Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. chojrakowa, Aniu, Kochanie. Nie jesteś tu zbędna. Jesteśmy takim zbiorem "pokaleczonych" ludzi...
  2. chojrakowa, w jakim sensie nie możesz się zgrać? nic nie robisz źle Słoneczko.
  3. Asiu, odczuwam dokładnie to samo. wiem, że gdybym przerwała teraz terapię - to nigdy się już nie pozbieram. [Dodane po edycji:] paradoksy, Basiu. Kochana jesteś. Ale nie zapominaj o sobie. I na pewno jest coś, czego byś chciała dla siebie..., tylko może nie dajesz sobie prawa by uwierzyć, że to jest możliwe.
  4. Doooobry dzień Mieliśmy telekonferencję z prawnikami... I się wykazałam bystrością i wiedzą, zabłysnęłam celnymi uwagami i pytaniami Bosz jaka ja jestem mądra (nie reagować, dajcie mi się nacieszyć...)
  5. nie robić mi tu kącika porad rekreacyjnych
  6. _asia_, Asieńko... są rzeczy, których nie umiesz powiedzieć terapeutce wprost. Jeszcze nie potrafisz. Ale zobacz - znajdujesz jednak wyjście z błędnego koła jakim jest zatajanie pewnych rzeczy, znajdujesz w sobie siłę, by natychmiast do niej zadzwonić i wyrzucić to z siebie. To jest bardzo istotne i ważne dla tej terapii. Tak mnie ściska w sercu jak piszesz, co przeszłaś. Nie przestawaj. Myślę, że otwarcie się na nas też jest pewnym progresem, też pełni funkcję terapeutyczną. Trzymaj się Słoneczko. Jesteś bardzo dzielna. I proszę, nie okaleczaj się.
  7. Korba

    List do nerwicy

    człowiek nerwica, Darek
  8. Korba

    Jak idziecie do lekarza to ?

    ja pytam mojej lekarki co sądzi o... i czasem to dostaje, czasem nie. a poza tym to co to w ogóle za temat
  9. nie wiem, bo się nie odzywa zagląda tu czasem, ale milczy.
  10. Korba

    Na co masz ochotę?

    mam ochotę powiedzieć, że W. jest wspaniałym mężczyzną. a więc mówię, uwaga: W. jest wspaniałym mężczyzną!
  11. _asia_, Asiu, powodzenia na terapii. Napisz potem w naszym wątku, jak poszło... u mnie pogoda szaro-bura, posępna i ciężka...
  12. Korba

    dusze.

    ja nie widzę powodu, aby czuć się tu czymkolwiek urażonym
  13. chojrakowa, Aniu, Aniu.... coś Ty zrobiła... Błagam, rozważ ten szpital...
  14. Korba

    dusze.

    victoria26, a mi się bardzo podoba to, co piszesz... nie wiem czy jest tak, jak twierdzisz, ale nie wykluczałabym tego... to są bardzo ciekawe tematy. a jeśli chodzi o to, co jest po śmierci..., ja sobie wyobrażam to tak, że po śmierci ciała.... jestem po prostu.... myślą. myśl, że zostanę myślą, bardzo mi się podoba i tego się trzymam :) pozdrawiam
  15. wovacuum, Ty aparatko Jak się czujesz? Jak wysypka? Chyba lepiej, mam nadzieję :)
  16. Vi., taką głupotę, że po 30 mg cloranxenu napiłam się rumu, przez co zrobiło mi się niedobrze i musiałam zwymiotować i nadal jest mi niedobrze.... Krzysiu, będzie dobrze, otwórz się na nową terapię. może to jest właśnie to, czego Ci trzeba.
  17. idę dzisiaj do mojej rodzinnej i będę błagać o jakiś lek na spanie, który na mnie podziała, bo już nie wytrzymam!!!!!!
  18. zgadzam się z przedmówcami. rozmawiałam wczoraj z Basią na gg i mówiła, że jej ta rozmowa pomogła. mam nadzieję, że mówiła szczerze ech.... jak dobrze, że mam przesunięte godziny pracy... zasnęłam grubo po 4.00. niestety jak w nocy zaczynam dostawać nerwa, nie mogę spać..., odchodzę od zmysłów. zrobiłabym wszystko, żeby stłumić to uczucie. i robię głupoty, bo źle się czułam i musiałam zwymiotować po tym rumie.
  19. i jak tu nie zwariować.... dobrze, że szef mi przesunął godziny pracy i mogę przyjść na 10.00......
  20. bo jest napisane JESZCZE nie dostarczono. nieprawdaż?
  21. fak. ja też nie. jutro idę po stilnox. tzn dziś. fak.
  22. nici. nici ze spokojnego snu. najpierw poleciał cloranxen. chwilę jest dobrze. ale nie.... rzucam się na łóżku. wstaję na papierosa. nie smakuje. robię parę łyków ciemnego bacardi prosto z butelki. wykrzywia, ale na chwilę jest błogo. kładę się. kicia przychodzi na pieszczoty. jakiś czas leżę i się nawet uśmiecham. myślę o W. i nagle - trzask - myślę, głupia. opanuj się. dostaję cholernego nerwa. zaczynam płakać w poduchę. wstaję.
  23. nie ma to jak sobie pospać...
×