IceMan
Legenda Forum-
Postów
4 790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez IceMan
-
Co się stało? To tylko tendencje, za 50-100 lat to co teraz normalne pewnie będzie dziwactwem, ale jednak psychologia tłumu działa, jak 100 cielaków pójdzie w jedną stronę to sto pierwsze też za nimi polezie czasem się zdarzy czarne ciele, spodoba się dziesięciu następnym, te się pomalują na czarno i mamy nowy trend/kierunek Ja tak ostatnio mam jak się coś chcę pouczyć To dobrze wróży
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
IceMan odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Skąd wiesz, że nie możesz? Nigdy nie ma 100% pewności. Ale raczej lepiej jeśli się zdystansujesz do niej, nie pal mostów, ale i nie pogrążaj się w uczuciu, które na dzień dzisiejszy tylko może wywołać cierpienie. Jeśli przyjdzie szansa, to ją wykorzystasz. Ostatnio ja byłem w takiej sytuacji i właśnie tak do tego wszystkiego podszedłem, myślę że tak jest najlepiej. -
julie crazy też fajnie być o ile sobie człowiek kłopotów tym nie narobi w sumie równowaga rządzi I chyba to najważniejsze A mi humor już całkiem się poprawił, bo widzę na horyzoncie koniec mojego sprawozdania, reszta już pójdzie lekko
-
WWO - W wyjątkowych okolicznościach (Sokół) On sie wychował w kawalerce, razem z rodzicami, siostrami i młodszym bratem, gdzie przed obiadem czeka się w kolejce żeby umyć ręce. Całą kuchnie ma we wnęce. Mama sprząta u sąsiadów żeby było floty chociaż trochę wiecej. On jest przekonany święcie, że pieniądze dają szczęście. Wcale się nie dziwię, przy takim starcie można życie potraktować chciwie. Za to ona od pierwszych życia chwil rozpieszczona, DineyLandy, Pewexy, piętra w kolejnych domach, Vogue, Rykiel Sonia, browar Corona - to normalne, nie ma się tu z czym afiszować. Jedna rzecz - brak jej w życiu miłości, rodziców styl życia to wciąż za hajsem pościg. Ona myśli ciągle - pierdolę te pieniądze. I pomyśl dobrze kto z tych dwojga mówi mądrze? On na obiad w domu jadał kaszę z masłem, czasem mama zrobi zupę z kurzych łapek. Ona w najlepszych restauracjach jada z bratem, rano na śniadanie łosoś do kanapek. Ona z podgrzewaniem kupiła łóżko wodne, taki bajer, choć do seksu trochę nie wygodne. U niego tylko rodzice nie spali na piętrówce i on sam na polówce rozkładanej w przedpokoju przy lodówce. Ja jestem tylko narratorem. Specjalnie historie tutaj wziąłem nie skrajnie ekstremalne, ale przemyślcie maniurkę i gościa, którzy wyrośli w wyjątkowych okolicznościach. Refren (x2) Miłość sprzedawana, pieniądz kochany. W wyjątkowych okolicznościach witamy. Ładnie - ona ku**a, a on kradnie... (Jędker) Ona zaliczana do najbogatszych. Jemu biedą z oczu patrzy. Jej na wszystko wystarczy aż nadto. Jego zycie nie wygląda gładko w bloku z brudną schodową klatką. Nie mogąc znieść że inni maja, on nie... Co ponadto? Pieniądz Bogiem, żądza zdobycia nałogiem, czarne myśli atakuja jego głowę. Myśli ciemne, które skłonią go na druga stronę. Oczy matki załzawione widział, gdy płakała słyszał. Często milczał. Czas mijał. Życie uczy cierpliwości, kompromisów. Całymi dniami głuchy ojciec składał wysyłkową sprzedaż długopisów. On przyglądał się bezradnie biegowi zdarzeń. Brak perspektyw, brak marzeń. Brak korekty postępowania skłania by zapomniał co dla niego najważniejsze. To rodzina kochająca bardzo. Właśnie tacy, którymi często gardzą jej rodzice, prostacy, dorobkiewicze znani na całą dzielnicę. Refren (Jędker) Ona czuła brak duszy bratniej, brak uczuć. Innym nie dawała odczuć po sobie, bo sama odizolowana w szkole manier, tylko dla panien z wyższych sfer. Ponad normę zadbana, podrabiana na Cameron Diaz. W życiu wypas. Szofer wszędzie ułatwiał przyjazd. Bywała kapryśna przez samotność. Hajs dla niej element nieistotny. On nie zaznał jaccuzzi, łóżek wodnych, chodzi ubrany niemodnie, nie stać go na wino. Często widzę jak przemyka z wkurwiona miną. Co takiego nastąpiło, ze łączy ich opis? Okoliczności wyjątkowe nie na popis. WWO - bez żadnej kopii. (Sokół) On spacerował myśląc - skad wziać kasę? Ona zapłaciłaby by iść na spacer z kimś. Ta myśl nie dawała im spać - na co mnie stać? Choć każde myśli o czymś innym. Problem nagminny on i ona mają. Niestety on pomylił priorytety, oddałby rodzinę kochającą za monety. Za to ona uwięziona w hajsu szponach, chciałaby być wreszcie jako osoba zauważona, nie jako posiadacz konta w banku, S-klasy. Dom, basen, co tu duzo gadać... Takie czasy, bo to Polska, nie elegancja Francja. To drogi życia tak ich odróżniły. Dwie potężne siły - pieniądza i miłości. Miłość czyli ona, pieniądz czyli on wrośli w WWO - w wyjątkowe okoliczności. Refren (x2) Miłość sprzedawana, pieniądz kochany. W wyjątkowych okolicznościach witamy. Ładnie - ona ku**a, a on kradnie...
-
Eee co za dużo to też niezdrowo, poszaleć od czasu do czasu też dobrze Jak myślałem za kierownicą o czymś innym niż prowadzeniu, to wymusiłem jadąc z podporządkowanej trzeba uważać
-
To po następnym egzaminie ja cię widzę już z prawkiem bardzo mało Ci zabrakło o ile nie nic. Masa ludzi tak oblewa, nie wolno odpuszczać sobie przy powrocie do ośrodka ani nabierać zbytniej pewności siebie bo wtedy o głupotę nietrudno. Kiedyś instruktor po mnie pojechał bo powiedział, że mnie pochwalił i szaleć zacząłem - z niezbyt pozytywnymi skutkami
-
No i świetnie to podstawa, od razu inaczej się żyje Ja czuję że mi brakuje jeszcze dystansu do codziennych spraw, np. wczoraj i dziś do południa byłem podminowany bo mi sprawozdanie nie wychodziło, zaczęło iść - od razu humor się poprawił. Wolałbym żeby nie psuć sobie nerwów takimi rzeczami. Mam nadzieję że uda mi się coś takiego wypracować A tak w ogóle to albo ja tu za często zaglądam albo wy za rzadko prawie co drugi post na tej stronie jest mój
-
Czyli już jest całkiem dobrze?
-
No tylko powiedz co nie poszło że oblałeś... Bo widzę że dobrze jechałeś, pewnie uwalił na jakimś szczególe? A w ogóle to mi dzisiaj Kubica baaaardzo humor poprawił, jutro startuje z Pole Position
-
Trzeba wypić za Roberta
-
http://newsroom.chip.pl/news_221253.html?rss
-
Ostrożności do gazu, precyzji do sprzęgła i będzie ok Wrrr... trochę drażniący dzień minął, próbowałem coś na poniedziałek na uczelnię zrobić i jak na złość wszystko jak krew z nosa szło. Mam nadzieję że jutro będzie lepiej Dobranoc :)
-
Ajjjj... to się urządziłeś z tą płytą akurat co do takich aktualizacji robię to tylko w razie konieczności bo właśnie boję się że takim czymś to się skończy, ostatnio wymieniałem oprogramowanie w routerze (oryginalne kicha, Tomato trzeba było zainstalować do Linksysa), siedziałem jak na szpilkach, była wielka ulga jak wszystko ruszyło (tylko najpierw narobił mi stracha bo zmienił mi login a hasło zostawił i musiałem się nakombinować żeby się zalogować) szkoda że w porę tego instruktora nie zmieniłeś...
-
Ja w ten weekend w domciu także na sucho eeee w następny studiuję
-
No chłopie jestem studentem informatyki, mało kto tak często jak ja musi reinstalkę windy robić bo zawsze coś spierniczę - przecież informatyk ma to do siebie że grzebie, grzebie, kombinuje aż w końcu sobie formata wykombinuje xD ostatnio osiągnąłem szczyt swoich możliwości usuwając z dysku (podczas wywalania plików podejrzanych jako wirusy typu autorun) plik ntldr - potem biegałem za płytką instalacyjną windy żeby recover jednego pliczku zrobić Może nie potrafisz się dogadać z instruktorem? Ja swojemu musiałem powiedzieć coś w stylu żeby przestał gadać to będę jechać i się okazało że to jego gadanie mi najbardziej przeszkadzało, wiecznie mnie upominał, to źle, a to niedobrze, nikt od razu Hołowczycem nie zostaje a niektórzy chyba tego nie rozumieją. PS. też jestem fanem moto
-
trojanik? auu... to tylko powodzenia w tej dyskusji życzę... no ale czasem się arbiter przyda w czymś takim i da się wojnę opanować Nie, ale jeśli człowiek za bardzo zagłębi się we wspomnienia to po prostu bolą. W tej kwestii nic nie mam sobie do zarzucenia (nie obwiniam się). Czasem tylko człowiekowi zdarzy się drobne głupoty zrobić (i potem jest wstyd), o których pewnie już wszyscy zapomnieli, jednak z tym nie widzę problemu bo każdego powinno sumienie trochę pogryźć a potem odpuścić i tak jest w moim przypadku Co prawda zdarzy mi się jeszcze wkręcić sobie jakąś głupotę, ale to już sporadyczne i jeszcze stopniowo słabnie. Chyba dobrą drogą podążam
-
kaskaderka http://www.joemonster.org/mg/albums/new/0304t/kaskaderka.jpg
-
Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać
IceMan odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Jeżeli chodzi o pewne krytyczne momenty to nie pomyliłbym się wiele pisząc "za wszystko", ale ogólnie też męczył mnie perfekcjonizm bo nie wybaczałem sobie błędów, przeszkadzał mi też wzrost, wygląd, no i jeszcze do tego ubzdurałem sobie że ludzie się ze mnie śmieją i sporo czasu zajęło mi dojście do tego, że kumple zazwyczaj nie chcą dopiec tylko się wygłupiają (a ja myślałem że jestem pośmiewiskiem i na maxa ze mnie wszyscy kpią). -
Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać
IceMan odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hmmm... mi już od pewnego czasu udało przestać nienawidzić siebie, teraz nawet się lubię więc jakby nie patrzeć w dobrym kierunku zmierzam :) -
Jeśli przeszłości nie można zaakceptować to lepiej po prostu do niej nie wracać. Ja czasem wracając do pewnych faktów mam wrażenie, jakby w momencie przypomnienia sobie jakiegoś faktu nóż mnie przeszywał na wylot, każdy chyba ma wspomnienia które po prostu psychicznie bolą. Albo trzeba to znieczulić albo do tego nie wracać bo jaka inna rada?
-
bethi i prawidłowe podejście. Nie dać się i tyle. Ludzie czasami potrafią dokopać ale mamy im to umożliwiać? Nieeee... Wróciłem do domu, trochę jednak z mamą odczuwamy to że ja żyję swoim stylem a ona swoim... No i się trochę wzajemnie wkurzamy
-
Czemu los jest nie sprawiedliwy dla ludzi dobrych ?
IceMan odpowiedział(a) na SebastianWaWa temat w Psychologia
Ja sobie tłumaczę to przez religię, dobrzy ludzie szybciej umierają to i szybciej trafiają do tego lepszego świata... A jeśli chodzi o cierpienie ludzi dobrych to zwykle po pierwsze swoim kosztem dbają o innych, po drugie cierpią od tych chamów, gburów, prostaków którzy w sumie idą po prostej linii (zazwyczaj też po trupach) do celu. -
prawie jak studencka
-
Możliwe że masz jakieś błędy związane z cookies. Sprawdź czy w twojej przeglądarce jest włączona obsługa cookies, do tego pytanie - korzystasz z jednego komputera czy z kilku na zmianę wchodząc na forum (dom, kafejka, praca/szkoła/uczelnia)? Bo jeśli z kilku to takie rzeczy się przez to mieszają.
-
Proponuję mały turniej http://www.joemonster.org/art/8965/Gra-ktora-przechodzi-2%-ludzi Kto dojdzie do 10 lvl wrzuca screen. Każdy, który zajdzie dalej niż poprzednik, robi to samo. Zwycięża gracz który pierwszy przejdzie całość [edit] jednak 10 już mam