Skocz do zawartości
Nerwica.com

*Monika*

Legenda Forum
  • Postów

    19 341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez *Monika*

  1. Impreza z okazji odejścia na emeryturę jednej z moich nauczycielek Było bardzo sympatycznie. Pyszne jedzenie we fajnej restauracji, no i odwiedził nas burmistrz i jego zastępca.
  2. marcol13, grucha czy pietrucha, zwał jak zwał. Gdzieś teraz przeczytałam, że walenie gruchy wspomaga paluchy Żarcik taki, trochę wulgarny... A tak na poważnie, to wszystko z umiarem, jak babcia nakazała. Wiadomo, że w patologię można zawsze wpaść. Kestrel, że też wszystko musisz sprowadzać do waleni
  3. Michał 1972, Muszę się przejechać do tego Gwarka
  4. Michał 1972, Następnym razem ubierz rajtuzy, przewieś torebkę na ramieniu, zamów piwo w kolorowej butelce pstryknij zdjęcie, ocenię czy Ci do twarzy No i wszystko w jednym kolorze żarcik oczywiście Na serio w rajstopach, czy to były getry, albo obcisłe spodnie? No, a te torebki to nie takie kopertówki?na dokumenty?
  5. amelia83, No, ale co się stało kochana? Nie mów tak, chodź Cię utulę
  6. Hans, czyli jednak wywiera pozytywny oddźwięk
  7. amelia83, co się to podziało kochana u Ciebie? Było już tak dobrze przecież. Arturfny, więc sama wybrała. Ja tym bardziej nie rozumiem, ale to jej decyzja.
  8. Arturfny, Rozumiem, że ona jest jeszcze na ich utrzymaniu? Nie umie urwać pępowiny łączącej ją z nimi. Może nie jest na tyle dojrzała emocjonalnie, żeby podjąć decyzję jej sprzyjającą.
  9. anna marek, 3 razy to początek początku terapii Nastaw się na dłuższy okres czasu no i zajmij się czymś, wtedy oddalisz myśli od kuleczki Nie skupiaj na niej uwagi bo wtedy wzmagasz objawy. Cieszę się, że mogłam pomóc
  10. drugi raz padlam Sluchajcie kochani, wiem,że problematyka jest poważna, ale rozbawiacie mnie wszyscy
  11. Arturfny, dziwię się, że Ona chce uszczęśliwić rodziców, a nie siebie. Nie rozumiem jej działania. Ile macie lat?
  12. anna marek, JA już mam tą magiczną kulkę za sobą. Pogotowie przyjeżdżało do domu i dostawałam zastrzyk w pupę, potem doszło do tego, że pogotowie przyjeżdżało 3 razy w tygodniu, teraz mi z tego powodu wstyd, jak popatrzę wstecz. No, ale tak było Ponad trzy lata chodziłam na psychoterapię. Żadne leki mi nie pomagały, nawet nie łagodziły objawów. Jak tak oberwuję Twoje posty, to bez urazy, ale psychoterapia by Ci się przydała i to bardzo. No i te Twoje skłonności do hipochondrii Nie martw się, będzie dobrze za jakiś czas jak popracujesz nad sobą na terapii.
  13. Arturfny, Witaj! Przykro mi. Na pewno ten smutek po stracie dziewczyny będzie nieco trwał, tego nie ominiesz. Podała konkretny powód? Istnieje szansa, że wrócicie do siebie?
  14. bedzie.dobrze, terapia powoduje m.in., że cały nasz świat dotychczasowy, wyobrażenia o nim, przekonania legną w gruzach. Terapia to jak plac budowy. Na początku wszystko na takim placu jest totalnie porozwalane, panuje tam nieład. Ale działania mają doprowadzić do tego, aby wybudować na tym placu nowy dom, na mocnych fundamentach. Po pewnym czasie na takim placu budowy nowego domu zaczyna panować ład i porządek. A na sam koniec plac budowy jest posprzątany, widać dom na silnych podwalinach. Tak właśnie można porównać terapię, do takiego placu budowy. Całe życie w sumie pracowałaś na swoje trudności (zaburzenia), a teraz chciałabyś w rok czasu wyzdrowieć? Nie ma tak łatwo Wiem, ze jesteś niecierpliwa, ale troszkę się jeszcze musisz chcieć wysilić. Będzie dobrze! Nie było u mnie żadnego konkretnego dnia, nic się nie wydarzyło, nie pamiętam zresztą...po prostu....zaczęło być lepiej i zaczęłam dobrze się czuć.
  15. Unikalny, Ojejku...Ty też nie umiesz żartować?
  16. anna marek, globus histericus, odpisałam Tobie już w poprzednim wątku. Skoro lekarze nie potwierdzili innej chorobowej jednostki na podstawie wykonanych badań więc dalej nie dowierzasz? Wolałabyś usłyszeć diagnozę raka?
  17. hanails, diagnoza też się może zmieniać w trakcie terapii. Jaki wyrok? Troszkę dystansu do siebie. Ważne, żeby uczęszczać na terapię i dużo z niej dla siebie wyciągać.
  18. można pod warunkiem , że nikogo nie ma i nikt nie zobaczy....zapomniałeś dodać
  19. hanails, Po co Ci sama diagnostyka?Te wszystkie trudności, z którymi sobie nie radzisz życiowo doskwierają Ci pod postacią objawów. Najlepiej rozpocząć psychoterapię, szkoda czasu na chodzenie po psychologach. Najlepiej poszukać dobrego terapeutę, który podczas sesji poprowadzi terapię w określonym nurcie.
×