Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Witam, Skrócony opis wydarzeń: Na studiach poznałem swoją obecną żonę. Jesteśmy razem 8 lat. Stworzyliśmy wtedy zgraną paczkę "przyjaciół"(około 10 osób) z którymi spędzaliśmy dużo czasu-wspólne wakacje, imprezy, świętowanie ważnych wydarzeń. Około rok temu przechodziliśmy kryzys w małżeństwie. Nie potrafiłem rozmawiać ze swoja żoną i czułem, że sie oddalamy. Szukałem pomocy u swojego kumpla i zwierzałem sie z tego co sie dzieje u mnie w małżeństwie ale okazało się, że przekazuje te informacje mojej żonie co skutkowało kolejnymi kłótniami. Zauważyłem, że moja żona i ten kumpel dobrze się dogadują ale nie przypuszczałem, że aż tak dobrze. Przez wiele miesięcy utrzymywali kontakt za moimi plecami- dzwonili do siebie jak byłem w pracy, wysyłali sobie zdjęcia i kilka razy spotkali się na kolację, kawkę i spacer po parku. Ja w tamtym czasie nie potrafiłem funkcjonować bo żona i kumpel wsród naszych znajomych robili ze mnie wariata, mówili, że sobie coś ubzdurałem i nic ich nie łączy. Okazało się inaczej bo doszło do zdrady. Kumpel był tak perfidny, że podczas moich spotkań z nim pyta się czy podejrzewam, że moja żona z kimś się spotyka za moimi plecami-zapomniał mi powiedzieć, że to on. Byłem wyniszczony psychicznie więc szukałem pomocy u pozostałych członków grupy. Miałem koleżankę z grupy, której się zwierzałem i okazało się, że ona również przekazuje mojej żonie te informacje. Sam nie byłem w stanie się bronić, powiedziałem o tym wszystkim męskiej części tej paczki i powiedzieli, że za dużo od nich wymagam i nie staną po mojej stronie. Z grupy zostałem wykluczony z łatką wariata i gościa, który robi problemy. Ten facet ma się świetnie, nie poniósł żadnych konsekwencji -totalnie nic. Reszta grupy trzyma się super, spotykają się. Moi kumple świętują jego urodziny, jeżdzą na męskie wyjazdy a ja jestem traktowany jak trędowaty. Z żoną się rozwiodłem. Ludzie przestali się do mnie odzywać i obecnie czuję się zajebiście samotny. Cały czas w głowie mam zapętlone myśli-dlaczego, jak oni mogli, nikt mi nie wierzy. Psychiatra, psycholog, sporty, różnego rodzaju aktywności nie pomagają w ucieczce od tych myśli. Unikam nowych znajomości bo wszędzie widzę podstęp. Jak wyjść z tych zapętlających się myśli? Jak zacząć żyć a nie funkcjonować z dnia na dzień. Czuję, że z niczym sobie nie radzę, wszyscy mnie opuścili i jestem do dupy. Zaczynam myśleć, że może mam faktycznie za duże wymagania i dzisiaj takie zachowania są normą. Może ktoś z Was ma jakieś rady.
  3. Ciekawe czy dalila jest zadowolona, że ‚zrobiła na przekór’ mnie i Libedowi i spotkala się z Filipkiem a teraz chodzi za nim jak za 10latkiem i pilnuje, żeby nic nie chlapnął. Ups ja to napisałam czy tylko pomyślałam? Z góry przepraszam
  4. shadow_no

    Do tych co odeszli

    Możesz wysłać te screeny? Bo to bardzo ciekawe
  5. Swoją droga bekowe te obgadywanki na privach w tego typu przybytkach. Ważne że na publiku pełna koncyliacja i dbałość o wspaniała atmosferę
  6. Chyba o takim efekcie marzyła, więc Fuji i jego obrona jasnej góry to może jednak i dobra robotę robi Kłamstwo jest w punkcie ‚nikt jej tu nie chce’. Nikt czegoś takiego tu nie napisał, więc po co nakręcanie i jakieś głodne kawałki.
  7. Strzelaj mamy wprawę w handlowaniu z foszkami
  8. Ty mówisz o takim generalnym kontakcie i utrzymywaniu, mi bardziej chodziło o sam moment rozmowy czy to z koleżanka czy z randomem. Co do tej reszty to też inicjatywa powinna być po obu stronach;)
  9. Fuji

    Do tych co odeszli

    Gdzie to kłamstwo? Wszystko będzie dobrze
  10. Wracam do domu..jeszcze 2 minuty..
  11. Mnie wujek nazwał stara panna w wieku 23 lat. Teraz jego córka.ma 26 i co? Tez jej tak ciśnie? To jest buractwo mężczyzn. Faceci mnie juz doprowadzają do szału. Są też dobrzy, ale to jaki przekaz idzie z mediów i ogólnie internetu jest tragiczny. Cofamy się. Mogę być samotna. Nie będę szukać kolesia na siłę..byłam w związku wiele lat i rzygam tymi gierkami Nawet nie wiecie jak dobrze jest być wolnym i w końcu polubiłam siebie. Z nim było to niemożliwe, bo krytyka co chwilę i zawsze ja winna .ach trudno było się uwolnić i ciągle jakieś wspomnienie dobre wraca. Za dlugo to trwało, wiecie. Czas i to co robisz ze sobą może uwolnić od znajomosci, a potem powoli widzizsz, że jesteś fajny Ktoś ci tak powie, potem sam to zauważasz. Dostrzegasz ludzi, już wiesz kogo lubisz, a kogo nie Tak naprawdę samotność jest wg junga wazna częścią rozwoju nazywaną indywiduacją. Niektóre charaktery się do tego nadają i wgłębiając się też w teorie cienia pracując z nim. Samotność jest w sumie uznawana za coś "cool". Więc tak. Wg dzieci mozna być cool.
  12. Bułkę z mortadelą i musztardą. Potem sok z samej marchwi z lodówki - są w Żabce. Kocham je.
  13. Dobrze, ale trochę energii kosztowało mnie tyle ludzi. Nie boje się ich, bardziej chciałabym nimi potrząsnąć, gdy gadają i to takie glupoty, że zaciskam zęby i staram się być profesjonalna. Są tacy irytujący, jak większość ludzi, dlatego po pracy jestem pozbawiona energii.
  14. No dobra. Pierwszy dzień w pracy od dawna i oczywiście każdy pytał: a gdzie tyle czasu byłaś? Z 10.osob, klientów pytało o to samo. A ja zazwyczaj odpowiadałam: To tu, to tam. To tam, to tu..różnie. I tyle..cisza. człowiek chyba zajarzył, że to nie jego sprawa. Kupujesz, albo musisz się dowiedzieć wszystkiego o mnie..jesteś tu, żeby kupować i odchodzić. Czasem z kimś pogadam, jak jest ok wg mnie. Reszta: po prostu kupujcie. I nie pytajcie.
  15. Ale się obsesja zrobiła na punkcie Dalili. Moze to jej urok, może Maybelline
  16. Najlepiej uczymy się na własnych błędach. Mądrość to wiedza poparta doświadczeniem. Z tego wypływa wniosek, że mądra osoba powinna narobić dużo tych błędów. W takim razie śmiało mogę siebie określić jako istotę niegłupią.
  17. Dzisiaj
  18. Stwierdziłem, że wspominanie o niej nie jest potrzebne i od tego się zaczęło, więc nie przesadzaj z tym ojcem moralności. Na poważnie zastanawiam się nad strzeleniem focha, a wy tutaj się preclujcie w 5 osób.
  19. Grouchy

    Nasze sny

    A mnie się śniło, że byłem w jakimś ośrodku wczasowym czy w sanatorium i był tam też @KochamElciee wśród trzech typów, co mieli fajne fury. I oni zawsze jeździli razem a KE zabierał mnie. On miał taki nierealistyczny, zielony supersportowy samochód.
  20. Malowany_

    Nasze sny

    Ostatnio rzadko miewam sny, chociaż wczoraj mi się coś śniło, aż ryja wydarłem ze strachu, ale to zbyt osobiste, żeby opowiadać.
  21. Fajne. Przypomniałaś mi o:
  22. Трудно высказать и не высказать Всё, что на сердце у меня.
  23. No czego jak czego, ale fenolu na twarz bym nie kładła. Takie piękne poparzenia chemiczne...
  24. Bo często o tym myślę i gdybym się dowiedziała, czy coś jeszcze mi doskwiera, to bym była bardziej świadoma i wiedziałabym trochę więcej o sobie i co mogę jeszcze dla siebie zrobić.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×