Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Imho czas zmienic też myślenie o tym że "ktoś" musi być zatrudniony "gdzieś". Bo dzięki AI każdy może teraz "nabyc nowe kompetencje" których dotychczas nie miał. I robić to do czego potrzeba było dawniej całych zespołów. Najbliższe lata będą rajem dla malutkich teamów a nie wielkich korporacji.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Skąd ten pomysł? Przecież ci pisałam, że jest zabawny. Sprawdza się jako zdjęcie w tle, ale w głównym kwadraciku jest całkiem bez sensu. -
dokladnie otóz to wiem ze ten awatar cie strasznie drażni to moj prezent dla ciebie zebys nie musiala kawy pic z rana i osiagnac ten sam efekt ale ja nie zmuszam nikogo do pracy, praca nie jest obowiazkowa a tym bardziej do pracy po 12h. nic takiego nie napsiałęm tylko że nie da sie zrobic tego samego w 5 dni co w 4 jesli tak wyszlo z jakichs badan to znaczy ze ci ludzie uja robia po prostu i 1/5 nadaje sie do zwolnienia po prostu. myslisz ze sprzataczka zrobi tyle samo w 5 dni co w 4 bo jej kupili mopa vilede albo kierowca autobusu ? to programy tworzone z dotacji przez darmozjadow dla darmozjadów, najpierw wydaja pieniadze pdoatników na badanie bzdur ze da sie zrobic tyle samo w 1/4 czasu a pozniej wprowadzaja to tam gdzie im wyjdzie ze tak jest czyli nagradzaja ludzi za obijanie sie. ja uwazam ze kazdy powinien pracowac tyle ile chce ale za prace powyzej 8h nie powinno sie pobierac zadnych podatkow zeby ten kto chce pracowac i sie bogacic mogl to robic. to idealne wyjscie moim zdaniem. masz wieksze potrzeby rodzine na utrzymaniu chcesz pracowac wiecej to panstwo cie nie okreda. urzednik chce pracowac 4 dni nich pracuje za proporcjonalnie mniej i tyle. to za czym optujesz powoduje ze wszyscy sa biedniejsi bo nie da sie zadnym dekretem spowodowac ze ludzie wyprodukuja wiecej ale da sie zeby zrobili mniej, kazde zrownanie dochodow ludzi powoduje to ze czesc z nich staje sie biedniejsza inaczej sie nie da. zawsze w kazdej progresji i wyrownywaniu dochodow to powstaje w wyniku tego ze ktos biednieje. jak komus zabierasz pieniadze za prace to on pracuje mniej nizszy pkb, jak komus dajesz pieniadze ze to ze nie pracuje to on wyprodukuje mniej. tak to dziala nawet jak lenin uwazal inaczej a czy ja gdzies pisalem o zabieraniu komus jakichs prac urlopow etc. ? nie. klasyczna manipulacja socjalisty. tak tak ci dobrzy socjalisci samo dobra nam niosa. wiesz ze jak sie zatrudni 4 socjalistow do tej samej pracy i ich zarobki sa bardzo zroznicowane to oni sie pozniej wcale nie podziala miedzy soba tym co zarobili ? juz to ktos badal taka to wlasnie jest ich ideologia socjalisci tez pracuja dla pieniedzy. oni chca opowiadac bzdury i z tego zyc i zrownac tych ktorym sie chce do wlasnego poziomu bo kazda rownosc odbywa sie kosztem wolnosci to wyrazenia przeciwstawne oraz kazda rownosc dochodowa powoduje biednienie kogos i zminiejszenie produkcji. jak zabierasz bogatemu powyzej jakiegos pulapu to on nie ma motywacji a jak dajesz biednemu za nic to on tez nie ma motywacji do pracy. jedyne co sie powinno ludziom dawac to uczicwa praca i niech on pracuje ile chce nie zabraniac mu tego pracuje na dwoch etatach jak ja to nie karac go podwojna skladka zdrowotna bo jak sie rejestruje do lekarza to jako jedna osoba obecnie karze sie wlasnei za prace a nie zmusza do niej. te wszystkie ideologie opowiadaja ludzie ktorzy prawie nie placa podatkow zyja z roznych dotacji i na panstwowym wikcie. dobrze sie mowi skrocmy czas pracy pracujmy mniej za tyle samo itd. bo to nie z naszych pieniedzy a kto za to zaplaci ? inflacja za to zaplacic i kase na to wziac z kredytu ? nie da sie zrobic tyle samo zarobic tyle samo wyprodukwoac tyle samo w krotszym czasie to po prostu niemozliwe, jak ktos tak mowie tzn. ze on chce to sfinansowac z dlugu albo komus ukrasc. najwieksza szkode ludziom ciezko pracujacym obecnie robia socjalisci bo zabieraja im prace swoimi pomyslami. kiedy jest wysoki wzrost gospodarczy to biedni moga stac sie bogatymi jak sie tworzy regulacje i bariery to ten bogaty ma ksiegowych prawnikow etc. przeniesie sie gdzie indziej odbieje sie to na biednym ktoremu sie zabierze prace. urzednik sie cieszy bo pracuje krocej za tyle samo zaplaci za to ten kogo mozna okrasc i w zamian kogos zwolni zeby wyjsc na swoje. kazdy urzednik pracujacy krocej to 1/4 bezrobotnego wiecej bo suma pieniadza w obiegu musi byc taka sama.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
shadow_no odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za to, że prawie wszystko mogę, a na co dzień nawet tego nie zauważam -
Nie zastanawialam sie zbytnio nad tym i nie wiem jak to zoptymalizowac. Podobno AI ma zwiekszyc produktywnosc i zastapic 20%-40% procent etatow wiec to moze szansa zeby gdzies tych ludzi zatrudnic. Jesli chodzi o taniosc to z Chinami ani Indami i tak nie mozemy konkurowac, ale raczej nie chcemy pracowac w ich warunkach.
-
Ustabilizowany
-
Chyba autyzm gorszy Zombie czy wilkołak?
-
To poka galerię A tak poważnie to nadal dziwniejsze dla mnie od niechęci w pokazywaniu tej galerii jest chęć jej zobaczenia
-
Nie umiem Umiesz przyszyć guzik?
-
Nie mam, nie potrzebuję Masz dobrą kondycję fizyczną?
-
Jajka które pękają samoistnie po wrzuceniu do gorącej wody.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
A jak sobie wyobrażacie 4-dniowy tydzień pracy? Właściciele sklepów nawet niedziele chcą mieć handlowe, niektóre firmy przemysłowe pracują 24/7. I co wtedy? Dodatkowe etaty czy wieczne nadgodziny? Prędzej spakowane manatki do Chin lub Ameryki. - Dzisiaj
-
Brak snu. Zaburzenia ze spektrum autyzmu czy schizofrenia?
-
Dokładnie. I wróćmy do 12 godzinnego dnia pracy. Albo jeszcze dłuższego, tak jak było w 19 wieku, zanim ci znienawidzeni socjaliści wywalczyli jakiekolwiek prawa dla klasy pracującej. Jak coś się stanie pracownikowi po zaś pracy przy maszynie, to po prostu trzeba się go pozbyć i zastąpić nowym. Żadnych ubezpieczeń, emerytury, chorobowego. Po co? Wróćmy do szalonych lat początków rewolucji przemysłowej, kiedy ci znienawidzeni marksiści nie podburzyli jeszcze społeczeństwa. Kiedyś to dopiero było, raj dla klasy posiadającej, można było wykorzystywać robotników, w tym dzieci do granic, tłumić protesty siłą i w spokoju budować swój majątek. Teraz same utrudnienia, ciężko dorobić się basenu, a co dopiero jakiegoś mini dworku (w tragicznym stylu) na obrzeżach miasta, żeby wreszcie czuć się kimś. Żeby choć trochę upodobnić się do tej elity operującej miliardami, która swoich rodzinnych majątków dorobiła się bardzo często na krzywdzie i cierpieniu najsłabszych.
-
Może da się inaczej rozładować to napięcie niż autoagresją? Chyba, że to jest jakaś złość na siebie też? Potrzeba ukarania siebie samego? Ja tak miałem.
-
Moja dieta podobna. Nie. Umiesz szyć na maszynie?
-
Super masz podejście do tak ciężkich myśli
-
Myślę, że 7-dniowy dzień pracy byłby najbardziej produktywny. Przecież nie po to rozwijamy technologię, żeby pracować mniej, w dupach się niektórym poprzewracało. Po co komuś w ogóle 2 dni wolnego skoro i tak jest biedny?
-
To impuls, tylko impuls, można go przeczekać. Dam radę...
-
@shadow_no,w każdym razie pływanie sprawia mi ogromną przyjemność, pisałam kilkakrotnie na forum o tym, że czuję się psychicznie dobrze dzięki temu też @Chongyun wspominał o wodzie w nosie. Tak,to nie jest fajne.Kurcze,ile razy ja już się wody napilam przez nos
-
Tak. Na diecie obrotowej. Co się nie obrócę to coś zeżrę. Jeździsz motocyklem?
-
Apteczny to teraz jest,pewnie sporo lekow bierze. On ma Demencje czy Azheimera,to pewnie to samo. Szkoda chlopa. Naprawdę.
-
O jakie to dobre! Można dodać że często w zdrowieniu sami jesteśmy dla siebie największymi wrogami
-
@Maat no to brzmi identycznie jak u mnie. Z pływaniem na plecach a raczej z utrzymywaniem się na wodzie było tak, że zobaczyłem jeden film. Facet pokazywał, że gdy leży się na plecach i ma się zanurzone w wodzie całe ciało i przede wszystkim ręce i nogi, oraz gdy mamy wtedy nabrane powietrze to nie ma szans żebyśmy poszli na dno. Ale jak już wyciągniemy ręce do góry to ciało traci wyporność. I to naprawdę zadziałało że mogłem się położyć na plecach i sobie tak dryfuje. No ale gorzej jest gdy dochodzi do próby płynięcia na brzuchu ta teoria mi nie zdaje egzaminu i właśnie nogi lecą w dół a brzuch spięty Zaczęła mnie później sama uczyć xd nie mogę obrażać mentorów
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane