Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
nie przeczytałeś/aś całą trylogię Sienkiewicza?
-
Evoluția Educației Financiare în Rândul platformă de jocuri de noroc online licențiată Jucătorilor de înregistrare rapidă și bonus de bun venit https://slotoro.bet/ro-ro Cazinou Online: selecție largă de jocuri de cazinou Cum Inovațiile în Platformele depuneri sigure și retrageri rapide de Formare Influențează Comportamentul mediu de joc protejat cu criptare a datelor de Pariere în 2026 Educația financiară a jucătorilor de cazinou online a cunoscut o transformare semnificativă în ultimii ani, influențată de inovațiile tehnologice ce au apărut în platformele de formare. În 2026, aceste progrese nu doar că intensivizează accesul la informații, dar și schimbă profund modul în care participanții percep și gestionează riscurile financiare. Aducând cunoștințe esențiale despre gestionarea bankroll-ului, strategii de pariere și importanța auto-controlului, noile platforme de educație financiară contribuie la o experiență de joc mai responsabilă. Această educație permite jucătorilor să ia decizii informate, reducând astfel comportamentele de dependență și implicit impactul negativ asupra lor și familiilor lor. De asemenea, se preconizează că aceste inițiative educaționale vor duce la un mediu de joc mai sănătos și mai sustenabil pe termen lung.
-
Dołączył do społeczności: Arthur95ART
-
Lubię Wierzysz w horoskopy?
-
Nie Byłeś/aś kiedyś u wróżki?
-
Nie Jesteś złotą rączką?
-
Szafran ( ekstrakt)
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Kalebx3 Gorliwy temat w Medycyna niekonwencjonalna
Polecam się zainteresować badaniami na temat szafranu. Jest to ciekawe i dostępne bez recepty. -
Nie mam Masz szybki internet?
-
Przeciętniak Loty krajowe czy międzypaństwowe?
-
Rzym Office: Word, Excel, Power Point?
-
Srebrna Emotikonki czy gify?
-
Miłość Krzyżówki panoramiczne czy typu Jolka?
-
Hit Kolczyki w uszach u kobiety?
-
Dobrze. Piękna pogoda
-
Samoocena. Poczucie niższości, wyższości, przeszłość.
Niewkopomonowana opublikował(a) temat w Psychologia
Zastanawiałam się, czy poruszać ten wątek, czy zakładać temat, czy się gdzieś podpiąć, ale... Tak czy siak. Chciałabym zrozumieć pewne rzeczy. To będzie chaotyczny post, ale postaram się go skrócić. Bez planu. Rozkminiam pojęcie samooceny. Czym jest i jak to się odnosi do mnie i tego co odczuwam teraz i jak to było kiedyś lub wydawało mi się że było. Labilność samooceny. Poczucie wyższości i jednocześnie pogardą wobec siebie. Czy tak jest? Byłam dzieckiem żywym i kontaktowym. Lubiłam być w centrum uwagi i lubiłam ludzi. Śpiewanie, nagrywanie, skakanie po drzewach. Było ciekawie, ale też nie było tak jak powinno. To już ominę. Dotrę do punktu w którym moje umiejętności społeczne się zmieniły. W podstawówce, pod koniec wróciłam do szkoły po szlabanie i z osoby w grupie liderem przeszłam na stronę przegranej, kozła ofiarnego. Zaczęła się walka o przetrwanie. Zakładanie masek i próba powrotu do domu jak najszybciej i wagary, udawanie grypy. Nie był wtedy ery komentarzy i hejtu w necie, więc wiesz. Natomiast powrót do szkoły to był horror. Nie był to czas na takie sytuacje. Fobia społeczną, a głównie szkolna trwała do końca liceum i w zasadzie ciągnęła się też na studiach, które potem przerwałam. Chodziłam na terapię. Chciałam wyjść z fobii społecznej. Z tym, że widzisz. Lęk przed ludźmi był niejednostajny. W jednej sytuacji była tak,a w drugiej tak. I tutaj się zaczęły takie mamie/hipomanie, ale nikt wtedy tego nie widział. 2018r. Była diagnoza. Ok. Jak jest teraz? Po tej manii największej i powrocie do miasta mój lęk społeczny się zacierał, ale miałam problemy ogólnie z postrzeganiem ludzi, siebie i rzeczywistości. Pewnych rzeczy pamiętam, ale to co usłyszałam o sobie to było dziwne. Pojawił się dysonans poznawczy, bo uważałam się za dobrą osobę, a coś tu nie grało. Zrobiłam coś, co było zle... Tylko, że tego nie pamiętam. Jednak czuję, że tak mogło być Okej. I tutaj pojawia się zmiana biegów. Czuję się lepszą, a nie gorsza? Z powodu choroby bipolarnej, czy z powodu doświadczeń lub czegoś innego. Mogę mieć wiele teorii Kilka lat temu byłam u terapeutki - psychodynamika. Kilka miesięcy, bo przerwałam. Nie zapomnę natomiast jednej rzeczy. Terapeutka powiedziala, że nie mam niskiej samooceny jak twierdziłam. Tutaj zaskoczenie, no bo muslalam, że czuję się gorsza i jestem przegrywem. Teraz widzę, że miała rację. Tylko, co chciała przez to powiedzieć. Tutaj zostaje z tym sama. Czy czuję się lepszą? Ciezko o tym pisać, bo to się wydaje złe tak, ale co... Często czuję się lepsza, ale czy to tak jest?.czy to tylko uczucia, czy już przekonanie? Nie zawsze myślę o sobie dobrze, ale to jest tak jakbym stracila tę wrażliwość lub nadwrażliwość jaka była ze mną. Często czuję się pusta w środku. Mogę rozmawiać, śmiać się itd. ale ja nic nie czuję. Muzyka tak. Na muzyce czuję mocno. Nie rozumiem tego. Ten post jest dziwny, wiem. I można go gdzieś przenieść, jeśli chcecie, bo nie wiem, czego się spodziewać. No ale dobra. Chcę Was zapytać jaką macie lub myślicie , że macie samoocenę? Możecie odnieść się do mnie. Piszcie , co myślicie. Ja tak czasem o tym myślę. Nie potrafię budować relacji, rozumiesz? Rodzina tak, ale nie mogę zaufać lub nie chcę lub mi to niepotrzebne..nie wiem. To co myślę o dawnych osobach, które zaczęły się ode mnie odwracać. Tak, znam tę osobę, ale wiesz, nie czuję do niej urazy. To oczywiście było ważne, ale teraz jest mi tej los obojętny. Jak jestem odbierana? Czasem o tym myślę, bo wiesz. Mieszkam w małym mieście, w takiej kameralnej okolicy i tutaj wiedzą wszystko. Widzę zmiany u nich, co do mnie. Nie jestem człowiekiem sukcesu i najważniejsze... Nie mam męża i dzieci. To tutaj ważna sprawa. Czaisz. Pisze to z uśmiechem, ale wiem jak to wygląda z ich punktu widzenia, bo część osób mnie ignoruje i tutaj się zapętla mój gniew i poczucie pogardy. I sobie buduję to mniemanie o społeczeństwie, o ich myśleniu i tutaj zaczynam czuć się lepsza. Po prostu. Bo świat idzie dalej, a ja nie chcę czuć się winna, bo tak wygląda moje życie i zawstydzanie tego tylko podsyca moją złość i wtedy zaczyna się walka wewnętrzna. Trzymam się na uboczu, ale wiem, że to wygląda jakbym była odludkiem, bo już nim się stałam. Stałam, a nie byłam. I to moje życie mnie ukształtowało. Opowiedzcie mi o swojej samoocena, jeśli chcecie. Pozdrawiam. -
Imo dobrze, że rozmawiasz o tym z AI - to może pomóc poukładać pewne rzeczy, wyrazić je i je lepiej zrozumieć. Rozumiem, że piszesz o Pure O. Chciałbym natomiast jasno rozróżnić tutaj 2 rzeczy - obsesje (i wszelkie inne objawy) od wykonywania kompulsji. Kiedy piszesz "nie robię tego bo chce" - masz na myśli, że: a) To się dzieje samo, niezależnie od Twojej woli? b) Czujesz jakieś napięcie, przymus i decydujesz się mu ulec, bo masz poczucie, że "musisz", choć nie chcesz?
-
nie a Ty?
-
Czy wy też wieczorami macie lepszy nastrój i bardziej coś wam się chce?
Hooded Spirit odpowiedział(a) na Ryś temat w Schizofrenia
Zdecydowanie wieczorem, bo dzień się kończy
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane