Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    7 527
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. shadow_no

    Siema.

    A coś mówili na ten temat? Co będzie z nimi po wyjściu?
  2. No slyszalem że tak ciągle jeden wielki plac budowy i teraz pompowali pod ta trasę jakiś beton żeby nie zrobiło się to samo co ja podwodnicy xd ciągle się tam coś pod ziemię zapada. Niedawno znowu jakiś płot niedaleko jakiejs chałupy się osunął. Dobrzeń ze nie musiałem tam nigdy wracać pijany do domu
  3. I skończyło się później kontuzją pleców xd następnym razem pojadę bez sprzętu
  4. Bo ja balansuje na granicy działania leku. Jestem na mini dawce która od zawsze była niewystarczająca ale dla mnie jest to kompromis bo denerwują mnie skutki uboczne na wyższych dawkach. Gdybym zwiększył o 10mg to byłoby git jak zawsze Mogę napisać, ale to tu czy wolisz czy na priv bo odniósłbym się do Twojego przypadku konkretnie Oj no ale wiesz przecież, że to nie hejt dla hejtu tylko mam powody by tak mówić
  5. A po co od razu brac pod uwage tylko negatywne scenariusze
  6. Nasze pierwsze spotkanie musi być na trzeźwo. Żeby nie zwalać winy na czynniki zewnętrzne w razie W
  7. Niestety obecnie jesteśmy "ograniczeni" w tym temacie. Ale pomysł zgadzam się, że jest fajny i pare osób go zgłaszało. Mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się to wywalczyć
  8. Dwa dni temu wykonałem przysługę koledze-kolegi (który nie wie o tym, że nie piję). No i w ramach wdzięczności przyniósł dwa piwa. Mam je w lodówce i kurde nie macie pojęcia ile razy ja już o nich myślałem. Generalnie ja ciągle mam w lodówce jakiś alkohol bo albo kiedyś zostawił albo ja kupiłem dla kogoś i zostało. I nie zwracam zwykle na niego uwagi. Ale te dwa piwa... No jak mi po głowie chodzą Przez to, że one są takie przeznaczone dla mnie to mnie tak ruszają. Blehhh
  9. Polecam mimo, że byłem na początku sceptyczny Plan Bezosa. Sekret skuteczności najlepszego sprzedawcy świata Carmine Gallo 8/10
  10. I pytanie czy to dobrze czy źle, że w końcu do nas trafiają
  11. shadow_no

    Siema.

    A co z suplami? Bo ich też brałaś sporo w tym różne L-* Pozwolili zostawić? Ja miałem wrażenie, że jak zaczęłaś więcej o suplach postować to zbiegło się w czasie z pogorszeniem Twojego stanu
  12. Bo to trochę dwa różne profile działania. Brintellix lepszy na depresje ale mniej na lęki, a paroksetyna z kolei dużo mocniejsza na lęk ale na depresje mniej
  13. W Twoim przypadku jeśli masz te bóle np. głowy to wg mnie lepsza byłaby duloksetyna. Ona chyba nawet jest zarejestrowana jako lek na ból o podłożu nerwowym. Wenla w małych dawkach działa podobnie jak SSRI tylko imho słabiej i z gorszymy efektami ubocznymi. A duloksetyna nawet na niskich dawkach działa już mocniej na noradrelinę. Ale sam osobiście nie brałem duloksetyny więc opieram się tylko na tym co czytałem. Ooczywiście to do przegadania z lekarzem Wenla była moim 3 albo 4 lekiem jaki brałem więc to dosyć wczesne doświadczenie po którym obserwuje ten temat. I odbyłem wieeele rozmów na przestrzeni tych wszystkich lat nt tego leku. Ja sobie to zdanie wyrobiłem patrząc nie tylko na siebie i najbliższe otoczenie. I wcale nie przeczę, że na niektóre osoby i na niektóre schorzenia ona może mieć pozytywny wpływ. Podkreślę jeszcze raz co napisałem wcześniej: Nie mam takich narzędzi, żeby policzyć wszystkie osoby co mówią na ten temat. Ale zawsze staram się spojrzeć na dany lek przez pryzmat, czy branie go sprawia, że mamy możliwość żyć "prawie normalnie". Tj. czy potrafi on wyciągnąć kogoś z pierwotnego problemu/problemów, żeby żyć w miarę normalnie podczas jego brania (nawet mimo uboków). No i tu moje obserwacje znasz, bo mówiłem Ci je bezpośrednio i kilkukrotnie. Jeśli Ty uważasz, że ona Ci pomaga no to spoko. Ale ja nadal podtrzymuję, że Twój koktajl leków (nie tylko wenla ale i końska dawka pregi) to jest nieporozumienie. Mam nadzieję, że to nowe coś pomoże i w końcu weźmiesz się za te poprzednie. Bo mimo, że sama siebie na kartce napisałabyś, po stronie, że wenla Ci pomogła to ja bym napisał po przeciwnej stronie:P Ale podkreślam, że to moja prywatna opinia. Może brzydka i niepoprawna ale nie mogę jej przemilczeć. Natomiast leczenie ustawia lekarz i to jemu należy zaufać. Więc jeśli mu ufasz to jego zdanie powinno być najważniejsze a ja sobie będę hejtował tu dalej
  14. Moja mama gdy jeszcze pracowała, to miała regularnie migreny i bardzo silne bóle... W weekendy. Zawsze jak w zegarku przychodziła sobota i była awaria gdy przeszła na emeryturę to problem sam się rozwiązał heh. No stres różnie się manifestuje
  15. Pierwszy raz się spotkałem z takim określeniem Ale dziś już lepiej? Nie "dostajesz do głowy"?
  16. Może Was zdziwię, ale ja nie hejtuje jej bez powodu. I nie zawsze. Bo np. przy OCD z tego co widziałem ona zdawała egzamin. Ale na tematy lękowo-depresyjne to uważam, że nie dość, że nie pomaga, to często szkodzi. No i zejście z niej jest dla większości osób jakie znam fatalne
  17. A luzzz dziękuję też se nie żałuj
  18. Mogę tylko powiedzieć jak u mnie to wyglądało. Na mnie sertralina zadziałała za pierwszym razem. Ale gdy ją odstawiłem i później miałem nawrót to już nie dała rady. A paroksetyna nigdy nie zawiodła a biorę ją wieeeeele lat
  19. A myślisz, że paliwo drogie przez to tam na bliskim wschodzie? Tu masz prawdziwy powód niepokoju na świecie
  20. Jeśli to lęk wolnopłynący i takie ogólnie napięcie, stres z niewiadomo jakiego powodu to tak. Ale nie poluźni Ci mięśni tak fizycznie, tylko po prostu głowa będzie ujarzmiona. A na napięcie takie mięśniowe to raczej techniki typu masaż, body scan, sport itp.
  21. Akurat na weekend ahahah @Dalila_ coś narzekałaś, że nudno no to masz babo placek
×