Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
No, chyba ja też. Upiekłem dziś chleb bananowy!
-
O Boże. Co się stało z resztą?!
-
A resztę dyskusji nie czytałam dalej xd Co do 4 dniowego tygodnia wątpię że to się przyjmie w Polsce my jednak jesteśmy mimo że super się rozwinelismy to biednym krajem na skalę Europy, i mamy kulturę zapierdolu raczej, dlatego jakby to było to ludzie i tak by chcieli pracować najlepiej i w sobotę jakby mogli więcej dostać xd dlatego np niedzielę handlowe dla pań sklepikarek miały być a okazało się że za podwójną stawkę to wszyscy do pracy by chcieli. Oczywiście wyolbrzymiam fakty ale czaicie xd
-
Oglądam "Triunfo del amor" na youtube z moimi ulubionymi aktorami: Victorią Ruffo, Maite Perroni i Williamem Levym.
-
Wreszcie chwila żeby odpisać libedowi.... chciałam o te Chiny spytać, tak myślisz że nie wyszło? Ale dolar też będzie słabł mimo że oczywiście Ameryka sobie to reguluje, no ale USA ma gospodarkę oparta na samych finansowym sektorze i kapitale A to nie jest takie zrównoważone i chyba jak już pierdzielnie to będzie złe. A Chiny się zajebiscie rozwinęly, mają nowe technologie, inwestycje na każdym kontynencie, saldo handlowe potężne, no i chce rozkręcić swoje krypto walute i też będą chcieli wzmocnić juana i spopularyzować i to się raczej uda bo Europa nie zamknie się na Chiny, reszta świata woli żeby dolar już nie był wiodąca waluta, bo to się nikomu nie opłaca, więc myślę że taka wojnę handlową to nie wygra Ameryka A właśnie Chiny. Bo usa traci na wiarygodności, a trump to odwrót świata od Ameryki tylko przyspieszy wg mnie. I to właśnie jest taka niebezpieczna sytuacja bo jak się dupa pali to co można zrobić jak nie wywołać wojnę/naciskać na sojusznikow/wycofać się z Europy i zająć się swoimi sprawami na Pacyfiku jak sie chce ta wojnę o przodowanie dolara wygrać @libed
-
Ramen Chipsy
-
Dołączył do społeczności: StaticLine
-
O kurde chłopaku!!! To musisz być osobnikiem jak się za Ciebie baby biją
-
Dzisiaj zjadłam owsiankę na śniadanie, a potem to już przez cały dzień jem kaszotto z ogórkiem kiszonym, bo za dużo mi się ugotowało. Jeszcze zjadłam jajko sadzone do pierwszej porcji.
- Dzisiaj
-
A ja o Tobie:-)
-
Pomyślę sobie jutro rano o tobie jak nie zapomnę
-
@Doktor Indor masz rację tak jak i na mam rację. Bo ja mówię przede wszystkim o tym że próg wejścia z nowym produktem jest obecnie bardzo niski dzięki AI. A to że produkt trzeba dopracowywać i udoskonalać to jest oczywista oczywistość. I duże firmy mają teraz takie wyzwania jak napisałeś. Bo jeśli ktoś przepuści kod którego nie rozumie albo który ma pierdyliard zależności i z miejsca jest n razy cięższy to robi się problem Tylko skupiłes się na wycinkunzwiązanym z programowaniem. A chodzi mi o to, że Ty jako programista nabyłeś teraz możliwość bycia samowystarczalnym w pierdylionie innych rzeczy których jeszcze niedawno byś sam nie zrobił i musiałbyś zlecać dalej chcąc stworzyć jakaś machinę od a do z. A teraz mimo że AI jest jeszcze czasem biedne, to już jednak coś całkiem sensownego możesz zrobić
-
Ja mam to samo. Ja do pracy wstaję o 4 i czasem o 5
-
Ja nie cierpię wstawać wcześnie rano. Do pracy wstaję o piątej.
-
Że za 7 godzin muszę wstać
-
-
Introwertyk [nie lubi znajdować się w centrum uwagi]
-
Że mnie napierdziela ząb po dentyście
-
No przekonywał cię nie będę Ale moim zdaniem o ile programowanie wspomagane AI ma przyszłość i sens (jeśli na końcu jest żywy mózg, który rozumie i akceptuje kod wypluty przez AI, lub traktuje go jako szkielet), o tyle robienie czegoś bez pomyślunku i bez pojęcia, jak to działa i dlaczego działa, bo AI wypluło kod, spowoduje taki dług technologiczny, że odbije się to nie tylko czkawką, ale czkawką z wymiotami. O ile mogę sobie wyobrazić wpisywanie promptów w AI do momentu, w którym AI wypluje działającą wersję, bo i bez AI niektórzy czasem robią zmiany na ślepo nie mając pojęcia, co robią i dlaczego, i jakoś to czasem działa (z naciskiem na „jakoś” i „czasem”), o tyle nie wyobrażam sobie wzięcia odpowiedzialności za taki produkt. Nie wyobrażam sobie, jeśli coś się potężnie wysypie na produkcji, wzruszyć ramionami i powiedzieć „to nie ja, to AI”. Poza tym będzie śmiesznie, jak w którymś momencie AI się podda, wyłoży na danym problemie – i co zrobi taki „programista”, który nie zna języka, w którym AI za niego programuje, jak będzie musiał użyć mózgu?
-
Taki drobny szczegół
-
kromkę chleba tostowego z serem, kotlet z piersi kurczaka z ziemniakami puree i kapustą kiszoną
-
Wydrukowałam w pracy 140 wniosków:-)
-
Mega pozytywny dzień w pracy i po pracy. Mój mąż kupił mi praliny żeby mi było miło:-) Zapomniał że nie jem słodyczy;-)
-
Ok. To prawda, i kazda nowa technologia wprowadza zmiany w naszym funkcjonowaniu i historii, czasem przelomowe. Technologia to tylko technologia, tak naprawde od nas zalezy jak to ogarniemy, to znaczy od ludzkosci.
-
Żegnam się z wenlafaksyną po 3 latach i wracam do duloksetyny. Czuję że wenla już się po prostu wypaliła, szczególnie pod względem działania przeciwlękowego, a zwiększać dawki do 300 mg nie będę bo próbowałem niedawno i nie było dobrze. Być może mi się poszczęści i duloksetyna zadziała tak dobrze jak za pierwszym razem, ale jeśli chociaż zniesie lęk i poprawi trochę nastrój to będzie git. Znając życie do wenlafaksyny prędzej czy później wrócę, teraz biorę ją bodajże piąty raz w ciągu 20 lat i wierzę że jeszcze kiedyś mi pomoże jak zawsze.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane