Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Krwiopij, nie wiem, bo nigdy nie miałam ale to musi być piękne
  2. Korba

    zadajesz pytanie

    tak, Słonko, zapisz się na basen, to jest najprzyjemniejsza z aktywności, szczególnie w naszych stanach. zapisz się na basen, to ja się zapiszę na jogę, będzie nam raźniej. czy wypada się zakochać w swoim szefie? nie ma żony...
  3. może w gotowaniu rosołków i pulpecików i lataniu z mopem.... ale nie we wszystkim... ja bym nie miała o czym rozmawiać z taką panią...
  4. Korba

    zadajesz pytanie

    strasznie...., powinnam mieć przydomek "Chemiczna". marzę o jakiejś całkowitej detoksykacji. tylko jak to zrobić? jak się odtruć?
  5. Korba

    zadajesz pytanie

    coś skubie..... czy podoba Ci się mój avatar tak bardzo jak mnie?
  6. Korba

    zadajesz pytanie

    pewnie, że dam muuuuaaaa :****** a skąd mam wiedzieć.... masz obsesję na temat zespołu serotoninowego?
  7. acha.... czyli taka zalegalizowana prostytucja.... naprawdę byś chciała taka być? sorry ale nawet jak zdrowa będę to nikt ze mnie służacej pana domu nie zrobi
  8. zdezynfekuj go czymś i nie ruszaj! nikt nie jest idealną housekeeper. to tak tylko z pozoru wygląda. a Ty jesteś słodsza niż one wszystkie razem wzięte :*
  9. Korba

    Znaczenie wyglądu.

    koniec jęczenia Korba. ja i tak umrę przez jakiś głupi przypadek - np nadepnę sobie na własną nogawkę od spodni (zdarzyło się) i spadnę ze schodów
  10. heh.... a ja się tak dobrze czuję jak mnie poniesie u terapeutki.... i to nawet nie żadna histeria, ale kilka sekund mówienia podniesionym, łamiącym się głosem, kiedy nie panuję nad ciałem, bo macham rękami, a w oczach gromadzą się kropelki... - ja chcę częsciej. nie chcę już być chodzącym pustym trupem emocjonalnym. Hania, a po co Ci penseta do pryszcza?
  11. Korba

    zadajesz pytanie

    kawcia, a jak nie pomoże to tzw. barana trzeba zrobić w ścianę śpiewasz pod prysznicem albo w samochodzie?
  12. Korba

    Znaczenie wyglądu.

    pewnie, że nie jest wyznacznikiem. ale jeśli patrzyłam jak babcia umiera w męczarniach, mama umiera w męczarniach - to nic dziwnego, że nie chce mi się zbyt długo żyć...
  13. Korba

    Znaczenie wyglądu.

    Ja miałam tylko 1 Babcię, która miała dość ciężkie życie, a ostatnich 15 lat życia chorowała, a ja patrzyłam jak powoli odchodzi z niej człowiek, a zostaje schorowane ciało. Bardzo mi to zapadło w pamięć. Nie chcę żyć długo. Nie chcę dożyć starości. To coś okropnego.
  14. Korba

    zadajesz pytanie

    Nie wiem. A nie z wyrzutów sumienia?
  15. Korba

    zadajesz pytanie

    zacząć od chodzenia na lżejsze zajęcia np. aqua aerobic. ja zaczynam od października. na zwykłym aerobie to bym serce wypluła. ostatnio poszłam na jogę i jak zobaczyłam, że jest dużo ludzi to uciekłam. lubię jogę. jak się przekonać do pójścia tam?
  16. hmmm ja ostatnimi czasy wydzielam po kilka łzawych kropel..., rozkręcam się..., mam nadzieję, że nie wytryśnie lawina jak będę na jakimś oficjalnym spotkaniu...
  17. Krwiopij, on się strasznie boi moich wybuchów. Najchętniej by wtedy wyszedł i zniknął. Zresztą nie wiem. Pokazywanie słabości, to moja słaba strona I kto ma mi pomóc, jak nikt nie wie, że jest mi źle? No nie zgodzi się, bo xanax i nasenne niczego nie leczą...
  18. Korba

    zadajesz pytanie

    uwielbiam moją rodzinną lekarkę a moją psychiatrę - nie wiem, chyba lubię od poniedziałku?
  19. Korba

    zadajesz pytanie

    wyjdziemy razem. kiedy robimy kopenhagę?
  20. Haniu, mam kumpelę, która była bardzo zadowolona z trittico. Ale mnie on za bardzo zamulał przed zaśnięciem i po obudzeniu. Za długo wchodziłam w fazę snu i za długo z niej wychodziłam. Ja się obawiam, że moja lekarka się nie zgodzi na sam xanax i imovane :/ Chociaż skoro antydepresanty mi nie pomagają, to dlaczego nie wyrzucić ich w cholerę. Przecież chodzę na terapię. Gdybym wiedziała, że mogę dobrze spać i że mogę się czymś poratować w razie ataku, to by mi zupełnie wystarczyło. Wczoraj mi rodzinna powiedziała, że jest ciekawa, jak moje nerki wyglądają przy takiej ilości chemii. Ileż można. Ja mam już mózg i ciało do wymiany. Każdy następny antydepresant przecież i tak nie działa już na stan naturalny, tylko stan pozostawiony przez poprzednie prochy.... Haniu, wiem, że to uczucie uspokojenia/zaspokojenia nie działa na stałe. To jest chyba jak lek, który trzeba regularnie zażywać, prawda? Ja w stanie histerii muszę się zapchać xanaxem albo konkretnie alkoholem. I wtedy zasypiam... zamroczona :/ Nikt za mną nigdzie nie pobiegnie.
  21. Haniu, tak zrobię. Jestem ciekawa jaka jest u mnie przyczyna. Ale najchętniej nie brałabym już nic poza doraźnym xanaxem oraz czymś na spanie.... Choć nie wiem, czy to mnie już kompletnie nie rozwali. Co do Xanaxu - w ciągu miesiąca zużyłam 20 tabletek 0,5 mg - ale ten miesiąc był pod tym względem bardzo ciężki, brałam dużo częściej niż zwykle. Starałam się nie brać więcej niż 1mg dziennie, czasem brałam 2, 3 dni pod rząd, potem miałam 2,3 dni przerwy - nie ma w tym jakiejś reguralności. Haniuś, powinnaś się zobaczyć ze swoim lekarzem, kiedy pójdziesz, Słonko?
  22. Hania, chciałabym to wiedzieć... muszę się dziś zapytac wprost mojej lekarki, co mi jest i czy to już tak będzie zawsze. poradź mi coś..., jak ja mam z nią rozmawiać. chodzę do niej już ponad rok, a.... Ty na przykład wiesz o mnie więcej niż ona...
  23. -asia-, właśnie - to jest dziwne - w pracy właśnie w dni, które są dla mnie najtrudniejsze, gdy bardzo źle się czuję, ludzie zwracają mi uwagę jak pięknie wyglądam Oddałam chyba z litr krwi, tyle tych badań miałam zleconych... 2 dni brałam zmniejszoną o połowę dwakę Citabaxu - dzisiaj nie wzięłam wcale. I... paradoksalnie... czuję się lepiej.... Paradoksalnie - bo idę dziś o 18.00 do psychiatry, a od ostatniej wizyty każdy dzień był gorszy od drugiego.... Nie wiem jak mam z nią dziś rozmawiać. Ale chciałabym już nie dostać ani Citabaxu, ani Velafaxu.... Mam do zrobienia prezentację. Zrobiłam sobie kawę i będę spokojnie pracować... Na dworze szaro. Leje jak z cebra. A niech se leje..... [Dodane po edycji:] -asieńko-, spokojnie Haniu, odezwij się jak wrócisz ze sklepu
  24. Byłam u lekarza rodzinnego. Cudowna lekarka, kiedyś ją sobie upatrzyłam i tylko do niej chciałam pójść. Siedziałam u niej pół godziny. Wyżaliłam się, że leczę się na głowę, głowa się nie leczy, a ciało rozpada (w skrócie). Była zdziwiona, że nikt nigdy nie postawił mi zadnej diagnozy. Poradziła mi, jak rozmawiać jutro z psychiatrą i powiedzieć, jak bardzo jest mi potrzebne naprowadzenie na to, co mi dolega. Powiedziała mi, że jeśli nie będzie żadnej reakcji i że jeśli leki mi wciąż nie będą pomagać "to pomyślimy", co dalej zrobić. Byłam urzeczona. Pewnie osamotnieni w dzieciństwie wiedzą, czym. Ktoś się mną zainteresował. Ktoś powiedział, że coś zrobiMY, żeby było lepiej... Odrazu mnie wysłała na EKG oraz na badania krwi wszelakie, łącznie z reumatycznymi. Idę je jutro zrobić. Na terapii, no... Zaczęłam ni stąd ni zowąd mówić o kilogramach i rozmiarach i nagle zaczęłam łamiącym głosem mówić, jak nienawidzę swojego ciała, kiedy tyje, jakie jest ohydne, jaki budzi we mnie wstręt. I wywiązała się z tego ciekawa rozmowa. Jestem wykończona.
×