Moniko, jestem :*
Basiu, jakie to smutne
Przykro się czyta, że zwierzaczki też muszą cierpieć. Są takie bezbronne.
Mam tak beznadziejne samopoczucie, że szkoda o tym pisać.
Cały dzień przespałam (po chlorze). Świadomość była nie do zniesienia.
Niestety w końcu musiałam się obudzić.
Świadomość nadal jest nie do zniesienia.