Skocz do zawartości
Nerwica.com

IceMan

Legenda Forum
  • Postów

    4 790
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez IceMan

  1. Limit rozmiaru pliku jest istotny tylko gdy emblemacik się wysyła na serwer forum. Ale można to obejść z korzyścią dla siebie i dla forum - wysłąć emblemat na inną stronkę i na forum wrzucić tylko odnośnik do zewnętrznego serwera. Może nim być imageshack.us lub cokolwiek co może pomieścić jakąś grafikę w sieci - 5 MB dołączane do konta pocztowego na wp.pl też wystarczy No i rozmiar emblematu, nawet jeśli będzie więcej niż 100x100 to jeszcze nie tragedia ale kategorycznie nie może rozwalać układu strony.
  2. oj spora bolączka... na tą 4-kołową kwestię w sąsiednim temacie też... Oj nie jest tak źle, trochę poczekaj i na pewno jakaś fajna praca Cię znajdzie ashley gorąco pozdrawiam widzę że świetnie sobie radzisz, podziwam twój zapał i tylko tak dalej
  3. Carmen widzę że jesteśmy w tej samej sytuacji ale mnie tak już zaczyna ten fakt męczyć że postaram się coś znaleźć na wakacje i w październiku wrócić na uczelnię we własnych 4 kółkach... ale by była radocha tylko potem jak to to utrzymać, o tym też będę musiał pomyśleć :|
  4. Osobiście mogę Ci tylko podsunąć taką myśl, że jako neurotyk możesz się tylko wkręcać i obawiać tego jak jakiejś choroby. Do homo ogólnie nie ma tolerancji i możesz się po prostu bać że nim jesteś. Jakiś czas temu miałem wkręte że tak jest ze mną i nic bardziej mylnego. Co do podejścia do dziewczyn mam podobnie jak ty: ... i nic w tym dziwnego. Chwała Ci za to bo przynajmniej masz sporo zdrowego rozsądku i 5 razy się zastanowisz - to może oszczędzić wiele złamanych serc i byłoby o wiele lepiej gdyby (to odnosi się do obu płci) było więcej w tym rozwagi i zastanowienia a nie tylko chwilowego impulsu czego konsekwencją jest często (niestety) krótki i nieszczęśliwie kończący się związek...
  5. No pewnie że tak, ale odchodzić całkiem nie ma co bo i tak się wraca - widzę to po niektórych osobach
  6. Rywalizację trzeba nam facetom pozostawić, wystarczy że sami ze sobą rywalizujemy. Od kobiet nie oczekujemy czegoś takiego. Ci, którzy Cię adorowali, zapewne zauważali "to coś" w Tobie, twoim charakterze, ale dwie rzeczy musiały ich hamować: po pierwsze - jeśli rywalizowałaś z facetami i potrafiłaś im nieraz "dokopać", to większość raczej spodziewała się dostania kosza i to zapewne bardzo widowiskowego i bolesnego, po drugie jak tu żyć z taką hardcorową dziewczyną ... strach się bać ;) Właśnie ta zmiana nastawienia o której przed chwilą napisałaś będzie pomocna najbardziej. Pokaż się z nieco innej strony :)
  7. oj...jakby mi zabrali to strajk głodowy uwielbiam prowadzić
  8. xCarmenz tymi kursami to świetny pomysł no kto jak kto ale ty na pewno rozumiesz - widać to z twoich tekstów... szkoda żebyś odchodziła ale jak musisz ooo dawno Cię nie widziałem - nie ma to jak zmiany - w końcu po to są żeby były na lepsze prawda?
  9. No i prawidłowe podejście :) jeśli będziesz mogła pomóc albo coś zmienić to na pewno to zrobisz - w innym wypadku nie ma co się zadręczać i robić sobie kłopotów... oby tylko tak dalej chyba musisz troszeczkę inaczej do tego podejść. Na razie to brzmi jak próba uspokojenia się przy jednoczesnej pielęgnacji lęku przed szkołą - a przecież nie o to chodzi... raczej postaraj się oswajać z myślą o szkole, że te wszystkie sprawdziany, nauczyciele, ten cały szkolny klimat to nic złego. Bo przecież poza tym masz już spokój prawda? To twoja jedyna bolączka? Jeśli tak to trzeba szczególnie nad nią popracować a myślę że ty potrafisz sobie z tym bez problemu poradzić
  10. ja tam myślę że wódka popijana wódką zagryzana wódką jest lepsza od piesków
  11. na własnym błędzie naukę lepiej się pamięta ...
  12. chciałbym mieć choć trochę spokoju od tych cholernych podręczników, skryptów, stert notatek, kolokwiów, egzaminów
  13. to wódkę popijamy tabasco? i zagryzamy papryczką chilli?
  14. No można powiedzieć że u mnie było podobnie. Moich rodziców satysfakcjonowało to że byłem w podstawówce i w gim w ścisłej czołówce, w LO już zaczynali kręcić nosem gdy w najlepszej klasie byłem "zaledwie" średni, potem dopiero się oduczyli. Teraz na studiach podchodzą tak, że dobrze jeśli będę przechodził z semestru na semestr, a jeśli się nie uda to się coś innego wymyśli. Jednak czasem trzeba nieco dać rodzicom do zrozumienia co się o czym myśli i jak się coś odczuwa. Jeśli dobrze się przekaże to zrozumieją, w końcu chcą dobra tylko czasem zapędzają się nie tam gdzie trzeba.
  15. Co prawda opornie mi ta nauka idzie ale jakby nie patrzeć do przodu. Musi być dobrze bo jak tyle pozaliczałem to nie chcę przez jedną analizę wylecieć ze studiów - to trzeba zdać I to nie tylko w szkole ale rodzice już z nich robią małych karierowiczów, którzy w wieku 4 lat już muszą całkiem nieźle władać jakimś językiem obcym - idiotyzm - takie dzieci to nawet dzieciństwa nie mają.
  16. u mnie kolejny dzień walki z lenistwem i całkami byle do piątku i byle zaliczyć
  17. No ja myślę że nie masz się czego obawiać. W sumie on tam lekko tam nie ma, więc wyluzować raz na ruski rok też się może i nic się stanie. A myślę, że ma głowę na karku i się z piciem nie rozkręci.
  18. ale to jest jedynie problem a nie coś skreślającego wszystko na początku A posłucha? Może to był tylko jeden wyskok (ostatki) ...
  19. jaka wstydnisia Dobra, już idę spać ... bo znowu się przy kompie zasiedzę do 4 i jutro będę wyglądał jak zombie... to do jutra wszystkim!
  20. hmmm... a mamy taki temat w offtopicu tam ewentualnie możesz szepnąć coś w tej sprawie ooo... to nie skończysz na myśleniu, co?
  21. Nigdy więcej oglądania filmów do 4 nad ranem oczywiście nie pospałem dłużej niż do 9-10, więc teraz ogólnie padam pyskiem na twarz i "niech F będzie funkcją pierwotną funkcji f na przedziale I" z analizy matematycznej brzmi jak "twoje powieki stają się ciężkie i ogarnia cię senność". Pewnie i tak na krótko to będzie nauczka.
  22. No, racja, ale powtarzaj te pozytywne treści a nie negatywne
  23. no oby tylko było odpowiednie towarzystwo ... aż mi brakuje ćwiczeń i wykładów na uczelni, w sumie może i trzeba było przepisywać ale i wesoło było teraz stagnacja siedzę w domku i się nudzę, chyba też gdzieś wyskoczę bo zwariować idzie...
×