Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Badziak, nie doczytałam. w takim razie zamiast się dziwić, trzeba poradzić koledze, żeby poradził koledze, aby poszedł do lekarza. w trybie pilnym. -- 27 maja 2011, 23:36 -- znowu to zrobiłam...
  2. bo nabroili i są na warunkowym
  3. 123huddy123, poradź mu, aby zerwał kontakt z tą dziewczyną...
  4. naranja, nie. Ja jestem z "zlepku" fotek w nagłówku. -- 27 maja 2011, 18:13 -- New-Tenuis, kiedy ostatnio robiłaś sobie badania krwi?
  5. hej hej..... proszę spokojniej trochę.....
  6. secretladykkk, poczytaj: fobia-spo-eczna-t2288.html
  7. naranja, żeby stanęło na moim. żeby mnie nikt nie przekonywał, bo się nie dam przekonać, więc rozmowa jest zbędna........
  8. Wyraź siebie i swoje samopoczucie poprzez obrazek...
  9. naranja, ale mnie na samą myśl paraliżuje i boli całe ciało. W głowie mi się kręci, dostaję leków, blokuję się. Mówiłam o wątpliwościach terapeutce, mówię o nich wszystkim... i zbijam wszystkie argumenty.
  10. Tylko, że ja nie wiem, co z tymi wątpliwościami robić. Jest z nimi tak, jak ze złymi emocjami w stosunku do matki. Zauważam je, ale rozmyślanie o nich mnie przeraża, automatycznie truchleję, zamieram, blokuję się, zaczyna mnie boleć ciało, wszystko się we mnie trzęsie... naranja, nie wiem, miała jechać tam na 17, może już ją zostawili na pobyt diagnostyczny, bo się nie odzywa.
  11. dominika92 dobrze mówi Comuś.
  12. Korba

    Co teraz robisz?

    piję kawkę, słucham Coldplay-a i usiłuję nie pracować - przychodzi mi to z łatwością
  13. Mam...mam tak dokładnie, naranja..... Nie bredzisz.... Czuję to wszystko...
  14. Asiu, to jest świetny pomysł! to jest wspaniałe, bo ona podczas ćwiczeń kontroluje co się dzieje ze mną na poziomie emocji, a pomiędzy ćwiczeniami o tym rozmawiamy. ja się ostatnio bardzo niepewnie czuję, jeśli chodzi o ciało, jestem taka "galaretowata" w odczuciu, tak jakby moje wnętrzności i moja skóra się trzęsły i nie miały silnej podstawy, jakbym w każdej chwili się miała rozpłynąć, złamać, albo przewrócić.... pracujemy nad odnalezieniem naturalnej siły w ciele...
  15. to co piszesz znacząco zniechęca mnie do terapii w szpitalach.... nie chcę, aby zmieniano mnie wbrew mojej woli, na nie moich warunkach...
  16. niestety, moje lęki się tak nasiliły, że wróciłam do zomirenu... doraźnie, bo doraźnie, ale to doraźnie to 2mg na raz....
  17. to prawda. znam to, dlatego chyba rzuciło mi się to w oczy. wielokrotnie mi zarzucano, że na wszystko mam kontrargumenty, że wręcz atakuję, choć wcale nie muszę się bronić, zawsze muszę stawiać opór i mieć inne zdanie. nie jesteś, tutaj Twoja obecność nie wymaga zaznaczenia, jesteś tu i Cię widać
  18. Może i są gorsze przypadki, ale uważam, że Rachel przeszła cholernie ciężką drogę i lekkim przypadkiem również nie była. naranja, zauważyłam, że uwielbiasz kontrargumentować -- 27 maja 2011, 10:28 -- Asiu, ale mówiłaś, że ciężko Ci się otwierać przy osobie, na której Ci zależy. Ja je dopuszczam, zauważam ich obecność, ale ich nie zatrzymuję, tylko zamykam. Przez zablokowane emocje mam takie problemy z ciałem. Dlatego pracujemy z ciałem teraz na terapii.
×