IceMan
Legenda Forum-
Postów
4 790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez IceMan
-
właśnie o to chodzi! Kasiunia witaj na forum no i prawidłowo zmykam spać... dobranoc :)
-
Jaśkowa no cud miód pewnie takie wesele ale bym się chętnie wybawił... chyba trzeba będzie zorganizować nieoficjalną inaugurację roku akademickiego
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
IceMan odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Już z nią wszystko ok niedługo pewnie zajrzy, musiała (albo nadal musi) odpocząć trochę. -
No tak wyglądała większość mojej niedzieli. Ale czy pamiętam to? A pamiętam że sobie pojeździłem rowerem po okolicy a przed chwilą skończyłem przemiłą i przecudną rozmowę przez telefon nie musi być cała niedziela zajęta. Gdy będzie w niej coś miłego a w szczególności wyjątkowego, nawet przez chwilę, to takiej niedzieli się nie zapomni długo. Mój kuzyn oddał to szybciej niż kupił Polina zdarza się ale nie przejmuj się - w końcu ludźmi tylko jesteśmy a głupota ludzką rzeczą jest Gosiulka Ty tak się nie zastanawiaj i nie rozważaj bo w konflikt wewnętrzny jeszcze popadniesz i co będzie ? Ja też nie ... a śpiochom misia do ręki i mówimy dobranoc
-
po cichutku się odezwę że Bethi właśnie śpi i wszystko z nią ok smacznego, u mnie też obiadek ze świeżo zebranych grzybków... mniam Mooni, .Tomek te niedziele trzeba sobie jakoś organizować - nie ma innego wyjścia (tak organizować jak np. soboty )
-
Wzajemnie :] długich spokojnych... i bez porannych ekscesów po obudzeniu
-
Wiesz... ja to uczucie poznałem wyjeżdżając na wakacje do babci albo cioci, bo u siebie nigdy Pewnie i osoba i rozmowa... najgorsze jest zamykanie się w domu, trzeba gdzieś koniecznie wychodzić, coś nieustannie robić, spędzenie całego dnia przed kompem lub jego znacznej części to istny masochizm i jeżeli ktoś może to niech robi cokolwiek by tego uniknąć. nie widziałem takiego ale pomysł niezły dżejem no to porządki jak się patrzy ps. zdrówka tygryskowi życzę :) wiaterek wróciłaś pozdrówka
-
Dzięki za cenną radę - faktycznie za bardzo się na tym skupiam... może przejdzie
-
Dino gratuluję samopoczucia. Tak trzymaj :] Ja za to dzisiaj jestem zdechły od samego rana nie wiem czemu, nie mogę się obudzić, nie mogę się do niczego ruszyć, nic mi się nie chce. I co najgorsze nie mogę do ch.....ry tego parszywego stanu przełamać
-
Jak dobrze to znam... No wiesz - ja też mam ochotę niekiedy swoich domowników rozwalić gdy robią wszystko po kolei świadomie lub nie dokładnie tak jak ja najbardziej nie chcę Po prostu z nim nie gadaj jak zacznie swoje wywody - niech prowadzi monologi - ja w takiej sytuacji posłuchałbym sobie muzyki (bezeczelne ale skuteczne ) słodziutką
-
Hostel... dużo jest takich 'przewrażliwionych' uuu... o badaniach dyskusja... to ja się nie włączam (nie miałem) idę spać ... dobranoc
-
Ja! notorycznie zapominam o zapalaniu świateł do jazdy dziennej nie jest źle .... zabić się nie chcę tylko nie cierpię się wlec i nie cierpię jak inni się wloką
-
Ogólnie mam to szczęście że nerwica nie zdołała mi przeszkodzić - po prostu wszystko samo toczyło się - wybór szkoły itp - i nie miałem na to specjalnego wpływu ani nic nie było dla mnie uciążliwe (ogólnie pod względem szkoły byłem w 'wygodnej' sytuacji życiowej). Możliwe że przez nerwicę i to że praktycznie spędziłem prawie całe życie za ścianami swojego pokoju (do czasów liceum) nie doszło do jakichś sytuacji gdzie musiałbym podjąć ważne życiowe wybory - może właśnie nerwica mi nie przeszkodziła, ale możliwe że wiele mnie przez nią ominęło. Obecnie sytuacja się zmieniła. Postanowiłem się nie oszczędzać, robię prawo jazdy, w sierpniu pracowałem (mając fobię społeczną) w pracy polegającej na praktycznie ciągłym kontakcie z ludźmi i byciem non stop na tapecie, za tydzień jadę do Wrocławia na studia - nowe miasto, nowa sytuacja, ale widzę że to wszystko wcale nie szkodzi - to pomaga - po prostu trzeba stawiać sobie coraz nowe wyzwania, być na obrotach i za wszelką cenę poradzić sobie i nie odpuszczać.
-
Hejka Dawno w sumie tu nie pisałem... Dzisiaj się zaczęło od porannego zwlekania zwłok o godzinie 7, co dla mnie jest niemałym dziwactwem w okresie wakacyjnym, no cóż... trzeba było pośmigać po Legnicy L-ką dostałem O.P.R. od instruktora bo powiedział mi że ja za szybko chcę jeździć, a mianowicie - zacząłem z uporem maniaka rajdowca pokonywać wszelkie skrzyżowania - szczególnie przy lewoskrętach i zapalającym się zielonym (tylko to) Potem pojechałem z rodzicami na grzyby - wbrew początkowym szacunkom wynik końcowy okazał się całkiem zadowalający - 3 wiaderka zajączków i podgrzybków są Nawet się dzisiaj dobrze czuję... kurcze - ja wiecznie piszę że się dobrze czuję - aż tak dobrze nie jest. Po prostu jak się źle czuję to mi się kompletnie nie chce pisać
-
http://www.joemonster.org/art/7888/Tasma-klejaca-fantazja-i-alkohol popłakałem się ze śmiechu
-
atrucha jak się nazywa ten krzew z żółtymi kwiatami? (pozwolę sobie użyczyć jedno ze zdjęć twojego ogrodu):
-
http://www.toys4boys.pl/Duck-Vader-item740.html Czyżby maskotki na kampanię wyborczą? cytuję: "Dawno dawno temu w odległej galaktyce Zło czaiło się głośno i groźnie kwacząc (no dobrze, może brzmi to mało demonicznie, ale wiemy o co chodzi z tym groźnym kwakaniem...). "
-
No to ja się dołączam... a za okno nie patrzymy
-
No już powtórki Prison Breaka lecą na... jakby to powiedzieć... stronach z kopiami zapasowymi Pierwszy odcinek 3 serii jak dla mnie ciekawy, ale jak znam ten serial z dwóch pierwszych serii to dopiero przedsmak i danie główne zacznie się od 4-5 odcinka - będzie się działo
-
Ale dzisiaj ponuro... jednak kawka poszła i jest ok rano znów wizyta w Legnicy i kolejne kilometry zaliczone (a egzamin tuż tuż)... no i wreszcie się doczekałem na nowy odcinek Prison Break'a (pierwszy z 3 serii) już obejrzałem i znowu tydzień czekania, a znowu się co nieco dzieje no i teraz nuuudę łapię a... Gilowatej zdrówka życzę a Grillowatej życzę żeby wreszcie tą robotę znalazła zmarzlak Bo to wszystko to jedno badziewie. Tylko uzależnia... terroryści mogliby zostawić amerykanów i zająć się koncernami farmaceutycznymi szczególnie tymi od psychotropów jakiś cud nad Wisłą no fajnie wiedzieć co mnie czeka na studiach... w zasadzie jeszcze przed studiami będę zdawać prawo jazdy - ciekawe ile tam ze mnie wydoją no to się wyprowadzam
-
Jeej... a mi gorąco z samego rana było chłodno ale teraz upał Dokładnie No ten temat właśnie jest po to żeby sobie posmęcić pogadajcie, przeczekajcie, będzie dobrze Działaj działaj Ewcia to zakręć na noc ten kaloryfer, gorąco ci to i pożary się śnią (taka hipoteza) A u mnie dzionek się zaczął wcześnie jak na wakacje, o 8 miałem jazdę, w Legnicy parszywie zorganizowany ruch, w pewnym miejscu nie wiedzieliśmy z instruktorem jak jechać, jedni zawracali, inni się pchali tam gdzie były korki, nie wiadomo czy to był zator czy zamknęli drogę (dookoła remonty), tak ogólnie wesoło było Ale się cieszę bo lubię jeździć, ogólnie dzisiaj jakiś fajny dzionek, słonko świeci, cieplutko jest, aż się żyć znowu chce :) Taką jesień lubię Dzisiaj jadę na grilla do cioci, myślę że będzie fajnie bo u cioci zawsze jest sympatyczna atmosfera
-
Ja ogólnie lubię każdą porę roku ale tylko w pełnej krasie. Bo wszystkie pory roku mają jeden wspólny wariant - deszczowa szaruga i temperatura taka że równie daleko do zimy jak i lata. I jedyne czego nie lubię to właśnie tego wariantu, który ostatnio się zbyt często powtarzał i zazwyczaj zastępuję tą jesień jaką chcielibyśmy mieć.
-
Jaśkowa gratuluję naprawdę fajnego dnia. Ja się wybiegałem po marketach i pokupywałem trochę rzeczy na stancję. Ogólnie mam na najbliższy nieokreślony czas dosyć widoku marketów. Za 7 godzin mam jazdę - przynajmniej jakaś przyjemność a potem co będzie - się okaże. Jakieś echo mnie doszło o grillu u cioci - jeżeli tak to się nawet ucieszę bo u tej cioci imprezy i okoliczności zawsze dopisują byle pogoda była bardziej letnia niż jesienna jutro. PS. Dżejem, Jaśkowa - apropo uroków jesieni to bardzo lubię polską złotą jesień, oczywiście ze słoneczkiem i przyzwoitą jak na tą porę temperaturą. Ale jak mam oglądać skalę odcieni szarości za oknem to mnie nieco trafia szlag że lato już się skończyło.
-
Mogę tylko powodzenia w fotografowaniu życzyć (piszę bez ironii).
-
Masz rację dżejem. Wskutek jesieni może zmieniam swoje nastawienie - ale to nie zmienia faktu - że to jesień wszystkiego winna