Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Czekam na jutro, bo jutro mam fryzjera. Uwielbiam chodzić do fryzjera i kombinować z włosami.
-
Czekam w samochodzie, słucham Paktofoniki i palę papierosa
-
Tak. Ja nie lubię wszystkich i nie wszyscy lubią mnie. Kiedyś bardzo zależało przynależeć do grupy. Robiłam wszystko, co moglam, a okazało się, że to droga do nikąd i zniewolenie. Czas, czas i czas + praca nad sobą = zmiana. Zmieniłam postrzeganie siebie i mój cień towarzyszy mi na co dzień, moje wady, czy tam ciemne strony zabierają w życiu głos. Mogę się wydawać często opryskliwa, niedostępna, zarozumiala, szczera do bólu. Mam też dobre cechy. Kto mnie zna, wie jaka mniej więcej jestem. Jak czuję, że warto zajmować się jakaś znajomością, to staram się dbać o dobre relacje. Kiedy ktoś mnie rani i nie jest szczery, to potrafię albo zniknąć, albo cisnąć, żeby zabolało tę osobę. Niestety jestem już trochę antyspołeczna. Mam gdzieś, czy gdzieś należę, czy ktoś mnie chce. Nie wiem jak to się stało, że jestem taka osoba. Czy to dobrze, czy źle - nie wiem. Boli mnie jak ludzie dzisiaj się zachowują i są takimi idiotami. Pokolenie internetu, mdłych rozmow i matchy. Pozdrooo!
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Prince of darkness odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Moje kolarstwo się praktycznie zakończyło w momencie zdania na kartę rowerową. Może od tego czasu przejechałem z 5 km. I faktycznie tego się nie zapomina . -
Według mnie to jest strasznie idealizowanie osoby Dalila. Dla mnie nigdy nie była kimś wybitnym, jakimś mistrzem jak to pisze @Fuji. Pisała sobie po swojemu. Zauważ, że wiele osób też tu pisze i to nie glupio. Jest wiele osób, które podobają mi się ze swojego stylu i treści pisanej. Dalila jest i była mi zawsze obojętna. Nie mam do niej nic, ale w kręgu "mistrzów" to przynajmniej u mnie się nie znajduje.
- Dzisiaj
-
Zreflektuj się i przeproś może wtedy jej ekscelencja raczy wrócić.
-
Bo powód jest inny.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
A co to ma do rzeczy, bo nie rozumiem? To znaczy, że nie mogę komuś uwagi zwrócić, bo kiedyś odstawiałem chuiowe akcje? chyba coś się wam poyebalo w głowach -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Ja nawet nie wiem czy ona tutaj wchodzi i nie chodzi mi o nią, tylko o zachowanie pewnych osób o którym wspomniałem na przykładzie Dalili, to równie dobrze mogl byc Filip. -
Death come so close and with such promise
-
@Fuji przepraszam, pytanie nie na miejscu. Nie jesteś jednym z tych użytkowników, którzy dzielą się szczegółami ze spotkań i prywatnych wiadomości
-
Ach, być może, nie pamiętam już, byłam dzieciątkiem wtedy.
-
To zbieg okoliczności, dopiero teraz zobaczyłam, że wstawiłaś całą scenkę. Z resztą- jest stara jak świat. To zdaje się było w serii asdfmovie?
-
Zgadzam się totalnie..raz lekarz do którego czasem chodzę, gdy moja lekarka jest niedostępna, a ja potrzebuję lekarza. Idę zatem do niego. Jest bardzo fajnym i mądrym człowiekiem. Lubię go i czasem nawet przypadkowo spotykamy się na papierosie przed przychodnią. Raz powiedział, że jestem świetna i mam sie nie zmieniać Powiedział, że tabletka to jedno, a to co robisz z głową, swoim czasem i ogólnie ze sobą jest najważniejsze. Rozwój zawsze, książki, ludzie,spacery i cokolwiek, co pozwala ci spotkać życie z bliska - to jest istotne. Żyj. Żyj najlepiej jak potrafisz, ale bez presji. Każdy krok w stronę uzdrowienia i poznania siebie i własnych schematów, praca nad nimi. Idź naprzód. Zrób coś czego najbardziej się boisz - tam spotkasz wolność. Pokochaj siebie w całej okazałości wad i zalet. Załóż koronę albo ciesz się skromnością. Każdy ma tu swoje miejsce. Boisz się okazać uczuć? Wyraź to i zobacz, czy było warto Sprawdzaj swój świat..sprawdzaj ludzi. Doświadczaj wszystkiego. Życie to nie wesołe miasteczko. Tabletka nie zmieni Twoich schematów.. pomoże zadbać o działanie neuroprzekaźników. Pomoże..zabić w Tobie urojenia, ale niestety pojawia się szereg skutków ubocznych Biorę.znow 400 kwetiapiny, tak jak ostatnio było ustalone przez lekarkę musiała na chwilę zwiekszyc, bo mnie bezsenność męczyła. Schodziłam wolniej.z tej dawki i znów jestem na 400. Jest dobrze. Więcej siły i serce pracuje znów spokojnie.. większa dawka to wiecej skutków ubocznych, chodzenie jak robot w przypadku starych neuroleptyków. Tycie, a.naeet cukrzyca np olanzapina, kwetiapina. Niechęć do życia brak.odczuwania emocji Czasem depresja i bycie jak warzywo. Nie ma.tabletki idealnej Znajdź coś, co Cie pochlonie. Bill Gates czyta 500 stron dziennie
-
No widać właśnie, dlatego oznajmiła wszystkim, że ostatni raz pisze na forum. Tyle że on się z nią widuje w realu, a ty?
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane