IceMan
Legenda Forum-
Postów
4 790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez IceMan
-
kobieta zagadka smutna48 tak trzymaj A u mnie nuuuuuda... i czekam na święta
-
Coś tu czemuś zaprzecza sama się zastanów co a ja idę spać bo jutro będzie o 8 na sali wykładowej poranek żywych trupów (może uda mi się stanowić wyjątek ). Branoc
-
nie za często?
-
koszmar nadchodzących świąt - ktoś też tak ma??
IceMan odpowiedział(a) na CzarnaZebra temat w Off-topic
No mnie zawsze wkurzały pytania (zwykle w wykonaniu wujków i kuzynów) "czy już jakąś laskę poderwałem" albo "czy mam już dziewczynę" a ja nie mam i mi nie pasuje że nie mam i mi nie pasuje że mi ktoś o tym przypomina -
Wziąłem to pod uwagę, ale nie wydaje mi się że należało od tego uciekać. W sumie jak wyszło tak wyszło a teraz grunt żebyś dobrze znalazła się w tej sytuacji w której jesteś. Uciekanie od takich sytuacji, chowanie się to niestety nie sposób, samoukiem być nie musisz, ale może masz jakąś koleżankę, która w ramach powtórki by cię co nieco nauczyła a najważniejsze żebyś się nie katowała tym co teraz jest i jakie jest bo to sensu najmniejszego nie ma, tylko ci zaszkodzi. A ja tu sobie liczbę mnogą w tym zdaniu wypraszam jakiś pojedynczy dupek i tyle
-
No to tylko mogę złożyć wielkie gratulacje PS. chyba sam jestem blisko tego co ty osiągnąłeś ale jednak trochę mi jeszcze pracy zostało nad tym. Ludzie nie poddawać się
-
koszmar nadchodzących świąt - ktoś też tak ma??
IceMan odpowiedział(a) na CzarnaZebra temat w Off-topic
No u mnie akurat od pewnego czasu rozpadły się te usilne spędy rodzinne, no i w zasadzie na święta jadę spotkać się z tym z kim chcę (a dosyć dawno nie widziałem się z niektórymi osobami i się nawet cieszę z tego że jadę), poza tym trochę człowiek odpocznie, nie jest źle. Jednak nie idzie tego porównać do tego co powinno być - tradycja, rodzinna atmosfera obejmująca wszystkich jej członków itp - cóż, ideały są nieosiągalne... (co prawda jako małe dziecko to odczuwałem ale może nie zauważałem starannej przykrywki robionej specjalnie dla dzieci, a nawet jeśli, dobrze wspominam święta w dzieciństwie i nawet jeśli były na siłę to mogę za ten wysiłek szczególnie rodzicom podziękować bo nie był zmarnowany). -
No zależy jak wykorzystasz to że bierzesz leki, nie miałem z nimi styczności ale widziałem że niektórym pomagają a u innych są nawroty zaraz po odstawieniu - myślę że to zależy jak wykorzystasz ten moment w którym bierzesz leki.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
IceMan odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
widzę że już zostałem skutecznie wyręczony w odpowiedzi na to pytanie chyba tylko mogę dodać że te książki jeszcze trzeba w życie wdrożyć to żadna zmiana podejścia, tylko szukanie pocieszenia na siłę, a nie o to chodzi, ty nie powinieneś szukać fundamentu na czymś dookoła bo to zawsze może się zawalić, tylko być samemu dla siebie fundamentem poprzez poczucie własnej wartości, posiadania swojego miejsca w życiu, uznania że tak naprawdę od ciebie zależy czy jest źle czy nie. a zależy jeszcze jaki w tym jest upór, z tym jest tak samo jak z fizycznym treningiem - jak poćwiczysz 1-2 dni to nawet różnicy nie odczujesz, jeśli będziesz trenować miesiącami, to na pewno coś zmieni się na lepsze. No i zależy jak się tą psychikę ćwiczy - z przekonaniem czytasz takie coś co dobrego o sobie wypiszesz? -
WSOSP na moje oko wszystko siedzi w twojej psychice i to można wyeliminować siłowo przez wmawianie sobie tego że to nie istnieje. xCarmen to dlatego że nie robisz czegoś co mogłoby cię zająć, może w ramach sukcesu usatysfakcjonować, szczerze mówiąc dziwię się że zrezygnowałaś ze szkoły - przecież mogłaś próbować jeśli nie miałaś nic do stracenia... offtopic pozytywne zmiany widzę zimbabwe jak ludzie czegoś nie poznają to i nie zrozumieją, już na przykładzie nerwicy dobrze to wiesz i z resztą jest tak samo.. A ja ledwo żyję po 8 godzinach ćwiczeń i laboratoriów, będzie trzeba się jakoś zregenerować
-
Dzień spędzony (prawie) przy nauce, w sumie oprócz tego że cały wieczór przebębniłem na ściąganiu środowiska wirtualnego Javy żeby sobie napisać program u kumpla (ściąga się to w 10 minut ale wszystkie serwery tudzież laptopy kolegów się przeciw mnie sprzeniewierzyły ) ... fajny dzionek offtopic myślę że cię coś ciekawego czeka, a że przy okazji się pokazać możesz to i tym lepiej
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
IceMan odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Przy takim podejściu ciężko żeby było lepiej -
Miałem w podstawówce takie towarzystwo w gimnazjum też w sumie, dopiero w LO jakoś miałem szczęście się odizolować od tamtych. No nic tylko przetrwać musisz. Ale to co opisałeś poza szkołą moim zdaniem powinno ci sprawę szkolną kompletnie przytłumić, tyle fajnych wydarzeń że grupą idiotów w szkole bym się na twoim miejscu nie przejmował.
-
no, miejmy nadzieję że ta grupa osób, która uczy się raczej na czyichś błędach a nie na swoich trochę się od nas nauczy gonso odetnij się od tego szkolnego towarzystwa, mam nadzieję że poza szkołą masz okazję normalniejszych ludzi spotykać. Eee... jak nam walnął to czasem mieliśmy 150 stron
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
IceMan odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ano, racja :) mi jeszcze pomaga zrobienie czegoś kreatywnego co przyniesie mi jakiegokolwiek rodzaju satysfakcję... ale w sumie sport się też wpisuje w tą kategorię jaaa przynajmniej dobrze że widzisz co się dzieje, a na pewno potrafisz stawić temu opór, tylko spróbuj. -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
IceMan odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ale najważniejsze że z tego co widzę nawet jeśli w doła wpadniesz to jesteś w stanie się z niego w porę wygrzebać. Nietykalny nikt nie jest tylko najgorsze jeśli ktoś zacznie doła pielęgnować i się pogłębiać, potem coraz ciężej wyjść. -
julie właśnie mi to wszystko pomogło zrozumieć jeszcze jedną ważną rzecz (czego wiele osób nie rozumie i może tylko to co nas dotknęło dopiero pomoże im w pewnym momencie do tego dojść) - że tak samo jak fizycznie należy dbać o siebie i budować psychicznie. W obecnych czasach na moje oko przykłada się do tego bardzo małą wartość i z tego te wszystkie problemy. Ludzie kombinują na wszystkie sposoby jak tu poprawić odporność, jak zadbać o sylwetkę, cerę, wygląd, a psychika schodzi na bardzo daleki plan. I potem bywa tak że to o co Ci ludzie dbali w niczym im się nie przydaje albo kompletnie się rozsypuje gdy nie są w stanie radzić sobie z codziennymi czynnościami i obowiązkami, potem się to kończy jeszcze depresją i mają gdzieś to o co długo walczyli... Nauczyciel tu moim zdaniem niczego winny nie jest. Najgorsze że widocznie masz niezłe bydło w klasie (i niestety tego się inaczej nazwać nie da ).
-
Znając życie większość osób i tak by tworzyła swoje wątki które ni przypiął ni przyłatał by do niczego nie pasowały, jest jeden temat o psychoterapii, no i: ...to jasna sprawa.
-
takie podejście ci w niczym nie pomoże No i prawidłowo, trzeba o swoje dbać Jeśli nikt u Ciebie nie gra na tym kompie albo nie robi czegoś co wymaga sporej wydajności to polecam Kasperskiego - jeśli będzie cały czas zaktualizowany i aktywny to o wirusach można zapomnieć (ale wada jest taka że ostro spowalnia kompa).
-
A u mnie... był sobie poranek i się przespał. Wczoraj wieczorem poszedłem do kumpla do akademika trochę pograć, wyszło że wszystko skończyło się o 5 nad ranem i zdecydowanie nie o graniu mówię nie ma to jak akademiki No to tylko pogratulować podejścia które do tego doprowadziło 3mam kciuki :) Gosiulka możesz spróbować poszukać opcji skanowania przy starcie systemu (dokładnie: zanim system się włączy), to zależy od antywirusa niektóre to mają, niektóre nie. Gorzej jeśli to bardziej rozbudowane trojany. Na stancji mamy sporą hodowlę (którą praktycznie już by tylko zbiorowy format wyplenił), na kompie kumpla zauważyłem że już się wzajemnie jeden z drugim zaczął zwalczać, więc ciekawie jest Ale co pod tym słowem się wg ciebie kryje - czy chodzi o jakąś nabytą wrażliwość, dostrzeganie tego co przedtem było niezauważalne? U każdego w końcu przychodzi ten moment Chyba muszę się za robotę wziąć, szkoda tylko że nie łapię o co chodzi w tym co na poniedziałek mam zrobić
-
Jeżeli nie możesz wytrzymać z nią to może lepiej poczekać aż jej przejdzie i wtedy wznowić znajomość
-
Ja na ten temat tylko tyle powiem, że w życiu trzeba iść do przodu, ale jak się idzie do przodu i patrzy wstecz, to się można o coś potknąć i wywalić albo przejść koło czegoś i tego nie zauważyć...
-
Miałem podobną sytuację zimbabwe. Ludzie się niestety zmieniają, miałem w gim świetnego kumpla, niestety w LO drogi się rozeszły, koleś wpadł w nieodpowiednie towarzystwo i wyrósł teraz jakiś cwaniacki pseudo-macho niedoszły alkoholik teraz go raczej unikam (tak samo jak i inny kumpel).
-
A czy to uczucie gdy "nie ma lęków" (co do tego stwierdzenia samego w sobie mam wątpliwości) przypadkiem nie jest jakimś wewnętrznym niepokojem, czyli na dobrą sprawę innym lękiem, tylko lżejszym i długotrwałym, dającym się zagłuszyć przez te silniejsze lęki? Za to na tyle nieprzyjemnym że sam nie wiesz czy wolisz jedno czy drugie? Jakaś taka hipoteza mi się nasunęła na myśl Bo przecież bez lęków człowiek czuje się swobodnie... po prostu świetnie, nie wiem jak można za lękami tęsknić.