-skoro nie wierzysz w to ,że Twoje życie osiągnie za jakiś czas dojrzałość , stabilizacje i zdrowie , a zawsze bedzie marne , nędzne i nic nie warte już dziś jestes czlowiekiem przegranym , zupełnie jak ryba wyjęta z wody , by za parę chwil zostać wypatroszoną i usmażona na patelni , a potem skonsumowana przez tych , którzy wierzą w Swój Fart .
Poczytaj sobie Mulforda , niech Cię chłopie oświeci Mądrośc z Wysoka , jak śmiertelnie grzeszysz takim gadaniem , a w konsekwencji uśmiercaniem siebie . Zagubiłes gdzieś CEL i motasz się rozrywany szkodliwymi fluidami .
Powtarzaj sobie zawsze w ciągu dnia po stokroć , po milionkroć słowa pelne Mocy :kiedy braku je Ci odwagi : ODWAGA , kiedy nie wierzysz w swóje powdzenie : "wszystko układa się dla mego wiekszego dobra , kiedy się zamartwiasz " już zaraz zaświeci dla mnie Słońce Powodzenia i Triumfu .
Czaisz ?
Sorry Winnetou, ale ja nigdy nie uwierzę w żadne nadprzyrodzone moce wymyślone przez odjechanych ludzi. A jak se pomyślę, że czeka mnie czterotygodniowa zabawa w psychorysuneczki i inne wycinanki, to wszystkiego mi się odechciewa.