Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Supergłębia o poranku Siedziałam o poranku nad różnymi publikacjami z prasy i przeszukiwałam swój umysł w poszukiwaniu najdrobniejszej choćby refleksji. Nic. Po drugiej kawie udałam się do zaprzyjaźnionych sąsiadów z nadzieją, że tam przechwycę jakąś twórczą myśl. Zaczęliśmy rozmawiać o filmach i gdy powiedziałam: musicie obejrzeć „Życie świadome”, poczułam, że na moją znudzoną bezskutecznym łowieniem tematu wędkę dała się złapać niewielka, ale budząca nadzieję koncepcja. „Życie świadome”, a po angielsku „Waking life”, poleciła mi moja przyjaciółka. Obie zgodnie stwierdziłyśmy, że takiego stężenia mądrości na milimetrze taśmy filmowej próżno byłoby szukać pośród większości produkcji. Sama forma tego obrazu już przyciąga uwagę. Rzecz została zagrana przez żywych aktorów, a potem przetworzona na animację. Główna postać wędruje spotkając niby-przypadkowe osoby, które wciągają ją w intrygujące filozoficzne dyskusje. Podróż ta odbywa się na granicy jawy i snu, aż do momentu, w którym bohater uświadamia sobie, że budząc się nadal pozostaje we śnie i nie potrafi z niego wyjść. To jest właściwie motyw przewodni całości – różnica między marzeniem sennym a prawdziwym życiem – o ile takowa istnieje. Dla naszego układu nerwowego nie ma różnicy między snem o percepcji w działaniu a świadomą percepcją i działaniem. Emocjonalnie bowiem tak samo reagujemy na rzeczywistość i fantazję. „Największą pomyłką jest myślenie, że jesteś żywy, kiedy w rzeczywistości śpisz w poczekalni życia. Prawdziwa sztuka polega na połączeniu zdolności racjonalnych z nieskończonymi możliwościami snu. Jeżeli do tego dojdziesz, możesz zrobić wszystko. Ludzie albo lunatykują na jawie, albo zachowują trzeźwość w snach, niewiele mając z obu tych stanów.” Innym ciekawym light-motivem jest kolektywna świadomość. Podobno komunikujemy się ze sobą na wielu poziomach jednocześnie, nawet jeżeli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Często przecież odnosimy wrażenie, że inni mówią rzeczy, które sami chcemy powiedzieć, jakby mówili za nas albo odpowiadali na niezadane przez nas pytania. Kiedyś przeprowadzono eksperyment. Grupie ludzi dano do rozwiązania krzyżówkę już istniejącą od jakiegoś czasu i rozwiązaną przez wiele osób. Następnie kazano im rozwiązać kolejną o porównywalnym poziomie trudności, tylko że całkiem nową. Jak wytłumaczyć fakt, że w pierwszym przypadku grupa uzyskała znacznie wyższy wynik? Czy w tak zwanej zbiorowej świadomości odpowiedzi już istniały, więc można je było po prostu przechwycić? Czy i intuicja nie jest czerpaniem informacji z jakiegoś szerszego, wszechwiedzącego źródła? Telepatycznym dzieleniem się doświadczeniem? Kiedy uzmysłowimy sobie, że pojedyncze ego jest ograniczonym punktem widzenia, będziemy mogli otworzyć się na obiektywność i czerpać z możliwości, jakie dają nam wszechświat, życie i własny umysł. „Życie jest cudem nagromadzonym przez chwile zdumione wzajemną obecnością”. Coraz częściej zastanawiam się nad tym, dlaczego ludzie zamiast przeżywać – wegetują. Żyją z dnia na dzień w sensie przetrwania, a nie poprzez słynne carpe diem. Przecież świat jest ekscytującą zagadką, która tylko czeka na odkrycie. Co przeszkadza nam zbliżyć się do naszych realnych zdolności? Dwie najbardziej uniwersalne ludzkie cechy: strach i lenistwo.
  2. _asia_, Asiu, ja wyparłam siebie z przeszłości na tyle, że myślę o byłej Kasi jako o innej mnie. Nie umiem tak się wczuć. Nie zmienia to faktu, że nie wiem kim jestem teraz. Jak było poza tym na terapii? Ja się czuję źle.
  3. znając życie zaironizuję..... i tak musiałam policzyć do 10 bo chciałam mu napisać, że jego skondensowana forma jest urzekająca.
  4. Korba

    Co teraz robisz?

    wzięłam zomiren, siedzę po ciemku, palę cygarety i słucham obciachowego "Heartbeat", który kocham.
  5. Panna_Modliszka, nie lubię być nachalna...
  6. za krótki i konkretny. jestem spragniona jak pies. i stęskniona jak pies, więc wyję. już niestety nie wytrzymam.
  7. dostałam maila od W który jest w moim mniemaniu za krótki i w ogóle nie taki... rozwyłam się oczywiście i znowu myslę, że to nie ma sensu
  8. no dobra. pójdę sobie jedynie do sklepu i zajmę się nic-nie-robieniem
  9. Korba

    Wkurza mnie:

    nie ma to jak powiedzieć komuś, żeby się uspokoił, a w następnym zdaniu samemu się wkurzać
  10. Panna_Modliszka, w sumie tak, ale znasz pewnie to uczucie wyrzutów sumienia z powodu marnowania czasu
  11. Ja dzisiaj poza wizytą u lekarza nie byłam nigdzie. Zrobiłam tylko pranie, a tak to leżę. Dziś mi się gdzieś zgubiła energia.
  12. u mnie to nie są okresy, to są momenty. raz są silniejsze, raz słabsze. a czasem jestem rozmowna i miła dla ludzi.
  13. czy mam Wam powiedzieć ile lat ja już tak mam? - to nie narzekać
  14. Korba

    Na co masz ochotę?

    przytulić się do W.
  15. New-Tenuis, czasem tak jest..... Często mnie denerwują ludzie bez powodu nawet....., drażni mnie sam fakt, że są....
  16. od 22 lutego się nie cięłam
  17. Korba

    Wkurza mnie:

    coma, taki dzień....
  18. Postaram się go godnie zastąpić
  19. Korba

    Wkurza mnie:

    wietrzysko i problemy ze zdrowiem.
  20. chojrakowa, wszyscy jesteśmy trochę nienormalni, nie przejmuj się Dziś taki lęk czuję od rana i żołądek mi wariuje. Nie chcę wracać do pracy Chcę do W.!!!!!!!!!!!
  21. Korba

    czego aktualnie słuchasz?

    i znowu zaobciachuję... nie przepadam za Enrique, ale lubię Nicole. kawałek jest zmysłowy (i teledysk też) i przyjemny... lubię to i już. [videoyoutube=NVk4vENObiI][/videoyoutube]
  22. Kai, mówisz o moich wczorajszych myślach? tak, bo wczoraj go skreśliłam, a właściwie siebie skreśliłam, a potem on okazał troskę i sobie pomyślałam "troszczy się o mnie? to można się o mnie troszczyć? to o mnie?". nie wiedziałam, jak na to zareagować, też pewne rzeczy trawię, tak jak on. ja się tak boję, co z tym Krakowem.... jakbym miała wybór... wyjechać do niego, albo do Krakowa, to bym.... pojechała do niego....... niezbyt mądrze.
  23. rober6666, martwiliśmy się o Ciebie, dobrze, że się pojawiłeś. Amon, ja tylko chciałam powitać Roberta. już spadam.
×