Skocz do zawartości
Nerwica.com

L.E.

Użytkownik
  • Postów

    3 818
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez L.E.

  1. nieboszczyk, cytując za wikipedią... I ponownie pytam: po co powtarzasz na swój temat takie brednie? http://pl.wikipedia.org/wiki/Niepe%C5%82nosprawno%C5%9B%C4%87_intelektualna Jakbyś się uparł to byś się pod lekki może i podciągnął, ale też tak na siłę. Nie pasujesz mi do żadnego z tych opisów.
  2. Ja mam jeszcze 50 zaległych z wczoraj:-(
  3. Oczywiście, że jest różnica. Ale po prostu nie wiem, czy już jest tak, jak powinno być, czy może być lepiej...
  4. L.E.

    Jaki linux ?

    Pasman, z tego co wiem Ubuntu najprościej zainstalować. Reszty ja bym się bała i nie umiała ruszyć. Jest nawet taki dowcip:
  5. Ja mam studencką dietę cud - pustą lodówkę Może jakiegoś kurczaka na obiad upoluję i na parze zrobię
  6. Czyli od wczoraj było 100? Czyli muszę jeszcze 80 nadrobić?
  7. Moje pytanie kieruję przede wszystkim do Pani ekspert i osób, które są już zupełnie lub prawie wyleczone. Zostało mi już kilka tygodni do końca terapii (ale tego faktu nie chcę tu za dużo omawiać). Problem jest w tym, że nie umiem stwierdzić, czy jestem zdrowa czy nie. Pierwsze objawy zaczęły mi się pojawiać w wieku kilku lat i teraz 20 lat później nie wiem do końca, co jest zdrowe a co nie? Sytuacja wygląda tak, że jestem obecnie w stanie poradzić sobie z każdym objawem, lękiem czy obniżonym nastrojem, kompulsje i obsesje w śladowych ilościach się gdzieś tam przewijają, ale nie są jakieś bolesne czy męczące. Z drugiej strony te objawy stale są. Jestem w stanie normalnie funkcjonować, ale w stanie maksimum objawów też byłam, więc nie jest to wyznacznik. Sama więc nie wiem, jak to jest. Jak wy myślicie?
  8. linka, ja już jestem prawie zdrowa i powinnam być samicą alfa, a nie popychadłem jakim jestem
  9. L.E.

    Islam, muzułmanie

    intel, wyjątek nie potwierdza reguły. Pomyśl, co by było, jakbyśmy oceniali wszystkich chrześcijan na podstawie bredni kilku księży?
  10. Pytanie, po co powtarzasz to za nimi, jak wiesz, że nie mieli racji?
  11. A Ty bezmyślnie za nimi powtarzasz. To przecież tylko ludzie, mogli się pomylić. I się pomylili.
  12. nieboszczyk, jesteś dość inteligentny, żeby wiedzieć, że to nie jest prawda
  13. nieboszczyk, po cholerę idealizujesz coś, co idealne nie jest? Zdrowi ludzie też mogą być zamknięci w sobie, mrukliwi, nielubiani. Poza tym, muszę zapytać: przez pryzmat jakiej (konkretnie) choroby Ty na siebie patrzysz?
  14. nieboszczyk, więc po co piszesz coś, co nie jest Twoją opinią?
  15. Mrs.Hyde, waga to taki problem zastępczy. Ja tak miałam, że myślałam, że jak schudnę to moje problemy się same rozwiążą, a ja poczuje się atrakcyjniejsza. Schudłam... i dupa Moje poczucie własnej wartości i atrakcyjności zostało tam gdzie było Chociaż z czasem zaczęło iść trochę w górę (ale to też pewnie po części kwestia terapii). W każdym razie zawsze lepiej jest coś zrobić niż nie robić nic. Więc jeśli jest choć cień szansy na to, że poprawa wyglądu poprawi Twoje samopoczucie to warto próbować
  16. niech by ktos spróbował jakiegoś osobnika alfa,np dorote rabczewską nazwać niedorozwiniętą czy schizofreniczką to zaraz by siedział za zniesławienie. A co to ma do rzeczy, złotko?
  17. Mrs.Hyde, bez przesady, na pewno grubsze babki od Ciebie na basen chodzą i się nie krępują. Jeśli to lubisz to się nie przejmuj, tylko leć popływać... Z tą terapią to rzeczywiście ciężka sprawa... Nie masz możliwości iść prywatnie?
  18. nieboszczyk, teraz poleciałeś stereotypem, że ludzie myślą stereotypami
  19. Nieboszczyku, jak dla mnie to Ty jesteś po prostu osobą, za którą całe życie ciągnie się błędna diagnoza:( nieboszczyku, napiszę Ci coś jeszcze. Bardzo Cię lubię i bardzo Ci współczuję tego, co Cię spotkało i właśnie dlatego, muszę Ci to powiedzieć: Ogarnij się! Wiem, że odebrano Ci radość z dzieciństwa, ale obecnie radość z życia odbierasz sobie tylko i wyłącznie Ty sam. Nie doszukuj się wszędzie zła, oszustwa, głupoty czy złej woli.
  20. A ja w ogóle prawie nie jem słodyczy, a tyłek mi i tak rośnie
  21. Bonus, a czego się spodziewałeś po tym temacie? Że wszyscy na hurra przyznają Ci rację? Powiedzą, że biedni mają zawsze pod górkę, a reszta zawsze na nich źle patrzy i tylko na nich?
  22. Mi pasują wieczory w dwa najbliższe piątki, jakby ktoś miał ochotę wyjść gdzieś :)
  23. Ja sobie takich nie przypominam. Owszem było sporo, które mi się nie podobały, ale zawsze jakiś sens w nich był. Co do poleceń nieboszczyka to one mi się wcale nie wydają aż takie bezsensowne. Rodzice często chcą wybierać dzieciom towarzystwo. Nie jest to dobre, ale oni wierzą, że robią to w dobrej wierze. A co w tym złego, że chcieli, żebyś poszedł na imprezę i może kogoś poznał. Myślę, że częściej jest problem w drugą stronę... silence_sadness, OMG... To rzeczywiście przesadzili z nieporuszaniem tematu...
  24. adiko, odruchowego reagowania agresją człowiek uczy się już w dzieciństwie. Jeśli masz takie skłonności to odbierasz jako atak coś, co inna, spokojniejsza osoba odebrałaby jako coś neutralnego. Jak już się zdenerwujesz i stajesz się pobudzony, to pewne rzeczy w ogóle nie docierają, bo Twój mózg nadaje na innych falach. Zanim nie zaczniesz terapii możesz próbować jakichś doraźnych sposobów, typu: policz do dziesięciu zanim na coś zareagujesz albo jeśli masz zrobić scenę to wyjdź zanim na dobre się rozkręcisz. Ale tak na spokojnie, na spacer. Nie boso po śniegu I chyba powinieneś póki co unikać alkoholu. Ale sporo z tego co napisałam pewnie już wiesz
×