puszekokruszek, pewnie że nie można generalizować...., ale ten obrazek który Hania przytoczyła: obiadek i kapciuchy dla niego, a ona w szpilkach i mini z przyklejonym uśmiechem do twarzy jakoś do mnie nie przemawia.
Brałam wenlafaksynę. Półtora roku. Jeszcze teraz biorę tabletkę wieczorem, ale już nie chcę więcej. Pomogło na początku, owszem, na chwilę. Teraz już nie pomaga, od dawna