Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A to na luzie. Myślę, że pewien amator starych BMW miałby problem w pojedynku szachowym z dzikiem
  3. Mysle ze mogą być inteligentniejsze od przeciętnego kafeterianina/kafeterianki A myslisz ze mitomania?:p
  4. Ze świniami nie miałem do czynienia, poza obecnością na kanapce... Ale z dzikami tak, bo jest ich sporo w moich rejonach i w istocie są bardzo inteligentne. Biorąc pod uwagę, że domowa świnia to po prostu ten sam gatunek, z tym, że zaadaptowany do hodowli, nietrudno mi się zgodzić. Przepędzając dziki z ogródka zauważyłem, że rozpoznawały nawet w którym momencie mnie nie ma w domu i wtedy się potrafiły zakradać, by podżerać mi drzewka od korzeni ... Także samo to świadczy, że mają jakieś tam zdolności analityczne.
  5. Świnie mają najbardziej podobny mózg do ludzkiego i są najinteligentniejsze że zwierząt
  6. "Szczęśliwy kto sobie patrona Józefa ma za opiekuna"
  7. to straszne to musiało być dla Ciebie bardzo traumatyczne zdarzenie. Podziwiam Cię jesteś silną osobą że sobie tak dobrze radzisz po takiej traumie
  8. Na pewno ja będę chciał go wypróbować w politerapii z atenzą. Ale max 1mg.
  9. Akurat kraje trzeciego świata są biedne ale społeczności są szczęśliwe. Inaczej wygląda jak kraj już dopada industrializacja czyli się rozwija kapitalizm wpada i wyzysk i emigruja do bogatszych krajów. A tam rasziszty czekają żeby powiedzieć won mimo że niedługo nie będzie miał kto pracować na system emerytalny ale to off top
  10. I to jest kierowca wzorowy U mnie tak kolorowo nie było. Dużo jeździsz? Życie pisze różne scenariusze. Ciąg zaskakujących zdarzeń z happy end Dawno temu. U mnie nie było szczęśliwego zakończenia bo bliska mi osoba, która z mną była nie przeżyła.
  11. Raczej nikt ci na to nie odpowie, bo ten lek dopiero wszedł do Polski i raczej będzie bardziej niszowy niż atomoksetyna. Moja psajko powiedziała, że może usypiać i powodować omdlenia.
  12. Dalila_

    Wkurza mnie:

    Hierarchia dziobania?..
  13. Biedny kot współczuję no niestety zwierzęta giną tragicznie tak samo jak ludzie...
  14. Factory reset - powrót do ustawień fabrycznych w królestwie zwierząt. (Jeden z najbardziej fascynujących procesów adaptacyjnych w świecie przyrody.) Udomowione świnie mają w swoim kodzie genetycznym ukryty tryb powrotu do "ustawień fabrycznych”, który aktywuje się niezwykle szybko po przejściu w tryb zdziczenia. W wielkim skrócie, gdy udomowiona świnia wydostanie się na wolność w jej zachowaniu i wyglądzie zaczyna następować szereg zmian adaptacyjnych i dzieją się one zaskakująco szybko: Domowe świnie są zazwyczaj różowe i niemal łyse. Po ucieczce ich organizm włącza tryb ochrony. Zaczynają porastać gęstą, sztywną szczeciną, która często ciemnieje, by ułatwić kamuflaż w lesie - podobnie jak u dzików. U domowych świń kły są często przycinane lub nie rosną tak intensywnie przez dietę. Na wolności ich pysk wydłuża się, a mięśnie karku potężnieją, by ułatwić rycie w twardej ziemi. Kły zaczynają rosnąć bez oporu, stając się groźną bronią - tak jak u dzików. Z potulnego zwierzęcia świnia zmienia się w agresywnego, niezwykle inteligentnego drapieżcę i padlinożercę. Ich zmysły (węch i słuch) przechodzą w tryb wysokiej czułości, aby wykrywać zagrożenie - tak jak ich kuzyni dziki. To zjawisko to tzw. plastyczność fenotypowa. Świnie domowe to wciąż ten sam gatunek co dziki. Świnie to jedne z nielicznych udomowionych zwierząt, które potrafią tak błyskawicznie „odinstalować” cechy cywilizacyjne i wrócić do ustawień fabrycznych swoich przodków.
  15. Nietrafione określenie czaczarny humor Właściwie chciałam zwrócić uwagę na ten artykuł bo rozmawiałam z kafe o patologii i mi się przypomniał. Dlatego wymyśliłam ten temat też żebyście rozmawiali na związane z prowadzeniem maszyn tematy Miałaś wypadek? Wspolczuje;/ E no to super. Myślałam że nie masz prawka. Widzisz masz więcej zalet niż o sobie myślisz No jak 3 razy trafił bo chcial to chyba był dobry
  16. Nawet nie wiesz jaką radochę mi sprawiłaś. Józef to mój dziadek od strony Ojca którego nigdy nie poznałem - zmarł nim się urodziłem - i po którym dziedziczę wiele specyficznych zainteresowań, jak zamiłowanie do map, geopolityka i antykomunizm. xD Św. Józef to także mój patron do Bierzmowania.
  17. Dzisiaj
  18. no i niestety spelnilo sie to co mialo sie spelnic, kota lucjanka rozjechal samochod i lezy biedny w rowie, ale sie wscieklem z tego powodu, jezdza pacany natalistyczne kapitalistyczne gowna bog wie za czym, poloze kiedys kolczatke na droge i beda mieli, ja jezdze rowerem i jakos zyje i nie sprawiam zagrozenia dla zwierzat, pokój duszy lucjanka, r.i.p, kolejna rana w sercu... to byl mlody kot mogl jeszcze zyc...
  19. Przypomniał mi się pewien filmik, który mógłby być nawet satysfakcjonujący, ale na forum chyba jednak nie wypada…
  20. Miałem przyjemność ratować kogoś, kto siupnął sobie parę metrów w górę po tym, jak chyba chciał zdeptać samochód na pasach (samochód jednak wygrał), a mówię o przyjemności, bo ta sytuacja spowodowała moją wizytę w pobliskim sklepie spożywczym z tekstem „ma pani coś do zmycia krwi z rąk? … eee… spokojnie, to nie moja… um… halo niech pani wraca, wypadek był no, proszę pani!”, co w efekcie spowodowało zawarcie bliższej znajomości z panią ekspedientką, a to z kolei w konsekwencji wywołało ciąg innych miłych i przyjemnych zdarzeń (i chyba nie powinienem używać w tym kontekście słowa „ciąg”).
  21. Ze wszystkich kolizji, jakie miałem, tylko jedna była z mojej winy (dwa dni po zdaniu prawka skasowałem samochód i wysłałem babę do szpitala), no i jedna tak pół na pół (facet we mnie wjechał, więc jego wina, ale ja nie miałem prawka, bo mi wcześniej zabrali, dlatego pół na pół), więc chyba nie jest tak źle. A teraz to grzeczny, bardzo spokojny kierowca. Tylko na tablica-rejestracyjna.pl piszą jakieś bardzo szkaradne szkaradzieństwa.
  22. Wczoraj
  23. Dziwne. Dzisiejszy dzień też jest śpiący
  24. Chyba tak. Prawko zdane za pierwszym w 2014, od tej pory zero mandatów, zero punktów karnych, zero jakichkolwiek wypadków, stłuczek.
  25. Bo pieniążki to nie wszystko. Ja bym dał radę zapewnić dziecku to, czego potrzebowałoby materialnie, ale byłbym ojcem, który zafundowałby potężną traumę warunkowej „miłości”, chłodu i odtrącenia. A wiemy, co się dzieje, gdy dziecko musi odrzucić część swego „ja”, żeby przetrwać (bo bycie akceptowanym przez rodzica to dla niego kwestia przetrwania). Dziecko nie przestaje kochać rodzica. Dziecko przestaje kochać siebie. Jak w tym memie (ból dolnej części pleców za 3… 2… 1…)
  26. Dobrze, że za 3 minuty już jest jutro. Bo dzisiejszy dzień był bardzo śpiący
  27. Ja sporo. Zacząłem się edukować na własną rękę. Z drugiej strony akurat zaburzenia dysocjacyjne mnie ciekawią, bo to jest ogólnie ciekawy temat, więc czytam nawet o rzeczach, które mnie nie dotyczą (np. o terapii ofiar prania mózgu w sektach). Byłaś tylko w CBT i psychodynamicznej czy też w innych nurtach? Terapia schematów? Ja tak ogólnie napisałem Też nie mam takiego kolegi. Tzn. niby mam, ale ostatnio z nim rozmawiałem ze 3 miesiące temu, wiecznie nie ma czasu (ja też). Ale też rolę takiej powierniczki od dawna pełni moja dziewczyna, w zasadzie pełniła już wiele lat zanim byliśmy razem. No i na koniec słyszysz, z sesji na sesję, „won”… można zwątpić w ludzi? Ja zwątpiłem, tamta terapeutka była moją ostatnią. Nie zdecydowałem się już zaczynać od początku z kimś nowym. Tylko że jak ja tak sobie spojrzę, to ja nie mam problemów z teraźniejszością, z którymi nie radziłbym sobie sam. W sensie np. trudnych decyzji do podjęcia, w których potrzebowałbym „coachingu”, bo sam nie umiałbym ich podjąć (bo moim zdaniem wtedy to nie jest już terapia, a coaching życiowy). To wszystko, o czym mówiłem na terapii a co dotyczyło „tu i teraz”, to były tak naprawdę tematy zastępcze, sztuczka mojej psychiki, żeby nie mierzyć się z rzeczami realnie bolesnymi i trudnymi. Ja już sam nie wiem kogo wolę. Chyba nikogo nie wolę. Miałem bardzo duży problem, żeby zaufać temu facetowi. Jego teoria była taka, że to przez to, że zostawił mnie ojciec, więc faceci krzywdzą. Może tak, może nie. Nie wiem, teoria jakich wiele. Nie żebym miał mniejszy problem z zaufaniem kobiecie. To musi być odpowiednia kobieta. Przede wszystkim musi być bardziej inteligentna ode mnie, żebym nie mógł jej od razu przejrzeć. Tamta wydawała się być odpowiednia…
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×