Skocz do zawartości
Nerwica.com

IceMan

Legenda Forum
  • Postów

    4 790
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez IceMan

  1. to powinno wszystko wyjaśnić: z: http://www.neuronet.pl/ z: http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/diseases/padaczka/?f=p50
  2. zimbabwe jak wredna to bardzo dobrze zrobiłaś... takich temperować trzeba ajjj... nieprzyjemny widok Darek coś jeszcze dodam - mam wrażenie że uważnie to czytasz, ale brakuje Ci jeszcze czegoś. Jak na razie nie ma siły - po prostu nie wprowadzałeś tego w życie. Bo jakbyś coś z tym zrobił to i skutek byłby już widoczny (bo tłuczemy to samo i to samo już kilka miesięcy). Nie marnuj tego. Pisałem dzisiaj egzamin z analizy, nie wiem jak to będzie, albo zdam albo stęsknię się we wtorek za prowadzącym byłem u tego co mnie uwalił z logiki - parszywy cham. Takich tylko za pewną część ciała wieszać. Nie chciał nawet pytań z kolokwium ze mną skonsultować nie mówiąc już o jakichś prośbach o dopuszczenie do egzaminu. Pal licho, pokażę mu w przyszłym semestrze co potrafię
  3. właśnie moi poczytali i poskutkowało... przez tydzień jakby się mnie wyrzekli a potem chyba pierwsza naprawdę poważna rozmowa i od tej pory jest między nami wreszcie ok Hmmm... mam niezłą jazdę po psychice teraz na studiach. Ale zarówno tak mi powiedzieli rodzice, przyjaciółka, sam sobie tak mówię: dam z siebie wszystko a jak nie wyjdzie to trudno - więcej nie mogłem... 1. być sobą 2. być sobą
  4. Buheheh.... a może niech poczyta forum? moim to pomogło w sumie nic do stracenia nie masz - jak się uda to się uda - jak nie to nie - tak czy siak wieczorówka dopiero od września Darek a ty się w jakiś kozi róg nie zapędziłeś przypadkiem? Sam? bethi może to nie echo tylko tempo naszej poczty? troszkę cierpliwości jeszcze... Za 2 godzinki analiza... oj będzie się działo. A jak się za bardzo będzie działo to za tydzień będzie się jeszcze działo na poprawce
  5. heheh - zupełnie tak samo jak u mnie z programowania prawidłowo... xCarmen myślę że niekoniecznie chcą Cię odciągnąć od leczenia - sprawa jest inna. Oni tego nie rozumieją i sami błądzą. Najgorsze że ciężko ich naprowadzić na właściwe tory, choć nie powiem że to niemożliwe. Bo jest możliwe. A może pocieszy cię inna perspektywa: lepszy humor na zmianę z epizodami ciężkich myśli?
  6. A nie masz szansy na żadne taryfy ulgowe? W sumie matura najważniejsza... a nauczyciele jak myślą i trochę człowieczeństwa mają to i pomogą.
  7. jestem tego żywym przykładem A ty myślałaś że zakrętów już nie będzie? Trzeba zmienić nastawienie. Długo wychodziłaś na prostą, jedna porażka i się poddajesz? Na studiach na 7 przedmiotów zawaliłem jeden - mam z tego powodu zrezygnować i się poddać? Pomyśl w ten sposób o sobie. Nie obwiniaj się - nikt nie jest ideałem i nie powinnaś winić się za jedną porażkę raz na ruski rok. O... to wielkie gratulacje będzie świętowanie u mnie prawie tak samo ale już wiem że pewne 'mniej-niż-zero' wpisze mi 'mniej-niż-trzy' licho z tym
  8. xCarmen jedno po rodzicach wiem, że czasem między rodzice a ich dziecko wpada niezrozumienie, wtedy obie strony lub przynajmniej jedna zapędza się w złym kierunku. Nie wiem czy z Twoimi uda Ci się dogadać, to tylko Ty możesz ocenić, ale po prostu walcz o swoje i nie odpuszczaj. Trochę wiem o fobii szkolnej bo sam latami przeżywałem istne piekło przy każdej kartkówce / sprawdzianie / odpowiedzi. Przed egzaminem gimnazjalnym dostałem silnej gorączki. Nie wiem czy to ma taką samą postać jak u Ciebie (czyli czy to nerwica z nadmiernej ambicji Twojej albo rodziców i z obawy przed porażkami), ale jeśli tak, to przede wszystkim musisz sobie wmówić że nic się nie stanie jeśli coś pójdzie nie tak. Wiem sam po sobie że to z marszu efektu nie przyniosło, ale upór przyniósł swoje. Zacząłem obserwować jak inni sobie z tym radzą, bo wiele osób ma ambicje i jakoś musi się z tym uporać, starają się żartować, czasem zbiegać z tematu, nie skupiać się tylko na szkolnych sprawach, dawać sobie chwile kompletnego wytchnienia, na chwilę zapominać o szkole. Piszę to w tym sensie mimo że zaczęłaś dyskusję o rodzicach, ponieważ widzę że cała inicjatywa musi pójść w tej kwestii od Ciebie. Tak po prostu żebyś wiedziała że zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy, że próbowałaś się z tym uporać. A myślę że potrafisz, tylko każdy ma czasem chwile załamania i chce się kompletnie usunąć, poddać a nie walczyć. Co do psychoterapii - wydawanie pieniędzy na coś co nie przynosi skutku jest kompletnie bez sensu. Poszukaj innego psychoterapeuty... A w jakim sensie jesteś rok do tyłu? To znaczy że masz zaległości z materiałem czy niezaliczony jeden rok? Ile Ci zostało do matury?
  9. IceMan

    ***SNY***

    Ja miałem tej nocy pakiet mix. Zostałem napadnięty, okradziony, płynąłem rzeką na jakimś zadupiu i coś mnie goniło, zmarła mi babcia, w międzyczasie kilkakrotnie sprawdzałem wyniki kolokwium poprawkowego, prześladowała mnie właścicielka stancji, włóczyłem się po starym opuszczonym zamczysku i cholera wie jeszcze co. Tyle zapamiętałem. Ciężka noc.
  10. IceMan

    Przytulanki w offtopie.

    A studentów nie? No chyba że to ci warczący i rozgorączkowani Tulę przytulających
  11. bell to nie jest koniecznie najgorszy dzień, bo to oznacza zmiany a nie pogorszenie wszystkiego. Tylko nagromadzenie tego wszystkiego może być dla Ciebie szokiem, co nie znaczy że (tak jak zapewne myślisz) jesteś wszystkiego winna, bo jestem pewny że do tej sytuacji zarówno twój facet jak i przyjaciółka się przysłużyli. Po prostu przebrniesz przez to i będzie inaczej, ale na pewno nie źle. Coś o tym wiem. Też mi się przyda niezły trening, ale to jak odkleję się od książki do analizy (albo ona ode mnie). No, jest już bardzo bardzo ok. Zaliczyłem programowanie (a to był ostateczny termin), więc wyszedłem na prostą. A logika? Piep**ę to W przyszłym semestrze pokonam bossa. Studenci są zdolni do czynienia cudów przed prowadzącym, więc idź to jutro zdać i miej to wreszcie z głowy. Na pewno sobie poradzisz. dzięki I tego samego Tobie życzę
  12. Ja dzisiaj odstawiłem lot Ikara. W południe dowiedziałem się że zaliczyłem jeden z moich uczelnianych przedmiotów na wysoką ocenę będąc w ścisłej czołówce, oczywiście euforia radości, potem dowiedziałem się że zawaliłem inny przedmiot bez możliwości poprawy/warunkowego dopuszczenia do egzaminu (a nastawiałem się na 4 ze zwolnieniem z egzaminu) - miałem ochotę się pochlastać. A teraz próbuję się pozbierać do kupy i uczyć na analizę.
  13. No to żebyś nie była sama to zaraz też się biorę Heheh... to z miłości do swojej pani Nie praktykowałem ale najskuteczniejszym ponoć sposobem jest najprostszy sposób - stopniowo zmiejszać dawki - a te wszystkie nicorette itp mają w tym pomóc... 3mam 3mam a ty kibicuj mi we wtorek bo mam analizę
  14. To może pomyślę o jednoosobowej firmie a ogólnie - nie da się tych leni ujarzmić jakoś? Pewnie się da - zawsze można trochę w składzie pomieszać a dałoby radę czy za wiele od siebie wymagać chcesz? a to tylko z powodu Mirosławca... Eee... cuda się jednak zdarzają... a gdy cudów brak to i jeszcze poprawka jest. Dasz radę
  15. Nie bądźmy przesądni no pewnie :) Nie dziękujemy. Oczywiście nie jesteśmy przesądni Dzisiaj byłem po wpis z OSK... sterczałem tam ze 2 godziny. Aż mi się jedna piosenka przypomniała: http://pl.youtube.com/watch?v=v8RZ0jggJ60
  16. Nie zawsze chwali. Pierwsze 3 godziny mój po mnie jechał tak że suchej nitki na mnie nie zostawił. No jasne. Najważniejsze to się nie poddać nerwicy.
  17. IceMan

    Życzenia urodzinowe

    trochę spóźnione niestety ale bardzo szczere życzenia wszystkiego naj naj naj dla Atrusi
  18. zimbabwe jeśli daleko zabrnęłaś na olimpiadzie to i daleko zabrniesz na maturze - bez trudu a w sumie to matura przy kolokwiach-sesji to lajcik dasz radę bethi dzięki Amy Lee ze schodów można upaść - ważne że na uczelni się człowiek trzyma oczywiście że dasz... jak ja chcę ferieeeeeee...
  19. bethi być może masz w pamięci cache zapisane stare skórki... prawdopodobnie jej wyczyszczenie pomoże [ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:11 am ] PS. też mam kolorową - poza logiem [ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:14 am ] Update - odświeżyłem stronkę i dało mi nową skórkę... ponura owszem, ale czytelniejsza
  20. No to miazgę mam za sobą. Już tylko 3 egzaminy ale tak rozłożone że to pikuś może faktycznie cud się stanie i zdam a na razie idę odespać miesiąc nauki.
  21. albo na miasto albo za miasto zwykle plac jest któryś z kolei... nie wiem czy tak wszędzie jest ale u mnie pierwszy ogień był zgoła piekielny jak na moje (wtedy) umiejętności. Ale nie ma co się bać. Instruktor praktycznie zawsze jest w stanie wyprowadzić człowieka z opresji.
  22. No nie wiem... jak dla mnie najłatwiej się po autostradzie jedzie. Po miesiącu nie jeżdżenia wsiadłem i pojechałem autostradą - luzik - masakra dopiero się na trasie zaczęła. A na autostradzie? Na placu bywa trudniej. Przynajmniej takie moje odczucie.
  23. bethi jak na razie moja nadzieja nie umiera - 2 kolosy dzisiaj - jeden na 90% zaliczy mi już cały przedmiot, gorzej z drugim - bo mam wątpliwości co do tego jak mi poszło a jeżeli go zawalę to wylatuję ale dzięki za wsparcie :)
×