snobistyczna_dusza, ja miałem indywidualne na podobnych zsadach jak Ty w III kl. gimnazjum. Sam nie zgodziłem się na nauczanie w domu, bo nie chciałem się zamykać. Chciałem mieć kontakt z ludźmi, chociaż taki minimalny. Bywało bardzo ciężko. Często nie przychodziłem na lekcje, lub wychodziłem w trakcie. Później poczułem się na tyle pewnie, że od I do III kl liceum chodziłem 'normalnie' do klasy. W klasie maturalnej znów miałem nawrót nl ale jakoś dobiłem do końca i obecnie szkołe mam za sobą. Wiem co czujesz, wiem jaki to lęk, i jakie głupie uczucie bezradności czasem ogarnia człowieka. Pamiętaj, że jest dopiero początek roku szkolnego, a na indywidualnym toku nauczania inaczej patrzą na ucznia. Patrzą na jednostke, nie szufladkują Cię jako klase. Postaw wszystko na jedną kartę, wybierz co będzie dla Ciebie dobre. Jeżeli uważasz, że sama chcesz skończyć szkołę - wizualizuj sobie to jak udaje Ci się ją skończyć. Jeżeli jednak wolisz skupić się na czymś innym (praca), oddaj się temu w 100%.
I nie zamykaj się!!! Miej kontakt z ludźmi, poznawaj nowe osoby, przebywaj wśród znajomych. Najgorsze co możesz teraz zrobić to siedzieć w domu.
Pozdrawiam