Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Czy Ciebie coś w głowie boli? Jest 20 lat starszy nie podoba mi się i nigdy nie podobał a że zakochał się we mnie kiedy nie dawalam żadnych nadziei nie jest normalne. 5 lat temu dostał kosza a dziś wysyła mi prezenty pocztą???? Jakim cudem wpadł na taki bystry pomysł? Może mi brum wyjaśnisz skoro wg Ciebie nadajemy się na parę
  3. Ja tam się cieszę, że udaje mi się nie być na srafe. Od lat tam człowiek wchodzi z przyzwyczajenia, szkodzi na psychę i traci życie, bany dostaje, a i tak wraca. Dla mnie to jak palenie fajek, też się pali, szkodzi, ale przyjemne i ciężko rzucić. Szkoda, że człowiek tam tyle lat zmarnował, posty mi wszystkie skasowała moderacja, łącznie z każdym kontem, a na mnie i tak tylko hejty. To w gierce ludzie są mili dla mnie chociaż, a ja sobie ulepszam postać i nikt się nie hejtuje + zabawa i radość z grania. A na jakichś kafe użeranie się kolejny dzień z salową 'uśmiech jokera' albo pisanie z bibedem 30 stron, a nagle temat zniknął, to ja podziękuje za takie atrakcje . Wolę zapłacić pare groszy za fajną grę i sobie pograć. Znacznie przyjemniejsze niż marnowanie czasu na ludzi, którzy mnie hejtują, ale niestety mamy jedno coś wspólnego ze sobą, uzależnienie od toksycznej atmosfery i srafeteria ;/ No to widać nie potrafi wygrać z nałogiem. Mnie się udaje. Zamiast na kafe to sobie odpalę jakąś grę i przejdę kampanie czarodziejem, porzucam zaklęcia ognia i uratuje świat przed złem. Dziękuje za uwagę.
  4. Ooo ktoś tu jak zwykle zrobił post od forum postując na forum. Nowe, nie znaliśmy.
  5. BabkaBoża niestety też odeszła w zeszłym tygodniu. a tak swoją drogą na widok leżaka, jego grubego rudego kota w avatarze i w ogóle jego posty bierze mnie na wymioty . Przynajmniej tutaj go nie ma.
  6. Leże w łóżku i mam zamiar zaraz pograć w Runescape albo wrócić do spania. Może jakiś spacer, bo fajnie jest sobie pochodzić
  7. Srorum zostało zaorane przez moderację, bany i znikające tematy. Jak dla mnie. Jak wpadał bloker to się pisało treści w nazwach tematów, haha. Przynajmniej coś się działo. Ja tam od 2014 gniłem. Przepraszam, że blokowałem tematy xD. Ja teraz sobie gram w gierkę mmorpg, poznałem już 4 fajne koleżanki, dołączyłem do klanu i wszyscy jesteśmy dla siebie mili i się wspieramy. Na srafe siedzą wiecznie te same osoby i nie ma nikogo nowego. Tutaj podobnie. a tam do tego zaraz moderator ci wlepi bana i skasuje wszystko co napisałeś. Hejty, stalkerzy, niektórzy piszą o tym, żeby mnie zabić. Rozumiem uzależnienie od forum. Ja teraz jestem uzależniony od Runescape i ciesze się. Piszesz długiego posta, a zaraz temat poleciał i już popisane Mi też czasami nerwica się nie chce ładować. Ja hakerem żadnym nie jestem, gram sobie w gierkę i bawi mnie wasza bipolarka, jak dwa tygodnie temu sobie z Krejzi normalnie tu pisaliśmy i cieszyła się, że odeszła stamtąd, a teraz się na mnie rzuca bez powodu i broni kafe jak templariusze świętego graala nawet jej nic złego nie napisałem, a tu już wszyscy się na mnie rzucają xD. A ile razy pomstowała, że z tamtego bagna nie da się odejść. Szkoda życia xD. Na kafe zostały same tumany Ja osobiście lepiej się czuje psychicznie, gdy tam nie wchodzę i nie tracę życia. W zeszłym roku udalo mi się odejść stamtąd na 5 tygodni, i fajnie było. Zająłem się dużo pozyteczniejszymi rzeczami i odciąłem się od toksyków. Krejzi widocznie pomstuje, bo brakuje jej wieczornych schadzek ze świrmo. Jak oni się kochali ze sobą Krejzi i widmo, co to była za noc. Klaudia też tam nie siedzi, ja w sumie teź odszedłem przez klaudię, bo jej tam nie ma. PS. Dalili to nie klaudia, więc nie ze mną te bibedowskie numery. Bez obrazy.
  8. Dzisiaj
  9. Morvena

    Co teraz robisz?

    Jadę do pracy i słucham muzy 🪻
  10. Morvena

    Wieczni samobójcy

    Ja jako tako, to nie miałam myśli s. Nawet, gdy miałam mocną depresję, to nigdy nie chciałam się zabić. Nigdy też się nie cięłam. Wolałam inne sposoby. Niekoniecznie zdrowe. Jednak z takimi myślami lub czynami się nie zmagałam. U mnie zawsze dominuje lęk przed śmiercią. Ewentualnie rozkminy nad przemijaniem i tego, co może dziać się po zakończeniu życia.
  11. eleniq

    Wieczni samobójcy

    U mnie myśli samobójcze najczęściej bywały sygnałem przeciążenia. Przez 5 lat walczyłem z dość mocno nasilonym lękiem, choć jego początki pojawiały się jeszcze przez 4 lata wstecz od momentu ich poważnego nasilenia. Lęk przejmował nade mną dużą kontrolę, zniekształcał mi postrzeganie siebie i innych. Było to bardzo trudne, bo odnosiłem wrażenie, że niewiele da się na to poradzić. Jednak całe szczęście to minęło. Stosowane leki i terapia dużo mi pomogły, tak podejrzewam. Teraz co prawda miewam tak przelotem te myśli samobójcze, ale to tylko w takich momentach naprawdę dużego przeciążenia czy też w momencie znalezienia się w sytuacji jakby "bez wyjścia".
  12. Morvena

    Wieczni samobójcy

    Każde mówienie o chęci zabicia się jest wołaniem pomoc. Wyjątkiem może być sytuacja, gdy ktoś szantażuje... "Jak ode mnie odejdziesz, to się zabiję" - no okej, może chcieć popełnić samobójstwo, ale może być to zwykle straszenie się dla zwrócenia uwagi lub zatrzymania kogoś. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie odróżnić realne niebezpieczeństwo samobójstwa, a zwykłe gadanie manipulacyjne. Ktoś może też mówić o tym po to, by ktoś zwrócił ku niemu pomocną dłoń. Jedni będą o tym mówić i mieć kilkanaście nieudanych prób s, drudzy nic nie powiedzą i nagle znikną bez ostrzeżenia. A jeszcze inni będą wspominać o chęci samobójstwa i planować je, inni to zignorują, a samobójca w końcu wykona swój plan. Także nie ma co generalizować.
  13. Morvena

    Co teraz robisz?

    Wstałam jakiś czas temu. Piję kawę i oglądam wywiad z Edytą Górniak. Zaraz robię mejkap i włosy w nocy co chwilę się budziłam. Nie wiem, czy to przez pragnienie, czy jakiś inny powód. A dobraaaaa. I tak trochę spałam sumując ten czas.
  14. MBTI traktowałbym bardziej jako zabawę, zwłaszcza jak wychodzą rozbieżne wyniki w krótkim czasie, trudno jest ocenić siebie obiektywnie, a w takich testach ma się tendencję do zaznaczania odpowiedzi tak, jak by się chciało, żeby było, mimo że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Rozwiązując takie testy, kreujemy wymarzoną wersję siebie lub taką, na jaką aktualnie się czujemy. Tak nas stworzyła natura, a ona jest nieomylna, fapanie jest częścią życia, zwierzęta (ssaki) też się masturbują. Jest coś takiego jak masturbacja rozwojowa, niemowlęta i dzieci poznają swoje narządy płciowe, zaczynają się nimi bawić i odczuwać przyjemność. To proces rozwoju człowieka. Mnóstwo zmian hormonalnych i silne napięcie z tym związane, najłatwiej rozładować fapaniem. Sam pamiętam, ile fapałem za dzieciaka, od kiedy pamiętam świat. Zacytuję coś: Nie czuj się źle, wszyscy to robimy od małego, czasem częściej, czasem rzadziej, czasem wcale, ot zwykła czynność redukująca napięcie.
  15. robiłam test mbti wielokrotnie. Za każdym razem wychodziły mi typy z zakresu intp, infp, enfp, infj... isfp... mam zaburzenia osobowości, nic dziwnego w sumie. Kiedyś bardzo poważnie traktowałam mbti, teraz nie wiem czy coś z tego zostało. Często spotykam się z opiniami że to jak horoskop albo jest mało miarodajny. Często myślę źle o 'fapaniu'. Moim. i ogólnie. Też część razy czuję że to złe. Choć staram sobie przetłumaczyć że seks i pociąg nie jest złe. nie wiem.
  16. Filip mnie hakuje, nie pozwala edytować postów, wywala z forum, no nie da popisać.
  17. Nie da się tak łatwo, zawsze w końcu przychodzi moment odreagowania fapaniem, to nic niemoralnego, nie czuj się z tego powodu wkurzona i smutna. Libido żyje swoim życiem, do tego u kobiet dochodzi cykl menstruacyjny, gdzie podczas owulacji jest wyrzut estrogenu i testosteronu, co daje największy popęd seksualny. Wiele czynników może wpływać na chęć fapania, mnie się zdarza stres odreagowywać w ten sposób, a czasem po prostu jest chęć i tyle. Trzeba zrobić swoje, przenieść się na chwilę wyobraźnią do świata erotycznych fantazji, ulżyć sobie, wrócić i zapomnieć. Nie da się tak łatwo, zawsze w końcu przychodzi moment odreagowania fapaniem, to nic niemoralnego, nie ma sensu czuć się wkurzonym i smutnym. Libido żyje swoim życiem, do tego u kobiet dochodzi cykl menstruacyjny, gdzie podczas owulacji następuje wyrzut estrogenu i testosteronu, co daje największy popęd seksualny. Wiele czynników może wpływać na potrzebę częstszego fapania, mnie się zdarza stres odreagowywać w ten sposób, a czasem po prostu jest chęć i tyle. Trzeba zrobić swoje, przenieść się na chwilę wyobraźnią do świata erotycznych fantazji, ulżyć sobie, wrócić i zapomnieć.
  18. Wczoraj
  19. Szaszłyki Do związku: Karłowata dziewica, samotna matka z trójką dzieci, homoseksualny sugar daddy?
  20. seleneles

    Co jest gorsze X czy Y?

    Czad Życie na Marsie czy dryfowanie w statku kosmicznym na 8-letniej misji?
  21. Nie Co najbardziej lubisz w swojej ulubionej osobie?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×