Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A do tego blok rysunkowy Happy Color Mix Media, mój ulubiony, bo nadaje się zarówno pod ołówek, kredki, jak i akwarele i kredki akwarelowe. Do tego gumka chlebowa Faber Castell.
  3. Panie Boże, broń nas przed spełnieniem marzeń. Napisałem tutaj niedawno: „Czasami mam absurdalne marzenie, żeby po prostu zasnąć i obudzić się dopiero wtedy, kiedy wszystko już się poukłada”. Jak widać, przy składaniu zamówień do Wszechświata warto jednak czytać drobny druk. Spełniło się. Przez ostatni tydzień rzeczywiście niczego nie musiałem naprawiać, nikomu niczego tłumaczyć, podejmować decyzji ani próbować utrzymać całego świata w pionie. Świat, ku mojemu pewnemu rozczarowaniu, poradził sobie beze mnie całkiem nieźle. Część problemów rozwiązała się sama, część nagle straciła na znaczeniu, a przy kilku zacząłem się zastanawiać, dlaczego właściwie jeszcze tydzień temu wydawały mi się takie ważne. Wróciłem dziś do domu i okazało się, że największym wyzwaniem dnia jest pierwsze piętro. Kilkanaście schodów. To dość upokarzające odkrycie. Męczę się właściwie niczym. Spacer do kuchni bywa przedsięwzięciem logistycznym, a tempo mam takie, że spokojnie można by mnie wyprzedzać bez zmiany kroku. Najdziwniejsze jest jednak to, że pierwszy raz od bardzo dawna naprawdę się nie spieszę. Może dlatego, że nikt ode mnie tego nie oczekuje, a wręcz zabrania. A może dlatego, że odkryłem ostatnio, iż pewne rzeczy potrafią zatrzymać człowieka skuteczniej niż urlop. Więc chyba dostałem dokładnie to, o co prosiłem. Trochę ciszy. Trochę spokoju. Świat, który przez chwilę radzi sobie sam. Może tylko sposób realizacji pozostawia wiele do życzenia.
  4. Raczej poczciwego centuriona na emeryturze.
  5. Bo to uczeni, ale nie oswieceni. Nigdy nie wiesz, co będzie z Tobą. A takie gadanie, że ja już wszystko wiem, mnie bawi.
  6. Dzisiaj
  7. Dało by rade zrobic z niego gladiatora myślę
  8. Myślę, co robić, gdy nie robię nic.
  9. Miałam natręty myślowe. Okropna sprawa. Tematy tych myśli się zmieniały, gdy tamte zostały powiedzmy "rozwiązane". Pojawiała się znowu natrętna, męcząca myśl, która potrafiłam "googlować" godzinami. Nic nie pomagało. Szczerze mówiąc jakoś to "ogarnęłam"… ale powiem Ci że czasem się ta myśl pojawia jednak jest już blada i potrafię się z nią zmierzyć. Znalazlam na to sposób. Każdy musi znaleźć coś dla siebie. Leki na pewno pomogą, ale druga rzecz, to Twoja praca. Nie musi być to droga terapia. Czasem wystarczy zrobić pierwszy krok, poczytać jak zacząć. Była taka książka, ale nie pamiętam tytułu. Ignorowanie myśli jest trudne i na mnie jakoś nie działało. W szpitalu psycholog powiedział, że dobrze jest się zmierzyć z daną myślą i dać się ponieść i zaakceptować najgorsze - tak to zrozumiałam wtedy i wiesz... Zaczęło się zmieniać. Miałam też okropna fobię społeczną i moje natrętne myśli zawsze dotyczyły ludzi, no ale wiesz, treść nie jest taka ważna. Wiem jak ciężko z tym żyć, ale da się to zrobić.
  10. joker27

    Meta - OCD

    Tak, farmakologicznie, teraz zmieniam znowu leki... Tak wiem terapia, nigdy nie było mnie na nią stać, jak się czułem lepiej po lekach to uważałem że nie potrzebuje jej i nie ma za dużo objawów żeby tymi myślami pracować i wtedy jak mam względny spokój to terapia by mi to wszystko może wracała (?)
  11. Ty to polaraksa na nowym koncie czy po prostu zgadzasz się z tym co napisałem?
  12. Tak, tylko oceniając tę postać trzeba brać prównież pod uwagę realia ówczesnej epoki i to co wtedy uznawano za stosowne bo dzisiejsze normy niekoniecznie można przykładać bezpośrednio do bohatera żyjącego w XIX wieku. Podejrzewam, że Izabela i Florentyna mówiąc o posągu gladiatora nie miały jednak w głowie Karolaka po solidnej porcji strączków.
  13. Rzeźbiono raczej greckich atletów. Ale fakt wysportowane ciało może różnie wyglądać
  14. No ja rzadko, glownie gdy zapisuje co mam kupic. Albo gdy wypisuje jakas kartke.
  15. Moi by chcieli, ale już chyba rozumieją. Właściwie nie wiem, co przyniesie przyszłość. Różnie może być. Jednak uważam, że nie należy naciskać kogos, by sobie kogoś znalazł. Oczywiście, na pewno dobrze jest mieć kogoś bliskiego. Dla mnie to nie jest to coś, czego bardzo pragnę, a kiedyś pragnęłam mieć męża itp. Teraz życie pokazuje, że życie to nie bajka, a ludzie nie są jednorożcami, tylko często hienami pokolorowanymi na różowo.
  16. Otwieram ciastka z wróżbą, sztuki dwie. Ciekawe...
  17. O tym jak dziwny był/jest ten dzień. Po prostu próbuję zrozumieć. Ty wiesz.
  18. A nie uważasz że nawet jak mu odwaliło a wcześniej był nieszczęśliwy a teraz czuje się szczęśliwy to mu to wyszło na dobre?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×