Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nie byłam na forum od wielu lat, ale przywołała mnie wiadomość prywatna Stwierdziłam, że zajrzę do najaktywniejszego wątku. Leczę się na chad od 20 lat, w przyszłym roku kończę 40kę. Jest dobrze. Stabilnie. Mam na swoim koncie dużą ilość leków: stabilizatorów, antydepresantów, neuroleptyków, benzo. I od kilku dobrych lat (7-8) biorę lamotryginę (2x300), a od 3 lat trittico na noc. I działa Oczywiście, że miałam wahania, depresje i hipomanie. Ale to już nie było to, co kiedyś, gdy epizod gonił epizod. Byłam typeł rapid. To ogromna ulga, kiedy akceptujesz, że chad można ujarzmić. Jak? Zachować higienę życia. Wiem jak to brzmi. Zawsze i wszystkim polecam przerobić podręcznik Zaburzenie afektywne dwubiegunowe Ramirez Basco Monica Omówiłam ją i zrobiłam ćwiczenia wiele lat temu z moją terapeutką i wtedy pewnie nie umiałam wdrożyć te rzeczy w życie, ale z czasem zauważyłam, że to działa. I że bardzo często to ja miałam stery i stymulowałam się (głównie do hipo, w przypadku depresji to było bardziej skomplikowane). Np szybka jazda samochodem baaaardzo mnie stymulowała. Aż się nie rozbiłam I byłam wtedy na pełnym hajpie w czasie hipo. Zpadanie się w sobie i drążenie myśli w kierunku senbsu i jego braku - teraz gdy tylko wpadnie mi taka myśl, to wiem, że jest sygnał do wzięcia dodatkowej dawki stabilizatora lub zwiększenia trittico i zaopiekowania się sobą. Aby się nie rozkręcało. I wiem, że nie wszystko się udaje. Wiadomo, życie. Ale chciałam tym moim wpisem dać jakąś nadzieję. Że można sobie poradzić i żyć po swojemu z chadem. I że w końcu te "strasznie źle" i "fantastycznie świetnie" może się spłaszczyć, nie rujnować życia. Nie jestem jedynym takim przypadkiem, bo od tych 20 lat mam kontakt z innymi osobami. I te osoby też tak żyją. Biorą leki, słuchają swojego organizmu... A kilkoro z tamtych ludzi już z nami nie ma (jak @Amon_Rah), i to są ludzie, którzy poddali się, pogłębiali... Ze starego forum chadowego (bipolardisorder) - poznałam sporo osób ze starej ekipy. Ich historie, kontynuacje. Trzymajcie się!
  3. A brałeś mitrazapinie lub mianserynie oraz wenlaflaksynie lub bupropion/Reboksetyna ? Masz porównanie? Chciałbym coś co mi doda napędu na cały okres leczenia.. zażywałem MPH, bupropion, reboksetyne, teraz jestem na Wenlaflaksyna 375 mg i wszystko to daje napęd na kilka dni a potem zjazd. Najlepsza to Wenlaflaksyna wbrew pozorom bo choć dodaje słaby napęd na początku to jest tutaj najmniejszy "zjazd" ale i tak to nie wystarcza do pełnego normalnego funkcjonowania. A czy to prawda że senność i osłabienie występuje tylko na początku a potem zanika ? Jak z tyciem na tym leku, tak jak na olanzapinie czy mniej ? Muszę zapytać lekarza może bym dostał to na brak napędu i bark inicjatywy?
  4. Dalila_

    Doświadczenia z akatyzją

    Czyli standard jak u każdego... "ta choroba jest wyleczalna"
  5. Dzisiaj
  6. Phill76

    Co teraz pijemy

    Wodę gazowaną z soda steream.
  7. Phill76

    NOWE X czy Y

    Zygmunt Chajzer Hubert Urbański czy Robert Motyka ?
  8. Harding

    Co teraz jemy

    Zapiekankę ziemniaczaną z fasolką szparagową.
  9. Chorobę u mnie ogólnie? Nie wiem. Leczę się od 18 lat z przerwami na kilka lat bez leków. Ciężko powiedzieć jedna przyczynę, pewnie wiele czynników w tym stres.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×