycznie jestem narażany na przemoc psychiczną i znęcanie się nad adminem. Żaba dnia mi nie popsuje! Bardziej martwi mnie ze w tym dzisiejszym dniu katar zamiast odpuszczać to się rozkręca. Ale nie wiem czy to może być Twoja sprawka. Jakieś voodoo czy co
  12. Od kiedy wkręciłem się w temat perfum to najbardziej lubię czytać recenzje zapachów pisane przez "prawdziwych znawców". Myślałem do tej pory, że audiofile mają bogaty język w opisywaniu doświadczeń z odsłuchu. np. "kadzidło nie dymi jak powinno"
  13. I nadal uważasz, że masz skończone 35 ale jednocześnie nie masz 36?
  14. Ale ritualsy z tego co widziałem w komentarzach nt tych moich, są lżejsze w odbiorze. Więc tragedii nawet w bloku by nie było. To tym bardziej u Ciebie nie będzie. Odpakowowywuj i dawaj znać. Jak ładne to może i do wątku z perfumami się nada ^^
  15. Żaba "w dzisiejszym dniu" wybrała przemoc
  16. shadow_no

    Alkohol w domu

    Do kwestii alkoholu mam bardzo osobisty stosunek, bo sam jestem alkoholikiem, który na szczęście żyje w trzeźwości już od wielu lat. Ale problem miałem z tym duży, więc mogę Ci powiedzieć jakie są moje obserwacje i jak widzę to co napisałaś. Jeśli regularność/ilość spożywanego przez niego alkoholu jest faktem, to nie jest problem u Ciebie, lecz u niego. To prawda, że alkohol jest dla ludzi natomiast "pić też trzeba umieć". I niestety wiele osób ma z tym problem. Jest wielu wysoko funkcjonujących alkoholików, którzy dobrze się maskują. A jednak bez alkoholu nie potrafią żyć. Ale z perspektywy alkoholika lub osoby nadużywającej alkoholu - mało kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że ma z tym problem. Zawsze się pojawia argument "przecież ja nie muszę pić, mogę zrobić sobie przerwę". Ale z jakiegoś powodu do tej przerwy nigdy nie dochodzi, lub jest ona tylko chwilowa. Biorąc pod uwagę Twoją przeszłość i to, że wychowywałaś się patrząc na to wszystko, Twój próg wrażliwości jest nieco niższy i to podwójny problem w tym przypadku. Bo niestety w przypadku uzależnień, tylko osoba uzależniona może sobie pomóc jeśli będzie chciała. Twoje słowa mogą być istotne natomiast bez woli osoby uzależnionej nie zrobisz za niego nic
  17. Że niby 90' za młody na bycie ojcem? Widzisz, jak mało wiesz o życiu. Ja kupuje te. Są ładne i tanie. Ale dosyć intensywne więc w małych pomieszczeniach może troche kadzić
  18. Gdzie emotka? Mój dzisiejszy dzień się rozkręca pod względem smarkania - tego zapomniałem dopisać wcześniej
  19. Ale będziesz mieć szybki internet. Pamiętam, że jak podłączali mi pierwszy w życiu internet w domu to była to jedna z najbardziej wyczekiwanych chwil w moim życiu. Jezu ile ja się nagimnastykowałem, żeby to zrealizować a w sumie byłem dzieckiem. A efekt tego miał wpływ w sumie na całą reszte życia o_O Temat podłączania internetu zawsze więc wzbudza emocje xddd
  20. Sorry, ale to jest temat o dzisiejszym dniu :D* emotka Walcz laska! Mój dosyć intensywny bo już było kilka spotkań a teraz żmudna dłubanina
  21. To ja bym nie mógł urydyny z uwagi na SSRI. Z tego co czytam to częściowo mogą być przeciwstawne w niektórych obszarach. Szczególnie ostrożnie urydyne powinni stosować "lękowcy"
  22. Czasem chodzę do fryzjerów z Turcji. Jak słucham ich rozmów to język turecki wydaje się być jakimś z innego świata umiesz w nim coś mówić?
  23. Elciaa we własnej osobie. Teraz to dopiero się pojawiły pytania... Np. Gdzie byłaś?!
  24. shadow_no

    Cześć

    @zpomorza to wydaje się, że wiesz dokładnie, które obszary są newralgiczne jeśli chodzi o Twój obecny stan. Cokolwiek byśmy nie myśleli, to jednak człowiek jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje ludzi dookoła. Nawet jeśli jest się introwertycznym. A Ty chyba nie do końca jesteś introwertykiem więc tym bardziej. Może Twoją diagnozą jest po prostu samotność? Rozgość się i usiądź wygodnie
×