Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    7 528
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Odpalaj żakuzi i odpoczywaj (ale nie zadługo )
  2. Myślę, że nić nieporozumienia między nami jest mniejsza niż myślisz. Bo ja to wszystko rozumiem i się zgadzam. W moim cytacie chodziło mi o coś innego. Jeszcze raz napiszę: "Wg mnie mają robić to co czują, że powinny robić a nie to jakie są aktualne trendy i oczekiwania względem ich. Naprawdę uważam, że ludzie mimo, że sami zwykle wiedzą co jest dla nich dobre, to robią coś zupełnie odwrotnego" - przykładem jest pójście na wspomniany gównokierunek byle mieć papier, a później omijanie facetów bez papieru. To już tak dosadnie pokazuje przykład co miałem na myśli
  3. Ale bachate by raczej w muchosrańsku tańczyła a nie w barcelonie a kto wie czy nie trafiłaby do żabki xd - dodaję emotki
  4. Popatrz na sportowców i ich partnerów. W szczególności piłkarzy (mężczyzn) i ich dziewczyny/żony. Tu fajnie widać, ze to kompletnie nie ma znaczenia
  5. Oby tak było. Życzę przecież jej jak najlepiej. Natomiast nie uważam, że podejście "dostaje wszystko co chcę na moich własnych warunkach" docelowo jest zdrowe też dla tej osoby
  6. Wg mnie mają robić to co czują, że powinny robić a nie to jakie są aktualne trendy i oczekiwania względem ich. Naprawdę uważam, że ludzie mimo, że sami zwykle wiedzą co jest dla nich dobre, to robią coś zupełnie odwrotnego xd Wyłaczmy z dyskusji tematy rodzin prawniczych i lekarskich i okaże się, że to kompletnie nie ma też znaczenia. A tu też prędzej myslę, że rodzina dziewczyny może prędzej się "wstydzić" (chociaż to złe słowo) faceta niż w drugą stronę
  7. W tą stronę mniej to działa niż w drugą. Są oczywiście dorobkiewicze, którzy za nic mają innych ludzi. Ale raczej jak ktoś wychodzi z poziomu 0 kilka poziomów wyżej to rozumie jak to jest. Gorzej jest jak się urodzi i wychowywany jest na tym wyższym poziomie. Wtedy ciężej jest nabrać tej perspektywy jak to jest być niżej
  8. Jak patrzę na moją siostrzenicę to raczej współczuje samcom w jej pobliżu gdy dorośnie. Pożre, wymemla i wypluje
  9. Wtedy nie, teraz tak xd Chłopcy też są często wychowywani na pizdusiów. Ja dopiero jak się wyprowadziłem z domu co stało się dosyć szybko bo ok. 19rż to dostałem obuchem w łeb, że tak kolorowo jak mamusia mówiła to nie jest. I że jak ciocie uważają, że jestem śliczny chłopiec to jednak koleżanki mogą mieć inne zdanie
  10. Nosz kurwa mać Jednak nie załapię tego nigdy
  11. O, nawet nie minęło 10 wiadomości a już skumałem żart. Widzisz?
  12. Inaczej byście nas zjadły. Jak facet nie ma choć w minimalnym stopniu ogarniętego podejścia do samego siebie to nikt mu nie pomoże za bardzo. Koleżanka skromna, nieśmiała i z kompleksami może być nawet pociągająca za taką niewinność. Ale to nie działa jeśli facet tak się zachowuje. No poza jakimiś może fetyszami niektórych dziewczyn. Ale to jakiś margines
  13. W IT się nie za często mieszamy między sobą xd
  14. Znam kilkoro prawników i akurat w tym przypadku to akurat oni mają jakieś wewnętrznie dziwne poczucie wyższości nad każdym innym zawodem xd także tu nie same studia i ich ciężkość odgrywają rolę ale ich własne poczucie bycia zajebistrzym od reszty. Pewnie to ma duży wpływ na to, że często są takie pary. Nikogo innego nie chcą i nikt inny z nimi nie wytrzyma xd
  15. Cytując Fisza z piosenki OK Boomer: "duma, duma"
  16. Spoko. Jeszcze jakieś 10 wymian i będziemy w końcu się rozumieć i bez emotek i bez dodatkowych wyjaśnień
  17. Ja bym się z tym paskudnie czuł jeśli kobieta byłaby na tym polu bardziej ogarnięta ode mnie. Raz tak było i mimo, że nie dawała mi tego odczuć to ja się czułem z tym fatalnie na maxa
  18. Nie sugerowałem tego. Akurat co do zdobywania wiedzy to też mam dosyć kontrowersyjne podejście.Trochę mało czasu mam teraz na odpisywanie ale w skrócie mówiąc studia to często chuj
  19. Trzymam kciuki, żeby też dobry efekt był u Ciebie
  20. To jest w ogóle bardzo trafna uwaga w kontekście zaburzeń jakie wielu z nas ma. Zaakceptowanie faktu, że do pewnych rzeczy po prostu choćbyśmy się zesrali, to się nie nadajemy, bywa oczyszczające. Zbiór rzeczy które możemy robić jest mniejszy ale to nadal bardzo duży wór możliwości
  21. Ja tu nawiązałem nie tylko do płci ale wcześniejszego tematu o różnicy wieku. Chodzi nie o nauczanie na zasadzie wykładanie fizyki kwantowej tylko dzielenie się doświadczeniem. Chociaż to że ktoś jest starszy często nie oznacza, że jest bardziej doświadczony. Dużo ludzi bardzo mało przeżyło w życiu. Ale znowu - uogólniając - starsza osoba zwykle widziała i słyszała więcej. Więc może być trochę lepszym drogowskazem. Chociaż tu też zależy co widziała i słyszała Czy ja wiem czy jest jakaś definicja tego... Raczej to naturalnie tak rozumiem jako po prostu bycie tym który "duże problemy" bierze na siebie Oczywiście, że partnerstwo jest bardzo ważne i bez niego nic się nie uda na dłuższą metę. Natomiast nawiązując do rzeczy które wymieniłaś ja np. nigdy nie oczekiwałem, że to kobieta będzie musiała utrzymywać finansowo nasz byt na równi ze mną. Ja jednocześnie nie mówię, że kobieta ma siedzieć w domu i gotować. Oczywiście, że jeśli jest niezależna i zarabia dużo to jest git. Natomiast akurat ja tego nie oczekuje jako taki must have. Z tym strzelaniem do własnej bramki to nie do końca tak jest. Uważam wręcz przeciwnie To kobiety im bardziej są niezależne, samowystarczalne i uważają, że są we wszystkim na równi a nawet lepiej z meżczyzną, to później mają problem. Facetowi nie przeszkadza być z kobietą która jest obrazowo mówiąc "słabsza" od niego (pod tym słowem mam na myśli bardzo dużo rzeczy począwszy od finansów, poprzez wykształcenie itp. itd.). Ale która kobieta będzie chciał słabszego faceta od siebie? Kto tu strzela do własnej bramki Nie mówię, że nie ma skutków ubocznych
  22. Wolałem doprecyzować bo czasami w przeszłości Twoja interpretacja moich wypowiedzi była inna niż miałem na celu. A zgodnie z tematem nie chcemy nowych gównoburz To prawda. Są chociażby takie sensyse którzy żyją z konfliktów i się nimi nacierają przed snem. No tylko oni kończą tak jak ten nasz. Że nie chce sie nawet jak kupy patykiem dotykać
  23. Trochę przejaskrawione ale ogólnie się zgadzam, że tak jest i uwaga - że tak być powinno ^^ Partnerstwo w tym wszystkim oczywiście musi być natomiast ciężko będzie Ci mnie przekonać, że kobiety i mężczyźni są sobie równi we wszystkich aspektach życia. W bardzo wielu kwestiach zarówno wy jak i my jesteśmy bardziej ułomni od drugich. Z kobiety na siłę nie zrobisz górnika a z faceta niani i to fakt. Chociaż i tu i tu pewnie są wyjątki które by się w tym świetnie sprawdziły. Ale pozwól że już nie będę się na ten temat wypowiadał bo wiem, że ani ja Ciebie nie przekonam ani Ty mnie
  24. Nieeee to nie w Twoim kierunku było chociaż rozumiem, że mogło tak zabrzmieć. Ale naprawdę nie o to mi chodziło. Bardziej nawiązuje do ostatnich dram między niektórymi użytkownikami. Żeby oni się wyrzygali i już później nie drążyli dalej. Tylko to nie miałoby sensu bo byłaby później riposta i dalsza gównoburza
×