Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Gdzie znajdę te ukrytą stronę ze zdjęciami?
  3. To prawda powinni ponosić od dawna odpowiedzialność za przepisywanie tych leków bez ostrzeżenia o takich poważnych skutkach wtedy z pewnością ten wątek byłby pusty. Ja swoją drogą wczoraj kupiłem na swoje bóle w środku coś w zielarskim, pomyślałem a co tam spróbuję, kupiłem więc poleconą mieszankę sporo ziół tam jest i wypiłem szklankę do tego dokupiłem coś co się nazywa Mastika to jakaś żywica drzewa i wziąłem jedną tabletkę. Głowa mnie bolała po godzinie i taki się zrobiłem senny zmęczony jak pijany, ALE... mogłem sobie zrobić dobrze a od rana juz załamka przez pssd i siusiaka jak gąbka skurczonego. Dziś nadal był efekt lepszego czucia tam, zdziwiłem się, że zioła tak podziałały. Na noc jeszcze może wypiję szklankę ale dużo mniejszą ciekawi mnie czy długotrwała ekspozycja na tą mieszankę i tą Mastikę coś zmieni. W necie znalazłem, że niektóre zioła wpływają na regulację neuroprzekaźników w mózgu w tym dopaminy, bardzo niespodziewany efekt na moim ciele. No i przyznaje jestem trochę przestraszony działaniem ziół powinni ostrzegax ludzi, że w zależności od wykonywanej pracy lepiej w dzień tego nie pić...
  4. conditioner

    Eutanazja

    W temacie eutanazji jest niestety trochę trudnych punktów. Powiedzmy że osoba długo już permanentnie sparaliżona, zdolna do komunikacji chce się poddać eutanazji - sytuacja jest w pełni czarna, chyba każdy się zgodzi że powinna mieć możliwość wylogowania się z życia jeśli mnie chce tak dalej żyć. W przypadkach z realnego życia trudniej to określić, tutaj postawili na opinie lekarza - no okej pomysł słuszny, ale jestem na 100% pewien że istnieją lekarze którzy będą eutanazyjnym dreamteamem, praktycznie na życzenie pacjenta (teraźniejsze) identycznie jak to ma już miejsce z aborcją. W Danii był kiedyś przypadek lekarki prowadzącej która nie chciała zrobić eutanazji dziadkowi z demencją, bo naciskała go na to żona a on nie był w pełni władz umysłowycg, po czym później poszła na urlop a wtedy inny lekarz bez zastanowienia wydał inną opinie i dokonał eutanazji pod jej nieobecność. Druga kwestia to na ile to tylko możliwe, rola lekarza w faktycznym już procesie powinna polegać na odwróceniu się i nie zaglądaniu do pokoju pacjenta, a on sam powinien bezpośrednio wydać polecenie które wrzuci odpowiednią substancje w wenflon. Wiadomo trudniej będzie u sparaliżowanych, ale jeśli jakoś niby byliby w stanie wyrazić zgodę na eutanazje, to i to byliby w stanie zrobić. Nie powinno być żadnych możliwych do uniknięcia sytuacji, w których lekarz kogoś zabija, nawet jeśli chce to zrobić to jest to demoralizujące Trzecia to kruchość wyrażonej zgody w zmiennych chorobach. Na przykład dla skrajności, jak byście zakwalifikowali kogoś z lekoopornym chadem, kto jest właśnie w ostrej depresji i chce sie poddać eutanazji? Później będą okresy gdy będzie się czuł lepiej, ale jest nieuleczalnie chory i będzie się to powtarzało, on o tym wie. Co powiecie? Jeszcze dorzuce czwarty punkt, coraz mniej logiczne dla mnie staje się to że samobójców odwrotnie - ratujemy na siłe. Powinna być dla nich jakaś furtka, typu wydrukowanie i podpisanie dokumentu by pokazali że są w pełni władz umysłowych i wtedy nikt ich nie ratuje po czymś takim. Gorzej jeśli ktoś ich do tego jakoś przymusi ofc, nie mam na to pomysłu ale pewnie coś by się znalazło
  5. Przecież są takie wesela organizowane, więc widocznie jest to możliwe.
  6. Wiesz ile zajmuje organizacja wesela więc o jakiej pewności mowa? Chyba że to obiekt oferujący salę i łączkę, gotowy do szybkiego przeniesienia imprezy. Ale to by były ekstra koszta.
  7. gdyby była pewność, że pogoda dopisze, a tak to można sobie tylko wyobrazić
  8. Nie wiem jak bardzo trzeba mieć stalowe nerwy, żeby zaplanować wesele pod chmurką w kraju z ulewami i trąbami powietrznymi. Bo najpierw je na obiad po rosole a potem do dzika po północy
  9. OK Jutro jesteśmy na 12 umówieni, idziemy na hydry Hejka
  10. Cynthia

    Ku lepszemu

    on nie straszy, nic mi nie powiedział bo go bloknęłam zaraz xd ale od wspólnej znajomej paru rzeczy się dowiedziałam, znam go i po prostu nie chcę, by sobie coś zrobił. Nie czuję do niego nic, no nie licząc złości, ale martwię się jak człowiek człowiekiem.
  11. Zosia mi pisze, żebym został w Polsce, ale ja nie mogę Dobranoc wszystkim życze i dobrej nocy.
  12. libed

    Ku lepszemu

    jak ktos straszy to se nic nie zrobi poza tym dorosli ludzie sami odpowiadaja za siebie
  13. Cynthia

    Ku lepszemu

    Ech, muszę w końcu przyznać to przed wami, ale chyba bardziej przed samą sobą. Dzisiaj pojawiły się głosy i praktycznie utrzymują przez cały dzień. Skurwysyny nieco ucichły, ale jestem jakaś apatyczna. Dodatkowo mam mętlik w głowie, bo dowiedziałam się paru rzeczy o ex, napisał do mnie. Zaraz go zablokowałam ale mam trochę w wyrzuty sumienia, bo boję się, że sobie coś zrobi. A jest w niefajnej sytuacji życiowej. Ale co ja mogę zrobić? Nie będę wierna jak pies, to on mnie zostawił w najgorszym momencie mojego życia. Teraz próbuje wrócić z podkulonym ogonem. Siostra ma rację, mówi mi, że mam sobie darować bycie Matką Teresą. Mam własne problemy i to takie, które mnie przerastają, a ja jeszcze próbuję brać na swoje barki cudze życie. Ale łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać.
  14. Illi

    Hot takes

    Wiadomo, ze zależy od wieku dziecka bo 2 latkowi nie powiesz, ze umiera. Ale takiemu 4latkowi na prawde warto juz mówić prawde. Odpowiednimi słowami. Plus dzieci czują jak mówi sie co, w co sie samemu nie wierzy.
  15. Cynthia

    Co teraz robisz?

    Piję herbatę i myślę.
  16. jaki kryminalista ? krawaty sa straszne
  17. Heledore

    Hot takes

    Oglądałam nawet. Jak ja się wtedy spłakałam...
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×