Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nie no takiego profanum to robić nie będziemy. Zwłaszcza, że nie jest to potrawa stricte wielkanocna. Pizze zazwyczaj robię sam, także z Żabki nie miałem jeszcze sposobności degustacji. A otwarta na pewno będzie, aby spragnieni wędrowcy i strudzeni świętowaniem Wielkanocy mogli na bieżąco uzupełniać swoje zapasy. Fajnie, że mowa jest o kogutku muszę u babki poszukać był taki szklany w formie maselnicy z kryształu to by dodało truskawki na torcie całej dekoracji stołu.
  3. Byłem na keto przez miesiąc czasu na początku tego roku nie przekraczałem 20g węgli dziennie, jestem dodatkowo na wenli 225mg i u mnie po miesiącu czasu doszło do ogromnych lęków, niepokoju, dużo różnych somatycznych objawów i czułem się tragicznie próbowałem to wytrzymać ale nie dałem rady bo rosło z każdym dniem na sile ( a jeszcze mdłości miałem potężne ) i wróciłem do węgli bo się wystraszyłem ale przez te 3 tygodnie było spoko nie chciało się jeść, jakoś lepsze samopoczucie też było ale mi niestety przejście na keto zdestabilizowało dosłownie cały układ nerwowy i osłabiło działanie leku o jakieś 70% od tamtej pory mam same problemy (mam silne zaburzenia lękowe i depresje chyba też od lat) więc osobiście nie polecam za duże ryzyko wchodzić na ścisłe keto ale taki low carb dużo lepiej bo teraz tak jem w sumie i jest ok
  4. Udręczona

    Rymujemy :)

    matematyka - gimnastyka lukier
  5. Dobrze że nie święcisz pizzy z żabki xd pewnie żaba będzie otwarta kochana żaba Alee fajne !!
  6. O chciałam mu właśnie to właśnie napisać że tożsamościowe urojenia ale moja głowa jest wielką otchłanią nie przypomina sobie słów nawet. dobrze że napisałeś!
  7. Zawsze można wziąć berło i samemu jakoś sobie poradzić. A pomysł ze świeceniem stołów i obiadku podobie mnie się. Muszę to zrobić w tym roku to jest dobry plan
  8. No u mnie też się je dobry obiad babke mazurka no ale to nie wchodzi u mnie w skład uroczystego śniadania. Śniadanie to tylko to co z koszyczka a potem można sobie jeść wszystko
  9. rough_boy

    Pochwa Lony

    To nie jest purpurowy,
  10. Lepiej, wczoraj trochę sprzątania, dzisiaj zaległe zakupy, jeszcze kilka rzeczy mi brakuje, powoli pozbywam się kart.
  11. Haha fajni ci faceci baletnice xD
  12. Harding

    Rymujemy :)

    Telefon - patefon matematyka
  13. Własna woda, kury, swój las (na opał na zimę), krzewy (porzeczki, agresty) kilka jabłoni i śliwek. Ale dom murowany, nie chatka. Brak własnych warzyw i stawu z rybami, za dużo z tym roboty by było.
  14. Leże w łóżku od rana i gram w grę xD. Już dwie kawki poszły mocne.
  15. Byłem jako dziecko w podstawówce, gdy wracaliśmy z gór. Utknęło mi w pamięci foto tych wychudzonych chłopców. Najgorsze, że żydzi w Izraelu teraz robią nielepsze rzeczy z ludzmi z Palestynie, podobne, ktore nazisci robili żydom. Miałem kilka razy sny, że obserwuję obóz koncentracyjny jako więzień, masakra. W jednym pamiętam już był koniec wojny, jakiś pociąg, drzewa i drewniane chaty. Chaos i pełno ludzi.
  16. Dzisiaj
  17. Jakies beznadziejne wafle z serem i rzodkiewka. Nie wyrabiam sie z logistyka chlebowa. Nie było mnie w weekend i wszystko sie sypie
  18. Zapierdol zapierdol i jeszcze raz zapierdol. miły aspekt dnia to zajecia wieczorem, lekkiej adrenaliny dodaje fakt, ze nie wiem czy sie uwinę zeby na nie zdążyć
  19. Że się starzeję, pojawiają się pierwsze siwe włosy na brodzie
  20. Byłam, dziwne przejmujące doświadczenie, akurat tez była jakaś taka dziwna ciężka deszczowa pogoda. Do tego durni Anglicy robiący sobie selfie na pryczach. zostaje w głowie na pewno na pare dni taka wizyta
  21. Mysle ze takich skrajnych to niespecjalnie trzeba prowokować takie sztuczne prowokowanie tez jest dziwne i podpada pod manipulacje. Wpuścić w środowisko naturalne i obserwować wystarczy
  22. U nas do koszyczka tez sie dawalo symbolicznie, a potem przy stole dzielilismy sie tym co z koszyczka, ale glowne dania byly inne, na przyklad salatka, jakies pieczenie, ciasta i taki tam, nie pamietam juz. W sumie to ostatni raz obchodzilam Wielkanoc na studiach, czyli we wczesnych latach 2000.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×