Skocz do zawartości
Nerwica.com

L.E.

Użytkownik
  • Postów

    3 818
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez L.E.

  1. slow motion, mi akurat mój brzuch najmniej przeszkadza Polecisz coś na boczki i wewnętrzną stronę ud?
  2. Optiores, to moim zdaniem czasem snu się nie musisz martwić. Bardziej swoim nastawieniem do całej sprawy. A jak sobie radzisz z innymi opisanymi problemami?
  3. Mnie coś ta gra nie urzekła, ale nie blokuję póki co Pewnie mi się jeszcze wkręci i z wami pogram. Znając mnie to ten nałóg mnie dopadnie w okolicach sesji
  4. Optiores, a ile masz lat? Powinno się spać koło 8 godzin, ale wielu ludziom wystarcza 6 albo nawet mniej.
  5. tropikamid, homofobia może się niestety zdarzyć w każdym zawodzie, jednak dobry psychoterapeuta nie może mieć tego rodzaju uprzedzeń.
  6. Pokonałam wieczorne żądze pokarmowe i zew lodówki. Jestem z siebie dumna
  7. Ja mam mieszane uczucia ostatnio. Znaczy mieszkam ze swoim facetem i dobrze nam się układa, ale... Kiedyś nie mogłam zrozumieć par, które mieszkają oddzielnie (zwłaszcza jeśli są po ślubie), nie wyobrażałam sobie jak można rezygnować z bliskości, skoro można ją mieć. Mój związek przez prawie 1,5 roku był związkiem na odległość i marzyłam o mieszkaniu razem. Za to teraz mimo iż naprawdę jest wszystko świetnie czasem mam wrażenie, że się w tym trochę duszę. Chyba ważne jest w mieszkaniu razem to, żeby każdy miał jakieś miejsce tylko i wyłącznie dla siebie, bo całkowita wspólnota czasoprzestrzeni też przyczynia się do podduszania.
  8. Ja nadal jestem uzależniona od nikotyny. Jakby to był tylko e-papieros to już by było ok, ale czasem mnie tak ciągnie do normalnych, że nie ogarniam
  9. L.E., na przykład jaki? 1. Ślady - nie wiem na ile Ci to robi w tej chwili, ale kiedyś pojawią się sytuacje w których wolałabyś ich nie mieć. Nie wiem, gdzie się uszkadzasz, ale zawsze są sytuacje, kiedy ktoś może to zobaczyć. Bonusowa sama będziesz się kiedyś z tym źle czuła patrząc w lustro. 2. Mała efektywność - to nie jest tak, że raz zrobisz i Ci przejdzie, tylko chcesz to zrobić znowu. 3. Ryzyko zakażenie - tego chyba nie muszę tłumaczyć. 4. Uczucie niechęci po zrobieniu tego - jakby to było takie fajne i super nie zastanawiałabyś się nad tym, czy to uzależnienie i nie musiałabyś się tłumaczyć z tego, sama przed sobą. Na pewno by się więcej znalazło, ale musiałabym jeszcze pomyśleć.
  10. Depresyjny , nam nic nie musisz mówić, ale sam powinieneś stawić temu czoła i pogodzić się z tym, co było.
  11. nienormalna21, na pewno jest więcej niż jeden powód, żeby nie robić. A żeby robić... To ja nie widzę żadnego poza potrzebą wynikającą z uzależnienia.
  12. Depresyjny , przeszłość czyni Cię właśnie tym, kim jesteś teraz. Gdyby nie ona byłbyś teraz kimś innym w zupełnie innym miejscu życia i wcale nie jest powiedziane, że lepszym. Zaakceptuj to, że przeszłość częściowo ukształtowała Twój charakter, pogódź się z nią i szukaj w sobie tego, co dobre.
  13. Depresyjny , no właśnie... Po co więc przejmować się rzeczami na które i tak nie masz wpływu? To, że się przejmujesz nic nie zmieni. Teraz musisz się skoncentrować na przyszłości.
  14. Depresyjny , rozumiem, że kryzys, ale jeśli mamy Ci w czymkolwiek pomóc, to napisz dokładniej, co jest
  15. Candy14, Boski ten obrazek. Bardzo motywujący Na prawdę muszę się ostro wziąć za siebie, bo zbliżam się już do wagi sprzed rozpoczęcia odchudzania
  16. Dzisiaj waga mi pokazała coś strasznego. Potrzebuję na prawdę konkretnego kopa w dupę
  17. A mi wszystko idzie od razu w biodra i dlatego mam na nich mega rozstępy
  18. nienormalna21, też myślę, że może to być uzależnienie. A do pozbycia się uzależnienia potrzebne są przede wszystkim dwie rzeczy: a)silna wola b) wewnętrzne przekonanie, że to co robisz jest złe i że bez tego będzie Ci tylko lepiej
  19. MyMode, ciężka sprawa... Kochasz na prawdę tego mężczyznę? Bo niestety z tego co piszesz wynika, że dla niego są w życiu ważniejsze osoby od Ciebie...
  20. 19Damien94, to co opisujesz jest rzeczywiście objawami ZOK. Na sto procent może to jednak sprawdzić specjalista. Macie w szkole jakiegoś pedagoga? Może spróbuj z nim zagadać i poleci Ci jakiś ośrodek/terapeutę w Twoim mieście? A co do Twojej mamy to też prędzej czy później będziesz musiał z nią porozmawiać. Nie musisz mówić jej o wszystkich swoich problemach. Wystarczy, że wyjaśnisz, że czujesz się źle tak, jak jest.
  21. Ja bym była laska nieprawdopodobna, jakby mnie było 11 kg mniej Michuj, brawo
  22. Siddhi, nie wiem na ile to jest reguła, wiem tyle, że z chudymi facetami mi się nie układało, a teraz jak mam faceta z większą ilością ciałka to jest lepiej A romantycy niech się wezmą za swoje ciałka, jak chcą fajną babkę znaleźć (tak, wiem, wiem, że to nie od tego zależy, ale atrakcyjność - nie da się ukryć - szanse zwiększa)
  23. Lady Em., wcześniej mi się wydawało, że wy taką zgraną parą jesteście... Dobrze się wam układa tak ogólnie? Powiem szczerze, że ja na tą chwilę nie wyobrażam sobie bycia z facetem, który próbowałby mi czegokolwiek zabraniać (ale najpierw musiałam przez stadko takich przejść, żeby do tego dojść...)
  24. Nana13, moim zdaniem Twoja wypowiedź została spłycona. W związku jedno drugiemu coś daje i niekoniecznie musi być to równe dawanie obu stron. I na pewno nie da się tego materialnie przeliczyć. A mój ideał faceta nie istnieje Znaczy mogłabym go opisać, ale wyszłaby kombinacja cech w naturze niespotykana W każdym razie samemu nie będąc ideałem nie ma co szukać ideału. Kiedyś czytałam, że ludzie o podobnym odsetku tłuszczu w ciele dobierają się w pary (mi się to w sumie zdarzyło pierwszy raz, ale ja jestem dziwna). I chyba na podobnej zasadzie jest z wieloma innymi cechami.
×