Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Szczur mi właśnie pokazał jak tu była walka o Liane i Beatę gdzie wygrała Beata i co ze mną ma się mierzyć jakaś Beata a ja mam dać żyć w poniżeniu swojej forumowej matce Lianie? Dla mnie Liana wygrała, ja wybieram Liane. I brat Nelyssy i cień wiatru się do tego dostosowali. O żadnej Beacie nawet brat Nelyssy nie wspomniał i Jej dzieciach bo to nie są Jego dzieci tylko Heńka i tego harcerza o ile naprawdę są a były trollowane na Niego. Już więcej zrozumiałam, masz spadać ode mnie i od Niego Beato. Ty Beato tak wszystkich zatrułaś całą Jego rodzinę, mnie i wszystkich tymi Monikami, Justynami z jakiej miłości? Z zazdrości o mnie się trzesłaś.
  3. Nie chodzi o jakieś zło moralne, może źle się wyraziłem. Choć po tym co opka dalej pisze, o jakimśtam seksie z mężatką i bez zabezpieczenia, to też się robni wątpliwe. Błąd w tym sensie, że jego przeszłe działania mogą doprowadzić do rozpadu związku. I to nie jest tak, że zupełnie nie dało się tego przewidzieć. xD No cóż trafiłaś na lekkoducha - ruchacza, który zabawił się i teraz chce sobie odpocząć. Dla mnie to ŻAL trochę, ale zaraz zostanę wyśmiany pewnie przez bardziej "postępowych" forumowiczów
  4. Bo należy przeszłość oddzielić gruba kreską. Żyjecie w przeszłości i trzeba to zmienić. Nie ważne co było. Człowiek jest istota omylną. Aby coś zrobić dobrze najpierw trzeba zrobić źle. Po to jesteśmy aby naprawiać. Bez porażek nie nauczymy się niczego. Ważne żeby wyciągnąć wnioski. Popatrz na to co robimy w większości. Żyjemy w przeszłości i się zamartwiamy. Żyjemy w przyszłości i także się martwimy. Jest tu i teraz. Nie ma wczoraj i nie ma jutro. To ważne. Ciesz się każda chwilą z nim jeśli coś do niego czujesz. To są trudne tematy ale po to są żeby je rozwiązać. Nie ma bezbłędnych ludzi..... znaczy są... to narcyzi ale od takich to uciekać trzeba. Dziś jest tak. Jutro inaczej... Wszystko to są nasze doświadczenia i się uczymy. Ważne żeby nawzajem żyć, szamowac się i kochać. A miłość to coś co przeniesie góry. Ważne żeby wytrwać. Życie z kimś to łatanie dziur, braków każdego z nas. Zrozumienie drugiej osoby to podstawa.
  5. Bez negatywnych emocji i kłótni jedyny temat jaki udalo nam się obgadać to temat jego seksu z dziwka. Powiedział, że nie jest z tego zadowolony i czasu nie cofnie i tyle. I też kiedyś apropo jego ilości partnerek powiedział, że wszystkie je kiedyś kochał i nie chodził do łóżka z byle kim, ale późniejsze rzeczy które wychodziły, wskazywały że jednak to nie była prawda. Nie mam pojęcia jak do tego doszło, że właściwie to całe swoje życie jest w jakimś związku a partnerek seksualnych znacznie więcej niż związków. Kiedy on je sobie znajdywał ? W trakcie trwania związku chodził do łóżka z innymi, czy jak był singlem przez miesiac po rozstaniu szukał pierwszej lepszej z którą się prześpi? A zaraz później wchodził w kolejny związek dodam jeszcze że poza seksem z dziwka to nigdy nie używał prezerwatyw i szczerze mówiąc załamało mnie to jego lekkomyślne podejście. Wydałam kupe kasy na wszystkie badania weneryczne. miał też jednorazowy numerek z mężatką… i serio nie kumam jak można mieć taki brak kręgosłupa moralnego, żeby bzykac się z kimś wiedząc że ta osoba ma męża. Po czym ona była w ciąży i zaczął się zastanawiać czy to przypadkiem nie jego ale z wyliczeń wyszło że to musi być dziecko męża…czy tego żałuje? Czy uważa że takie coś nie powinno mieć miejsca ? Nie wiem tego. Jedyny jego komentarz że „czasem tak się zdarza jakbyś nie widziała”. co do trójkąta, nie mam pojęcia czy mu się to podobało, czy chce powtórzyć i jakie ma podejście to tego że jego partnerka patrzyła wtedy jak posuwa inną laskę …
  6. Dzisiaj
  7. Zanosiło się na deszcz, ale poprosiłam ostatnio MOJEGO ukochanego by rozpalił dla mnie słońce i jak widzę świeci : ) Szczurza menda już się wtrąca w to o czym wczoraj na wieczór napisałam, oczywiście myśli, że wszystko ma się dziać pod Jego kontrolą. A nie będzie i ma to przyjąć do wiadomości, jeżeli nie przyjmie a ja nie będę zadowolona zrobię jak miałam zrobić. Opowiem wszystko, pokaże wszystko. Mam mało czasu, jak wspominałam rozprawa kolejna i podobno ostatnia z Nim jest we wrześniu. On nie chce dla nikogo z Was dobrze, liczą się nadal głupie kulty z czubów, którzy nie pomyślą o Nim o nas przez chwilę. Ale będzie się poniżał, tracił kolejny rok by głupie mordy zadowolić zamiast tych, których powinien. Wy nie jesteście niczyimi sługami, ale słuchając go, niestety jesteście winni. To nie jest wzór do naśladowania.
  8. Ludzie myślą, że intymność to kwestia łóżkowa. No ale prawdziwa intymność sięga daleko. Chodzi o dzielenie się najgłębszymi lękami, niepewnościami i wrażliwościami z kimś, kto akceptuję Cię bez osądzania, kto delikatnie trzyma Twoje serce w swoich rękach. Intymność to możliwość otwarcia się na swoje najskrytsze myśli. Ból, przeszłość i traumy przed kimś, kto wysłucha z empatią i zrozumieniem. Kiedy ktoś ujawnia pęknięte kawałki swojej duszy a on odpowiada życzliwością i miłością. Związek to coś więcej......
  9. @Cień latającej wiewiórkipprawda, nic w tym złego, i on też nie zacznie nagle myśleć w inny sposób że co on zrobił Zaufanie A potencjalne odejście to jednak nie jest to samo. Nie da się przewidzieć ze komuś coś odwali albo coś i koniec związku. Ufanie komuś że będzie zawsze jest piękne ale... no dorośli ludzie zdają sobie sprawę ciągłych ciosów i zmartwień od życia, o ile realnie widzą
  10. Wczoraj
  11. No cóż, na szczęście póki co żyjemy w kapitalizmie, więc jak SOBIE coś fajnego kupię i będę miał ochotę, to się w tym wątku pochwalę
  12. Nie chce mi się tego tłumaczyć też na tym forum, naprawdę nie mam na to siły. Rozmowy z libami to jak rozmowy z antyszczepami, za dużo już na to czasu i nerwów straciłem. EOT z mojej strony.
  13. Ale on nie uważa, że popełnił błąd. To do czego ma się przyznawać? On nie uważa, żeby zrobił coś złego. I ja się z tym zgadzam. Nikogo nie skrzywdził. Nie mógł skrzywdzić swojej partnerki, bo jej nie znał. Jedyne, o czym można rozmawiać, to jego reakcje teraz na rozmowę o tym. Ale to autorka musi sobie opowiedzieć na pytanie, czy jest w stanie z nim być, czy nie. I tyle. Nie udało się jeszcze o tym pogadać? Tylko spójrz też w ten sposób – w jakiej sytuacji to go stawia? Jest z partnerką, ale nie wie, czy może jej ufać, czy ona zostanie, czy może nagle zniknie, bo się okaże, że jednak temat ją przerósł. To nie sprzyja bliskości. Albo jedno albo drugie. Na pewno go nie atakuj, bo zacznie się bronić.
  14. Tak, dzięki mojej pracy. I nie jestem nikomu niczego winien. Bzdura. I te wszystkie rzeczy są finansowane z podatków, które nadal płacę. Myślałem, że powyżej pewnego wieku wie się już, że komunizm się nie sprawdził nigdzie, gdzie był wprowadzony. Tobie marzy się powrót komuny, czy jak? Ale czego to ma dowodzić? Mam się czuć winny, zobowiązany do pomocy obcym ludziom? Jak chcesz oddawać swoje pieniądze innym to droga wolna, ale nikt nie dał ci prawa do decydowania o tym, co ja zrobię z moimi pieniędzmi. Już wystarczy że płacę haracz w podatkach.
  15. Tak, na starcie muliła trochę, nie wiem, może 2tyg i sen był o dziwo kiepski. Przy zwiększaniu dawki też zamuł, ale już tylko 2-3 dni. Nie powiedziałbym za to, że mnie wystrzeliła, ale sen się bardzo wyregulował, poprawił, jest głęboki, a za dnia mam wystarczająco dużo energii, ale takiej nie przesadnej - jak np po bupropionue. Czuję się po prostu dobrze
  16. Czas się skończył a ja będę konsekwentna. Tylko brat Nelyssy może Was jutro uratować, w innym wypadku będziecie w weekend przesłuchiwani. Coś mi obiecał, zobaczmy czy dotrzyma słowa.
  17. Gdyby nie ci obrzydliwy socjaliści to byś robił po 12 albo i więcej godzin bez żadnych praw pracowniczych. Masz pieniądze dzięki temu również, że wykształciłeś się za pieniądze państwowe, leczyłeś się w państwowej służbie zdrowia, może nawet Twoja rodzina mieszkała w mieszkaniu z przydziału? Jeździłeś po publicznych drogach, korzystałeś z publicznej infrastruktury, nie wiem chodziłeś do publicznej biblioteki Naprawdę myślałem, że powyżej pewnego wieku się już nie wierzy w te pierdoły o tym, jak to ludzie wszystko zawdzięczają sobie i swojej ciężkiej pracy. Oczywiście, własna praca jest istotna, ale miliony osób pracuje ciężej niż Ty czy ja, a gówno ma.
  18. Mic43

    Hej

    Nooo spadną jak będzie większa podaż usług.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×