-
Postów
790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Lusi
-
Malcolm!!! Do jasnej cholery. Jak nie przestaniesz pieprzyć o tym avatarze to pojadę do Olsztyna (a nie mam daleko), znajdę Cię i nakopię do tyłka. Moim zdaniem jesteś apetyczny ;-)
-
Czy to jest nerwica natręctw?
Lusi odpowiedział(a) na Marena temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Lęki, lęki, lęki. Większość z nas tak ma. Ja ulegałam różnym wypadkom (w myślach oczywiście). Ale teraz wiem, że tak nie można myśleć, bo to potęguje nasz strach. Kiedy tylko coś takiego przychodzi mi do głowy to szybko tą myśl ucinam. Po jakimś czasie można nauczyć się "niemyślenia". -
Czy to jest nerwica natręctw?
Lusi odpowiedział(a) na Marena temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Lęki, lęki, lęki. Większość z nas tak ma. Ja ulegałam różnym wypadkom (w myślach oczywiście). Ale teraz wiem, że tak nie można myśleć, bo to potęguje nasz strach. Kiedy tylko coś takiego przychodzi mi do głowy to szybko tą myśl ucinam. Po jakimś czasie można nauczyć się "niemyślenia". -
A ja nigdy nie zastanawiałam się, czy widać. Są gorsze widoki, na przykład zamyślony kierowca w samochodzie obok z pasją dłubiący w nosie.
-
A ja nigdy nie zastanawiałam się, czy widać. Są gorsze widoki, na przykład zamyślony kierowca w samochodzie obok z pasją dłubiący w nosie.
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Kretko kochanie! Też jestem blada, chuda, mam podkrążone oczy,często miewam zawroty głowy, mam kołatania serca, trzęsą mi się ręce a w tej chwili to nawet boli mnie głowa. Czyli w 89% mamy to samo. A jednak ja uważam, że nie jestem chora bo badania nic nie wykazały. Możesz się przebadać dla świętego spokoju, ale moim zdaniem to wszystko są WKRĘTY. Pozdrawiam. -
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Kretko kochanie! Też jestem blada, chuda, mam podkrążone oczy,często miewam zawroty głowy, mam kołatania serca, trzęsą mi się ręce a w tej chwili to nawet boli mnie głowa. Czyli w 89% mamy to samo. A jednak ja uważam, że nie jestem chora bo badania nic nie wykazały. Możesz się przebadać dla świętego spokoju, ale moim zdaniem to wszystko są WKRĘTY. Pozdrawiam. -
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Raczej tak. -
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Drugi miesiąc bierzesz lek, który Ci nie pomaga? Zmień go! -
Też to wszystko przeczytałam i o mało nie pękłam ze śmiechu. Nie napiszę jakiej muzyki słucham bo mogłabym się narazić tym lub tamtym. Ale napiszę, że ludzie na poziomie są tolerancyjni i nigdy by im nie przyszło do głowy, żeby gnoić innych za ich poglądy. ZGROZA. Może i Moniczka ma poziom ale (bez urazy) bardzo niski. Ja Was wszystkich będę kochała nawet jak zaczniecie słuchać płyt chodnikowych ;-))))
-
Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?
Lusi odpowiedział(a) na Tygryska temat w Nerwica lękowa
Można pokonać nerwicę, nie mówię, że ja tego dokonałam ale sądze, że jestem na dobrej drodze. Nie biorę na stałe żadnych leków, jedynie doraźnie w razie ataku. Żyję normalnie: mam pracę, męża, dziecko, przyjaciół i znajomych. Przed nikim nie ukrywam wizyt u psychologa czy psychiatry. To są tacy sami lekarze jak dentysta czy ortopeda, czy do nich też Ci głupio chodzić? Wariatką napewno nie jesteś. Moim zdaniem wariat to ten kto nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest chory, komu wydaje się, że jest właśnie tak jak on to widzi i czuje. Będzie dobrze. -
Witaj. Wydaje mi się, że skoro już raz przez to przechodziłaś to choć trochę masz pojęcie co robić. Ja też mam małe dziecko, moja córka ma teraz 4 lata. Też jestem sama bo mąż za granicą. W Twoim wypadku może to być depresja poporodowa. Dotyka ona bardzo wielu młodych mam. Powinnaś porozmawiać o tym ze swoim lekarzem. Pozdrawiam.
-
Słuchajcie Ludki Kochane! Ja zrzuciłam wszystkie maski i nie było przy tym większego bólu. Jasne, że nie wszystkie spaliłam, czsem biorę jedną do ręki i jestem gotowa ją założyć ale staram się być zawsze sobą. I powiem Wam, że mam to w dupie ci inni o mnie pomyślą. Jak się komuś nie podoba to niech spier.... Ludzie powinni nas lubić za to jacy jesteśmy naprawdę (a może właśnie mimo tego) a nie za to jaką rolę gramy.
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Może i spadasz, ale do góry nie polecisz ;-) Wszyscy na tym forum mamy jakieś jazdy. Tiki i skórcze mogą być wynikiem niedoboru magnezu, przy nerwicy lekarze zalecają magnez. Radzę Ci udać się do specjalisty, na początek najlepiej do psychiatry. Poczytaj posty - zobaczysz, że nie jesteś sama. -
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
Lusi odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Dorotko. Po pierwsze: koniecznie powiedz mężowi. Przecież to jest Twoja "druga połowa", moim zdaniem powinien wiedzieć. Po drugie: dokładnie skontroluj tarczycę, może to faktycznie przez nią. I na koniec po trzecie: nie jesteś sama - masz nas. Mojego męża też nie ma w domu a mimo to nie czuję się samotna. Trzymaj się. -
Eva. Ja żyję normalnie. Nikomu patrzącemu z boku nie przyszłoby do głowy, że mam nerwicę. Casem też się boję wyjść, ale wychodzę i nic się złego nie dzieje.
-
Niestety nie czyta, bo nie ma pojęcia o jego istnieniu. I jeszcze jedno niestety: będzie jednak dopiero na święta. J A C H C Ę S E RRRRR N I K A !!!!!!!!
-
Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)
Lusi odpowiedział(a) na Kachur temat w Pozostałe zaburzenia
Rozumiem, rozumiem. Mnie najbardziej nakręca właśnie serce. To jest mój największy problem. Wszystkie moje ataki - a było ich trochę - były związane właśnie z sercem. Dlatego postanowiłam, że nie będę szła pod prąd tylko z prądem. I udało się. Nie mówię, że od razu, ale się udało. -
Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)
Lusi odpowiedział(a) na Kachur temat w Pozostałe zaburzenia
Malcolmie!! Mi się też wydawało, że umrę. Ale nie umarłam. A na którym boku leżysz? Bo ja tylko na prawym. Co do leków to biorę tylko w razie ostrego ataku. A tak wogóle to serce jest od tego żeby bić. Gdyby nie biło to huk byśmy tu napisali. -
Świetne. Chyba muszę iść poblokować subforum MIASTA bo mój mąż wróci dopiero na święta.
-
Nie wiem czy ma tego dużo, bo dawno nic nie mówił na ten temat. Poza tym jest zawodowym kierowcą i gdyby było dużo to by mu to bardzo przeszkadzało i nie mógłby jeżdzić. Ale faktycznie z tego co mówił na początku to było nie do zniesienia.
-
Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)
Lusi odpowiedział(a) na Kachur temat w Pozostałe zaburzenia
Czyli co zrobić aby po położeniu się do łóżka nie czuć serca w każdej części ciała. Zauważyłam, że wielu z Was tak ma. Ja osobiście czuję jakbym była jednym wielkim sercem. Im bardziej próbuję to zignorować - tym mocniej serce bije. Nie da się leżeć i myśleć o czymś innym. No i właśnie niedawno znalazłam na to sposób. Skoro nie mogę przestać czuć serca to świadomie skupiam się właśnie na nim. Wyobrażam sobie moje serce i widzę jak bije. Wczuwam się w to. Potem powoli zwalniam rytm wyobrażonego serca. Bije coraz wolniej i coraz ciszej. I uspokajam się. Nie czuję już serca ani go nie słyszę. Zasypiam sobie spokojnie. Może Wy też macie jakieś sposoby. Napiszcie. P.S. Nie wiem czy ten temat już był - szukałam i nic nie znalazłam. -
Ja jestem blada w odcieniu zielonym. Mam też wielkie dzikie oczy. Najprawdopodobniej wyglądam jak denat wyłowiony z rzeki.
-
A ja myślałam, że to wszystko bzdura. Mój mąż widzi takie "robale" po wypadku w którym (oprócz innych obrażeń) doznał wstrząsu mózgu. Okulista powiedział mu, że ma dziurę w siatkówce. Ale kiedy zdecydował się na zabieg i poszedł do innego okulisty (poleconego przez pierwszego) to okazało się, że wszystko jest w porządku. Bardzo dziwna sprawa.
-
jak wyglada wizyta u psychologa, psychiatry, psychoterapeuty
Lusi odpowiedział(a) na temat w Psychoterapia
I.K. Nie mylisz się. Są . Ja po wielu próbach znalazłam panią psycholog, która mimo młodego wieku (a może właśnie dlatego) jest wspaniałym terapeutą. Pyta, uważnie słucha odpowiedzi, razem wyciągamy wnioski a potem prosi abym sama zastanowiła się co z tym zrobić. Nie rozprasza swojej uwagi notowaniem - nagrywa wszystkie rozmowy. Przed następnym spotkaniem musi je odsłuchiwać bo dokładnie wie co, kto i dlaczego. Nie bagatelizuje żadnego problemu, pomaga w każdej sytuacji. Pamięta wiele szczegółów z mojego życia osobistego (nie związanych z nerwicą) i często o nie pyta. Nawet kiedy spotkam ją gdzieś przypadkiem, to rozmawia ze mną jak przyjaciółka. Pomogła mi zrozumieć wiele rzeczy. ONA JEST LEKARZEM Z POWOŁANIA.