Skocz do zawartości
Nerwica.com

L.E.

Użytkownik
  • Postów

    3 818
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez L.E.

  1. niewypowiedziana, też chcę zacząć ćwiczyć i będę dawać tu znać, czy daję radę Mam nadzieję, że będziemy się nawzajem motywować
  2. gefallen, dziwne... Ja mam zupełnie odwrotnie rede, spróbuj to dokładniej opisać, to może być ważne. Ja tam wychodzę z założenia, że trzyma mnie głównie uzależnienie psychiczne. Palę głównie e-papierosa, czasem zbiera mi się i proszę palących znajomych o normalnego. I zawsze jest to samo - nie smakuje mi, ale potem i tak mnie ciągnie. Kiedyś czytałam, że chodzi tutaj o pobudzenie w mózgu ośrodka nagrody. I to, że zapalisz daje optymistycznego kopa i od tego w dużej mierze się człowiek uzależnia. A sama chęć sięgnięcia po papierosa wynika ze spadku poziomu nikotyny w organizmie i ulga wynika z tego, że przestało się odczuwać głód nikotynowy. Chciałabym rzucić palenie, nawet tego e, ale nie wiem, czy mi się to uda. Fizyczne objawy odstawienia mi dość mocno przeszkadzają, ale to na pewno uzależnienie psychiczne mnie tak na prawdę trzyma
  3. Monar, super, że udało Ci się o tym opowiedzieć. I dobrze, że wziął Cię na poważnie, bo to jest poważna sprawa. A umniejszanie służy temu, żeby łatwiej w ogóle takie słowa przez gardło przeszły.
  4. a_l_e_x, nie do końca rozumiem... Czyli co robisz poza marszem? Candy14, a co to za program?
  5. L.E.

    najsłabsze ogniwo

    Ja tam się nie czuję najsłabszym ogniwem. W sumie to wręcz przeciwnie, w badaniach na większości poziomów edukacji byłam w grupie gwiazdą socjometryczną, poza tym nawet nieźle pracuję w grupie, a zdarza mi się nawet ją zdominować. Czyli najsłabszym ogniwem nie jestem, ale głównie dlatego, że na zewnątrz jestem mocno inna niż w środku.
  6. A ja nie mogę uwierzyć, że w końcu skończyłam to co miałam do roboty i w końcu mogę iść spać. Powoli wychodzę z szoku
  7. L.E.

    Filmy i seriale

    Ja jestem straszliwym nerdem i moim ulubiony serialem jest Star Trek
  8. No, w końcu panowie zaczęli działać konstruktywnie, a nie tylko narzekać na czym świat stoi
  9. niewypowiedziana, z tym co piszesz to się akurat zgadzam. Można się kimś zauroczyć, ale żeby można było mówić o miłości potrzeba więcej czasu razem. Ja wierzę, że lata bycia razem właśnie rozwijają miłość. A przywiązanie miłości nie wyklucza. Gorzej jak się jest razem przez "zasiedzenie". Znam jedną taką parę... Nic ich nie łączy, ale mieszkają razem, bo im tak wygodnie.
  10. Nie wnikając w powyższe dyskusje chciałabym powiedzieć, że ja w miłość jak najbardziej wierzę. Jestem romantyczką, ale taką w miarę rozsądną Nie wierzę w zjawiska takie jak miłość od pierwszego wejrzenia, przeznaczenie sobie nawzajem itp itd W jakiejś książce psychologicznej przeczytałam, że kochamy kogoś nie za to kim jest, ale za to co nam daje. Brzmi to dosyć brutalnie, ale chyba tak właśnie jest. Nie pokochamy (przynajmniej zdrową miłością) kogoś, kto będzie wobec nas nie fair, nawet jeśli będzie wspaniałą osobą sam w sobie czy w stosunku do innych. Ja w każdym razie uważam, że związek musi zaspokajać określone potrzeby i może być budowany na miłości albo wskutek niego miłość może się zrodzić. I w sumie jeszcze jedno... Nie wierzę w to, że miłość jest uczuciem nieprzemijającym, jedna na całe życie i że jeśli się kogoś przestało kochać, to nie kochało się go nigdy. Przed moim obecnym (i prawdopodobnie już ostatnim i na całe życie) związkiem byłam z dość sporą ilością facetów i jestem pewna, że dwóch z nich na prawdę kochałam (inna sprawa czy oni na to zasługiwali ). Z drugiej jednak strony teraz, kiedy wiem, że znalazłam osobę z którą chcę spędzić całe życie to uczucie jest trochę inne. (Swoją drogą z tamtymi też myślałam, że będę do końca życia i dałabym sobie rękę uciąć za to, że tak będzie. I teraz bym bez ręki chodziła Teraz jednak to uczucie jest zupełnie inne, chociaż pewnie opisałabym je tymi samymi słowami, co wtedy).
  11. a_l_e_x, A masz koło siebie jakieś fajne okolice na spacerki... Ja ostatnio praktycznie nie trzymam diety i bardzo mało ćwiczę. Nie mam czasu, a poza tym mam mnóstwo roboty, mało śpię, mało odpoczywam, więc wszystko to rekompensuję jedzeniem... Na szczęście po lekkim skoku w górę waga zatrzymała się w miejscu i mam nadzieję, że nie zmieni zdania do czasu aż zorganizuję się na tyle, żeby wrócić na dietę... -- 17 paź 2012, 20:20 -- I przysięgam, że już nigdy nie będę się śmiała z grubych pań profesor, bo teraz je rozumiem
  12. L.E.

    Trzeba się przywitać

    ankag, hej Miło Cię poznać, nie mniej jednak na wstępie muszę zaznaczyć, że mocno powinnaś pomyśleć o odwiedzeniu psychologa lub psychiatry, a najlepiej obu
  13. L.E.

    Zwierzę/roślinka

    New-Tenuis, nie zdawałam sobie sprawy, że z Ciebie aż taki słodziak
  14. L.E.

    pierwszy post - cześć Wam!

    pjotr, cześć :) Miło, że dołączyłeś
  15. L.E.

    Zwierzę/roślinka

    A moją roślinką herbową mogłaby być mimoza
  16. człowiek nerwica, mam w rodzinie parę z różnicą związku ponad 20 lat. Ona jest jakoś w okolicach trzydziestki, on po pięćdziesiątce, ona jest gospodynią domową, on biznesmenem i zarabia kupę forsy. Jakby spojrzeć na nich przez pryzmat stereotypu sytuacja wydaje się dość jednoznaczna... A jak jest na prawdę? Oni są jedną z najbardziej kochających i szanujących się par, jakie znam. Okazują sobie bardzo dużo uczucia, troszczą się o siebie i co mi się bardzo podoba - on niesamowicie docenia i szanuje to, że ona zajmuje się dziećmi, domem i ogrodem i doskonale rozumie, że nie jest to wcale lżejsza praca niż jego (zwłaszcza, że mają wielki dom, który zawsze jest niemal sterylnie czysty). Odeszłam trochę od tematu. W każdym razie ja wierzę w to, że ludzi może połączyć ogromne uczucie mimo "ogromnej" różnicy wieku.
  17. cudak, no dokładnie. To, że ktoś ma gorszy problem wcale nie sprawia, że ja nie mam problemu. Takie coś niczego nie rozwiązuje. Wręcz przeciwnie. Dodatkowo wpędza w poczucie winy.
  18. Gonienie jak pojebana za tym, żeby wszystkim było dobrze, kończące się na tym, że nikomu nie jest dobrze, a już najmniej mi.
  19. Przeczuwam, że moje maleństwo będzie dziś w całuśnym nastroju, bo się cały dzień liże pod ogonkiem Czemu zwierzaki tak robią, że w im gorszych miejscach się liżą i im gorsze rzeczy zeżrą na spacerze tym bardziej chcą buziaki dawać?
  20. Ja dziś zjadłam czekoladę i paczkę bake rollsów w nadziei, że mi pomogą w pisaniu I nie pomogły
  21. Brus, mam znajomą bardzo przypominającą Twoją byłą. Dziewczyna ma chyba narcystyczne zaburzenie osobowości, w każdym razie stale kręci się wokół niej tłum adoratorów, żeby jej podbudować poczucie własnej wartości. Co więcej, każdy wie o reszcie, ale są gotowi to zaakceptować, byle być przy niej. Nie wiem, na czym to polega, bo z niej żadne cudo nie jest. A ona jest miła, troskliwa i też jej na nich zależy, dopóki nie zaczną wokół niej skakać. Wtedy staje się wobec nich kompletnie s*kowata. Przykro mi, nie umiem tego inaczej ująć. A oni im dłużej się z nią zadają tym bardziej wydają się chorzy, nieszczęśliwi i pogrążeni w depresji. I oczywiście żaden nie umie stworzyć zdrowego związku z kim innym.
  22. realmilan, mogliśmy Cię pocieszać i utwierdzać w Twoim przekonaniu, ale co by to dało? Spojrzeliśmy na sytuację z boku i obiektywnie. Nikt nie chwalił jej, ani nie krytykował Ciebie. Skoro nie jesteś w stanie spojrzeć na całą sytuację z choć odrobinę innej perspektywy, to po co w ogóle pytałeś nas o zdanie?
  23. realmilan, jeśli nie masz z nią kontaktu to skąd wiesz, że chodzi tylko o sponsoring, a nie o miłość? Yumekui, po pierwsze nikogo nie obwiniam, związki się rozpadają z różnych przyczyn, ale najczęściej wina leży po obu stronach. Zasadniczo chodziło mi o to, że wkurza mnie jak ludzie myślą i oceniają wg. stereotypów na podstawie tego, co widzą. A Ty oceniłeś kogoś w ten sposób na podstawie jednej opinii. -- 14 paź 2012, 17:51 -- realmilan, nikt Cię nie obwinia. To, że podważamy Twoją wiarygodność, bo masz do całej sprawy bardzo emocjonalny stosunek to troszkę inna sprawa.
  24. spirospero, jeśli nie przeszkadza Ci, że obok depresji mam nerwicę i jedno i drugie już prawie wyleczone (i nie popsuję Ci swoją osobą wyników) to odezwę się w tygodniu i wypełnię Ci tą ankietę -- 14 paź 2012, 17:45 -- Dobra, przeczytałam ze zrozumieniem i widzę, że ja Ci jednak nie pomogę. Nie mniej jednak życzę powodzenia
×