Lepiej spojrzeć na życie realnie:
jeśli z jedną dziewczyną nie wyszło, to spróbuj z inną. Jeżeli z żadną nie wychodzi, to odpuść sobie związek i spróbuj czego innego. Gwarantuję ci że brak dziewczyny to mały pikuś w porównaniu do gówna w jakie może cię władować brak zajęcia.
Kontynuując offtop, na mnie ssri działają mocno. Aktualnie jestem na 1/4 tabletki sertraliny i jak najbardziej odczuwam jej działanie anty depresyjne .
Ja z kolei proponuję rozpoczęcie od psychologa. Wspomniałeś że rodzice konsumują alkohol, myślę że to wystarczyłoby żebyś się załapał na darmową terapie dla rodzin alkoholików,
Jeżeli chodzi o leki, to w szpitalu pewnie będziesz testował różne, dlatego psychiatra nic ci nie przepisał. A tekst psychologa wskazuje że akurat z boderline ma niewystarczające doświadczenie.
Dodam tylko zujzuj że nie mam wątpliwości że twój mózg jest zajebisty :). Natomiast mózg już tak działa że ma możliwość pamiętania wszystkiego. Jeżeli cokolwiek zostało (chwilowo) zapomniane to na skutek przeciążenia.
Heja. Zacznę od tego że nie jestem psychologiem. Podzielę się jedynie swoimi odczuciami.
Pierwsze to że lęk przed wyrazem twarzy to bardzo niebezpieczny lęk. Warto przynajmniej modlić się żeby bóg obronił cię przed tym lękiem.
Druga sprawa to że w opisanej przez ciebie randce po prostu mózg uległ przeciążeniu od zbyt silnych emocji i stąd zapominanie itp. Może to mieć związek z opisanymi przez ciebie przygodami z dzieciństwa. Do tego już potrzebna jest uważne przyglądanie się sobie i terapia.
Z literatury wyczytałem że trudności w rozwoju pojawiają się po 50 roku życia. Wcześniej uporządkowanie życia jest jak najbardziej możliwe, co widzę po niektórych kolegach. Niestety u mnie idzie to powoli .
Kolejność przebudowy psychiki też jest bardzo ważna, wg mnie terapeuci przeważnie nie mają pojęcia jakie zadania są potrzebne pacjentowi.
Czarna róża, a propo Boga to trudno rozróżnić co jest jego zamysłem a co nie. Może to cierpienie które opisujesz wynika z tego że nie pogodziłaś się z tym że masz schorzenie psychiczne, a usiłujesz żyć jak osoba zdrowa.
Dopuszczasz do przeciążenia mózgu, a potem narzekasz że masz odjazdy. Byłaś u jakiegoś specjalisty?
Na pewno nie jest to metoda na wszystkie problemy psychiczne. Przede wszystkim zakłada ona że pamięć funkcjonuje. W wielu zaburzeniach nie jest to prawdą.