Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Jest mi to obojętne, dopóki nie dotyczy mnie samej. Jestem osobą zazdrosną i nie chcę partnerką/partnerem dzielić się z kimś innym. Co inni robią mało mnie to obchodzi. Nie popieram, ale i nie krytykuję. Niech inni żyją sobie tak, by byli szczęśliwi. Ja bym w takiej kombinacji nie była.
-
Jestem otwarta w tych tematach, ale nie wiem, czy by mi to było do życia potrzebne. Mam jakieś swoje fetysze - jak każdy - ale czy je chcę wprowadzić w życie? Jest mi to obojętne, jednak z naciskiem na "nie". Dla mnie liczy się więź emocjonalna, a dopiero później seksualna. Zanim oddam ciało, muszę oddać myśli i marzenia. Nikt nic z tego jeszcze nie dostał i raczej nigdy nie dostanie, bo jestem zbyt nieufna.
-
Amen. Z tym, że mi się zdarzyło coś w tym stylu- jeden chłopak chciał, bym była jedną z wielu jego partnerek. Ale odmówiłam- ja tak nie potrafię. Nie umiem się dzielić
-
Apostołowie
-
Łukasz ewangelista.
-
Bardzo pozytywnie zakręcona XD
-
Ja dziś dostałam opierdol w pracy, przyjęłam to na klatę i nie pozwoliłam, żeby stres mnie zeżarł. Fizycznie -zmęczona.
-
@Doktor Indorna sto procent mialbys problem gdybyś fizycznie tak miał, nie tylko wyobrażasz sobie. Gdybyś fizycznie lizał się z facetem. A jeśli byś nie miał to by znaczyło że jesteś zboczony, nie wiem, masz jakieś ciągoty do orgii sodomskich Gdyby się okazało że lizales się z facetem. Jednak to nie to samo wyobraźnia a dokonanie czynu i bycie podnieconym Pewnie jeszcze macanki wchodzily
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Chongyun odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Boże dziękuję CI za mój aseksualizm i brak potrzeb w tej dziedzinie mimo posiadania pociągu i wrażliwości na urodę nie mam ciśnienia na te sprawy. Jednocześnie współczuję osobom takim, jak Hurricaner27 ze względu na smutek i frustrację, jakich doświadczają. -
Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Heledore odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Rozpoczęłam odczulanie. Za jakiś czas (dłuuuuuugi) może uda się leki odstawić, kto wie -
Słyszeliśmy, już raz pisałaś!
-
To jest poliamoria, dokładnie jak Indor napisał. Xd jesteś za kotami? Lol, nie no, nie wierze xd. Ja bym pokazał. Jakbym kurwa by mniej ważny niż kot, to bym powiedział lasce, że jest dla mnie mniej ważna niż mój samochód czy motocykl. Omg
-
A ona jest przed kotami dla Ciebie?
-
To były inne czasy przeszło to że to ukryli. I że zniszczyli chłopaków. Kalendarze z gołymi babami i gazety porno na każdym rogu. Wgl do wielu rzeczy nie przywiazywano wagi a społeczeństwo było wtedy mam wrażenie zdrowsze, jakby teraz jest przewrazliwione do granic możliwości. Ogólnie realia kiedyś nie chodzi mi o sferę porno
-
Xd Dobrze ze mnie mnie te dziwne rzeczy ominęły, wgl nie wiem o co chodzi.
- Dzisiaj
-
@Kiusiuhaha pamiętam Miriam to leciało ma tv4 ona to była laska xD nie dziwne że się silnili. Potem ten chłopak co wygrał pieniążki i ja i nie pamiętam co zrobił, chyba rzucił hajsem i wyszedl A biedna Miriam plakala
-
Jan Paweł II (edit: to było do "zbrodniarz wojenny", tylko że Jurecki zdążył napisać swojego posta, gdy wysyłałem mojego)
-
A zwierzęta? Czasem czuję takie ukłucie, że ja jestem dla dziewczyny za kotami… Ale wiem że to jakaś moja dziecięca potrzeba, a nie dorosła. Koty się sobą nie zajmą, ja tak. Więc nic nie mówię. Chyba słabo byłoby pokazać że jest się zazdrosnym o kota Może być sytuacja, że ktoś akceptuje, ale sam nie ma takiej potrzeby
-
Ja tak samo. Byłem kiedyś z bardzo inteligentną dziewczyną. Umysł typowo ścisły, studiowała jednocześnie dwa trudne kierunki (informatykę i matematykę). Emocjonalnie szambo (czyli do siebie pasowaliśmy), ale bardzo mocno nadrabiała intelektem. Bardzo ciekawie nam się rozmawiało, tematy się nie kończyły a zainteresowania bardzo się uzupełniały, ale cała chemia między nami była zbudowana na tym emocjonalnym szambie, a nie na jej wiedzy i intelekcie. Ta piekielnie inteligentna osoba, będąc typową bordereczką, tłukła mnie bez opamiętania, gdy emocje ją przerastały, ale pozwalałem jej na to – wiesz jak ja wyglądam, wyobraź sobie dziewczynę postury jeszcze drobniejszej niż moja obecna, która mnie bije. Ręce ją rozbolały, zmęczyła się, wyżyła, a mi to krzywdy nie robiło. Moja obecna dziewczyna też jest wg mnie bardzo inteligentna, ale w zupełnie innych obszarach. W tych, w których ja jestem dobry, ona wymięka, i na odwrót. Choć też ma umysł ścisły, ale jednak w trochę inną stronę. Więc się uzupełniamy. Poza tym dopiero przy niej widzę, jakie mam problemy z analizatorem wzrokowym. Patrzę i nie widzę, choć mam coś przed nosem. A ona widzi od razu. Z kolei ja widzę liczbę i często od razu widzę jej jakieś znaczenie, a ona nie. Ale związek też nie opiera się na tej płaszczyźnie intelektualnej. Nie mógłbym być z tępakiem, bo oprócz seksu nie mielibyśmy nic innego wspólnego ze sobą (spotykałem się kiedyś z taką, mówiłem na nią „mój pokémon”), ale sam intelekt nie wystarczy do związku. Tak, wtedy sekta pokazała swoje prawdziwe oblicze. Jest dokładnie jak mówisz. To prawda. Choć ja, mówiąc szczerze, raczej nie miałbym z tym problemu. Całowało się fajnie? Całowało. Okazało się, że ma penisa? No to mówi mi coś więcej o mnie, niż o niej – kolejny krok do samopoznania. Mi się nie podoba, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że się komuś hetero podoba – jako kobieta. Ma męskie rysy, ale są przecież kobiety, które mają bardziej męskie rysy, może trochę więcej testosteronu niż przeciętna, a nadal są biologicznymi kobietami.
-
no tak do 300 dziala na anstrój niby, powyżej, to już jest przeciwmaniakalne. Ja biorę 500. I nie czuję w ogóle potrzeby dodawania neuroleptyku kolejnego. To mi wystarczy, czyli jednak nie jest ze mną tak źle, jeśli chodzi o jakieś mega górki i urojenia w tym. Może po prostu tyle wystarczym, bo zawsze mialam dwa neuro. DO tego antydepresant i stabilizator. Jakoś to leci ALe nie powiem, że jest super pod względem nastroju, dlatego podwajamy dawkę escitalopramu i obserwujemy Zbaczymy co przyniesie przedwiośnie, bo wtedy najbardziej idę w górę.
-
Ogólnie masz rację - choć na szczęście zdarzają się ludzie, którzy są otwarci na zmianę zdania i reprezentują podejście, że zmiana zdania w obliczu dowodów jest aktem oświecenia, a nie porażki. Oraz że jest faktycznym stwierdzeniem, że teraz jest się mądrzejszym niż wcześniej. Np. osobiście nigdy nie byłem zbytnio przywiązany do tego, co twierdzę na jakiś temat i nie utożsamiałem się ze swoimi poglądami (z wyjątkiem kilku naprawdę zasadniczych i podstawowych kwestii ogólnych), i nie było dla mnie problemem przyznanie, że rację ma ktoś, z kim się nie zgadzałem. Co uważasz o postaci, jaką był Henry D. Thoreau? Moim zdaniem, to naprawdę ciekawa, fascynująca i inspirująca postać.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane