Skocz do zawartości
Nerwica.com

BladzacyAniolek

Użytkownik
  • Postów

    501
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez BladzacyAniolek

  1. Miło się z Tobą Dariuszu rozmawia, mam nadzieję, że naszą rozmowę dokończymy kiedy indziej. Muszę już zmykać. Dobranoc.
  2. Nie uraziłeś, ani też nie zabolało. Napisałeś prawdę. A rodzice? Powtarzanie przez całe życie, że jestem ta gorsza, mówienie że mają mnie już dość, nabijanie się ze mnie, niereagowanie na to że brak się nade mną znęcał... - to wszystko raczej nie świadczy miłości rodzicielskiej, ani o trosce. -- 09 mar 2011, 23:30 -- Allah zauważ, że na tym forum, wiele osób używa wulgaryzmów...
  3. Skoro ze mną już nie rozmawia, unika mnie, nie odpisuje na listy, to dla mnie jest oczywiste, że ma mnie gdzieś. Wiele osób się nie może o mnie martwić, gdyż o tym co przeżywam wiedzą tylko rodzice, no i właśnie ten były przyjaciel. Więcej nikogo nie mam. W tym toku rozumowania, to to nazywało by się efektem placebo.
  4. refren przeczytaj moje poprzednie posty. Terapeuta tylko stwierdził, że masturbacja nie jest taka zła, jak okaleczanie się, gdyż nie wywołuje u mnie żadnej fizycznej szkody, i lepiej w ten sposób odreagowywać, póki nie znajdzie się lepszego sposobu. -- 09 mar 2011, 23:15 -- kasiątko Nie ma znaczenia jakiej jesteś wiary. Szanuje Ciebie, bo jesteś człowiekiem. :) Nie boję się potępienia, czy kary nadanej przez Boga. Boję się z tego spowiadać, gdyż ciągle słuchałam jaka to jestem egoistka, i że w ogóle się nie staram, nic z tym nie robię, aby zakończyć ten proces. To jest męczące, bo czuję się przez to gorsza. Z Księdzem na ten temat rozmawiałam, przez rok u jednego kapłana. Chyba stracił już cierpliwość do mnie, tak jak wyżej napisałam, mówił, że nic nie robię w tym kierunku, że moja wiara jest słaba itp. No nic, poczułam się jak śmieć. :/ Łatwo jest oceniać cudze grzechy, nie zważając w ogóle na swoje...
  5. Malo brakowało, pazurki poszły już w ruch. A basia, jak widać jeszcze ich nie schowała.
  6. Dziękujemy , dziękujemy a przepychanka ...czy jest bezsensowna ??? no nie wiem ... aniołek wkurzył się do zenitu i zapomniał na "minutkę" o pisaniu o śmierci :) a może nawet przyszło mu do głowy ,że są "głupsi" od niego i jego sytuacja nie jest jeszcze taka najgorsza :) Jak coś to jej, jestem kobietą. Jak już pisałam wcześniej, dla kogoś dany problem może być głupi i błahy, dla drugiego straszny... Nie ma sensu porównywać cierpień.
  7. To są osoby, którym się za to płaci, muszą to robić... Nie chodzi mi o lekarzy pomyśl trochę. Lekarz to już następne ogniwo troski o Ciebie No tak, była w moim życiu osoba, która przekonała mnie na leczenie, i które jednocześnie miesiąc temu kopnęła mnie w dupę, i się odwróciła bez żadnego słowa.
  8. To co dla Ciebie jest głupie i błahe, dla drugiego może być poważnym problemem, z którym nie umie sobie poradzić. Bezsensu są takie zdania, pisząc w ten sposób nikomu nie pomagacie, wręcz przeciwnie...
  9. To są osoby, którym się za to płaci, muszą to robić...
  10. No szkoda, że nie rozumiesz tak prostego zdania... Mi tam nie szkoda, nie mam problemów z wyprożnianiem.... Ale widzę, że z inteligencją to masz spory problem.
  11. I tu się mylisz moja droga często trafiali na opór i takie teksty jak Twoje nie chciały przyjąć żadnej pomocy uważały wszystkich za zło i idiotów czepiających się bez racji Przyjęłam pomoc, jak już pisałam chodzę na psychoterapię i biorę leki...
  12. No szkoda, że nie rozumiesz tak prostego zdania...
  13. Jedynie co czują, to poczucie winy, ale wtedy już jest za późno. Mogli o tym myśleć, gdy dany samobójca żył.
  14. PIER DO LISZ głupoty,ot i cały komentarz Wcale nie pierdoli. Standardowo, druga strona wie lepiej jak jest!
  15. Idealnie to napisałeś. Zgadzam się z tym w 100%.
  16. Problem w tym, że nikt by nie płakał, nikt by nie tęsknił...
  17. Czemu zawsze wszystko trzeba. :/ Czemu tak trudno zrozumieć, że komuś życie tu na ziemi, może się nie podobać. Tylko ciągle słychać: weź się w garść! kochaj życie! Żyj! Ja pierdole, rzygać już się tym chce. :/
  18. Nie wiem jaki jest sens terapii. Nie wiem jaki jest cel terapii. Nie wiem jakie mam oczekiwania wobec terapeuty. Ostatnio o to mnie zapytał, a ja nie znałam odpowiedzi. Po prostu nie wiem. Terapia nie sprawie, że zechcę żyć. Nie sprawi, że będę szczęśliwa. Nie sprawi, że będę pasować do tego świata. Po drugie boję się przed nim otworzyć. Ponieważ za każdym razem, kiedy komuś zaufam, otworze się przed drugim człowiekiem, to na koniec dostaje wielkiego kopa w dupę! I radź sobie sam.
  19. Również miałam jedną próbę... Tylko jedna osoba o tym wie. Nawet terapeucie nie mówiłam o tym. I chyba dobrze... -- 09 mar 2011, 21:39 -- Dość często rozmyślam o tym, aby pierdolnął mnie samochód. Gdy przechodzę przez ulicę nie patrzę, czy ktoś jedzie. Czasem mam wrażenie, że moje życie to jakaś kara...
  20. Ale ja wiem, że to i tak mi nie pomoże. Ja po prostu nie chcę żyć! Nie chcę być na tym świecie. Nie prosiłam się o te beznadziejne życie. :/
  21. Korzystam z pomocy psychiatry, chodzę na psychoterapię, biorę leki, ale to i tal gówno daje.
  22. cieszyć się życiem? Jakoś nie potrafię. Coraz częściej myślę o śmierci samobójczej. A lepszy dzień nie nastąpi, straciła nadzieję na wszystko. Mam dość życia, męczenia się na tym głupim świecie.
  23. śmierć! śmierć! śmierć! śmierć! czekam z utęsknieniem...
×