Witam,
widzę, że przewaga dziewczyn w tym temacie ale ja też coś dodam.
Nerwica wpływa negatywnie na mój wygląd... ale w domu. Kiedy mam ataki które uniemożliwiają wyjście z domu, nie czuje w ogóle potrzeby bycia dobrze ubranym, ogolonym. Jedynie prysznic codziennie biorę.
Kiedy jednak gdzieś wychodzę zawsze: prysznic, modny ciuch, jakaś męska biżuteria ( bunny - milcz ), i obowiązkowo perfumy. To dodaje mi pewności siebie przez co mój lęk się zmniejsza.
Jedynym problemem jest to, że nie bardzo jestem w stanie chodzić do fryzjera. Dlatego często mam trochę przydługie włosy, ale zawsze obowiązkowo na żel - więc jakoś to wygląda. :) Co do sportu, czasem poćwiczę ale robię to bardzo sporadycznie.
Chcę kupić psa, może on mnie zmobilizuje do np. joggingu. :)