Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Morvena

    Wasze wtopy

    Haha xD Ja zwymiotowałam do rzeki. Niestety byłam mocno wstawiona i tak wyszło. Wszyscy wyszli z wody
  3. Nie wiem czy ta odpowiedź się dodała... Dobra pisze jeszcze raz - spróbuj zastosować dietę bogatą w glutaminian , zbliżona do diety ketogenicznej - nie bój się kostek rosolowtch ,sos sojowy, dużo białka, tłuszczu , mało węglowodanów . Ketamina działa na układ glutaminowy , więc bez odpowiedniej diety i suplementacji nie ma sensu . Ja dodatkowo brałam ashwagande i cytryniec . I wtedy efekt był bardzo bardzo dobry. Nie rozumiem czemu podejście psychiatryczne nie jest holistyczne , dlaczego nie forsują tak prostych rzeczy , czytałam opracowania medyczne na ten temat. Czy wiedza lekarzy jest tak okrojona ?
  4. Melodiaa

    Wasze wtopy

    Napisze to. Jako dzieciak zrobiłam kupe w jeziorze myśląć, że utonie a ona wypłyneła i dryfowała. Pozniej patrzyłam jak wszyscy przed nia uciekją
  5. Dzisiaj
  6. Lucy32

    czego aktualnie słuchasz?

    Uwielbiam balkanskie rytmy
  7. Update po 4. dawce czyli dokładnie w połowie fazy indukcji: coraz gorzej znoszę kolejne podania, wczoraj dodatkowo lekarz musiał mi podać leki uspokajające, bo takich myśli samobójczych nie miałam od dobrych 5 lat (w ogóle nie miałam m.s. przez te 5-6 lat). Było to do tego stopnia, że w pewnym momencie przypomniałam sobie, że te x lat temu w portfelu nosiłam ostrze do skalpela i żałowałam, że nie mam tego portfela bo tak bym go wzięła i zaczęła szukać czy nadal to ostrze tam jest (może jest, może nie, bo portfel mam w domu i nie sprawdzałam), żeby je użyć teraz, natychmiast. Nie powiem, przestraszyło to mnie samą i lekarz jak się o tym dowiedział to siedział ze mną dopóki alprazolam nie zaczął działać. Jak już wszystko minęło to wypuścił mnie normalnie do domu. Niestety wieczorem po moim smsie z informacją o samopoczuciu (które nadal było złe ale już bez m.s.) odpisał mi, że proponuje kontynuację w warunkach szpitalnych i w poniedziałek może mnie przyjąć na oddział na te +/- 2 tygodnie. Od razu mu odpisałam, że nie chcę szpitala i nie ma w ogóle takiej opcji. Dzisiaj mam mu dać znać jak się czuję, ale szpital jest dla mnie bezsensownym rozwiązaniem, które skończy się tym, że moja depresja dostanie depresji, bo ja w dni pomiędzy podaniami czuje się nieźle. Są huśtawki ale nie mają one nie wiadomo jakiej, nazwijmy to amplitudy i funkcjonuję normalnie, chodzę do pracy itd., a jak będę zamknięta w szpitalu to będę chodzić zła i wkurwiona i będzie jeszcze gorzej, bo ja źle znoszę zamknięcie w szpitalu. Wychodzi na to, że ja same podania źle znoszę i bezpośrednio po mam duży zjazd, ale dzisiaj np. wstałam i już jest o niebo lepiej, także będę negocjować pozostanie przy dotychczasowym trybie, a jak nadal będzie się upierał na szpital to rezygnuje z esketaminy.
  8. mała_mi123

    Osobliwe "ŚWIRY"

    Można mieć, trzeba tylko o nie zadbać. Patrzę na twego avatara i na twe nastawienie. Tak mi się wydaje, że prędzej świnia zobaczy niebo, a wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż ty osiągniesz stan spokoju i szczęścia. Jojczysz non stop. Nudny przykład trollingu. A trolling powinien być karany robotami w kamieniołomach.
  9. Czy ktoś miał na Fevarinie coś takiego, że po zwiększeniu dawki z 50mg na 100mg doszło do poprawy libido i erekcji? Dodam, że biorę dodatkowo kwetiapinę i memantynę. Przy 50mg libido prawie nie było - być może dlatego, że przy niższej dawce było odrobinę lęku jeszcze.
  10. Nie mam ich teraz, już chwilę czasu.
  11. take

    Osobliwe "ŚWIRY"

    "Psychika" uważa, że zbawienie co najwyżej niektórych zamiast zbawienia wszystkich bez wyjątku jest kapryśne i złe... "Psychiki" nie interesuje heroizm. "Psychiki" nie interesuje "wypruwanie sobie żył". "Psychiki" nie interesuje bycie dzielnym mimo wszystko. Byleby nie było nieszczęścia! Co komu po miliardach dolarów, jeśli zdrówka nie można mieć... "Celibat" ma sens, ale małżeństwo nie jest złe. I małżeństwo, i celibizm są dobre. Rozpusta jest zła.
  12. Jurecki

    Skojarzenia

    już się nie wrati panie Chwranek
  13. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Średnio na jeża, mógł bym się czuć lepiej, nie zbyt dobrze się czuje.
  14. Wczoraj
  15. Jeże są strasznie slodkie Fajnie i dobrze zrobił niech sobie mieszka wygodnie
  16. Ja bym nie ryzykował brać dalej tego dziadostwa, od którego się tego nabawiłem. Fakt.. kończyły mi się leki, a nie miałem wizyty u psychiatry umówionej to nagle zacząłem z 10mg schodzić na 5/2,5.. i w okolicach tego dostałem, ale skoro to powoduje downregulację 5HT1a to bym sobie nie dokładał znowu tego samego leku, bo znieczuli ten receptor jeszcze bardziej. Dostałem tego dziadostwa równo dwa lata temu i nic się nie poprawiło. Nie czuję parcia na pęcherz, ani normalnego nerwowego np. wyjścia do toalety, nie pocę się kroplami, jestem ciągle napięty, nie upijam się alkoholem jak kiedyś, mam suchą skórę, sucho w nosie, w gardle, po wysiłku i wysokich temperaturach głowa boli, bo się nie pocę. Libido i erekcja (słaba fest) przy całej tej gamie objawów to pryszcz.
  17. Odpiszesz? Ja tego nie pamiętam, co pisałaś
  18. Nerwy mi puściły sorry ale już opowiadałam kiedyś xd Ty chyba też wtedy odpisywalas o swoim stalkerze mi się zdaje
  19. Chodziło mi o podejście do problemu bycia prawiczkiem albo samotnym. Bardzo wielu tutaj nie potrafi unieść tego chce się zabijać nawet Mają depresję Itp Wiem że was wyzywal
  20. Ja niewinna? xd Nie jestem niewinna ale piszę szczerze tak jak jest.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×