Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Daimo odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
oO wyjechał praktycznie w tym samym wieku, w którym ja wyjeżdżałem. Nie było tam tak źle Tylko ja wtedy byłem głupim dzieciakiem a on pewnie jest 100 razy bardziej odpowiedzialny. No i dziewczyna będzie go na pewno pilnowała -
@Doktor Indor czyli nie jesteś alfą a bardziej sigmą i to się ceni!
-
No wiem to nie wenla i żadne zapsy tu nie grożą.
-
To prawda, ja mam do tego trochę inne podejście. Jasne, trzeba walczyć ze światem, żeby utrzymać się na powierzchni, bo tak jest ten świat zbudowany, ale związek to jest ta jedna rzecz, o którą nie chcę musieć walczyć. W związku chcę się czuć komfortowo i móc być sobą. Jeśli miałbym musieć walczyć o partnerkę, to ja takiej partnerki nie chcę. Finanse to też trochę inna sprawa, bo dla mnie od góry pieniędzy ważniejszy jest święty spokój. Mógłbym zarabiać dużo więcej, niż zarabiam teraz, gdybym się bardziej poświęcił, ale nie chcę się poświęcać dla pieniędzy. Stać mnie na to, na co chcę, żeby było mnie stać, a spokój i stabilność są dla mnie bardzo ważne. Praca, atmosfera w pracy – jeśli musiałbym w pracy walczyć i ciągle udowadniać swoją wartość, to byłoby to wg mnie toksyczne środowisko pracy. Jasne, na początku trzeba się wykazać, ale raczej nie robię nic, co jest ponad moje możliwości – jestem po prostu sobą, pracuję na miarę swoich możliwości, i wolę robić to, co lubię, niż awansować, mieć wyższą pozycję w korporacyjnej strukturze robienia sobie na głowę, większe pieniądze, ale robić jakieś nudne pierdoły. Pozycja… To też jest ciekawy temat. Jeśli jestem w towarzystwie, w którym są ludzie, z którymi muszę walczyć o pozycję (np. narcyzi, którzy próbują innych zdominować), to nie wchodzę w takie walki i opuszczam toksyczne towarzystwo. W moim towarzystwie z wyboru też chcę czuć się spokojnie i swobodnie, a nie zastanawiać się nad tym, co mówię i w jaki sposób to może być przeciwko mnie wykorzystane. A zdrowie to już mieszanka wyborów (np. diety, ruchu), genów i przypadku – też nie traktuję tego w kategoriach walki. Co najwyżej walki z samym sobą, gdy wywala panika a ja muszę coś zrobić, ale udowadnianie sobie na siłę, że mogę, gdy wiem, że będę się z tym męczył, już mi przeszło. Nic mi to nie dawało oprócz cierpienia. Wg mnie osoby, które wiecznie o coś walczą, stają się niewolnikami tej walki.
-
Ja nie mam potrzeby okaleczania się ale mam tendencję do podtruwania się np. poprzez przedawkowywanie leków gdy czuję frustrację albo silne emocje, wzburzenie przy kłótni. Pierwszy raz tak zrobiłem w wieju 18 lat i połkłem ibuprom z całej jednej blaszki. Ostatnio jesienią 2024 zjadłem chyba 16 tabletek parogenu na raz i nie mogłem zasnąć całą noc, było to po kłótni. A jak byłem dzieckiem i miałem awanturę z matką to niszczyłem swoje zabawki.
-
Na docelową dawkę yerba mate nie musisz wchodzić stopniowo i z zachowaniem odpowiednich interwałów. Ale jeśli poczujesz się gorzej to możesz się ze mną skonsultować
- Dzisiaj
-
@Doktor Indor mamy w tym temacie totalnie różne zdanie to nie będę się odnosił do poszczególnych akapitów oprócz tego Ja akurat od zawsze o coś albo o kogoś walczyłem i to takie jest jakby w DNA. Czy to o zdrowie, czy "pozycje", czy kobiety, czy finanse itd. itp. więc to jest takie trochę naturalne dla mnie że ciągle się o coś walczy albo konkuruje z innymi. Może to źle ale trochę tak wydaje mi się że świat jest zbudowany ze jednak ciągle się o coś walczy a najbardziej o siebie samego. A jak wiem co sprawia mi zadowolenie to nie mogę o to nie zawalczyć. Niestety samo mi nic nie przyszło więc ciągle za czymś gonię
-
Język. (Dobra, idę spać )
-
Oby jak najdłużej. Będzie dobrze, tak trzeba myśleć sobie. Być dla siebie wyrozumiałym i tak, toz to dziś dzień kochania siebie pomyliłam temat zw to ten o samookaleczeniach sorry. Ciągle coś mylę
-
Kraj
-
Eh... ja sie dzisiaj powstrzymałam, ale... pytanie ile się da jeśli się odpala takie rzeczy.
-
Ja jestem zwolennikiem nierandkowania. Nie ma powodu, żeby iść na spotkanie z nastawieniem, że to jest kandydatka na potencjalną partnerkę, i rywalizowania z innymi facetami. To nie jest rozmowa o pracę, poza tym ja (nie chcę, żeby to źle zabrzmiało) za bardzo siebie szanuję, żeby rywalizować z kimś o uczucia. W ogóle nie uznaję czegoś takiego, jak walka o kogoś. Chce, to chce. Czuje to samo, to czuje. Nie chce, to nie. Miałbym się spieszyć, bo ktoś inny może wskoczyć na moje miejsce? To niech wskakuje, żadna strata w takim razie. W zasadzie wszystkie dziewczyny, które miałem, były na początku tylko koleżankami i jeśli coś wyszło i zaiskrzyło, to wyszło samo, spontanicznie, z obu stron. Wtedy nie ma presji, nie ma ciśnienia, nie ma rozczarowań, i też nie udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, żeby koniecznie pokazać się z najlepszej strony. Pokazujemy się z tej prawdziwej strony. Jak to komuś nie pasuje to tym lepiej, że to szybciej wyjdzie. No ale to nie były osoby, które korzystałyby z aplikacji randkowych, bo takie nigdy mnie nie interesowały – nigdy nie interesowały mnie dziewczyny o takim podejściu do relacji, żeby dopuszczać używanie aplikacji randkowych. Z rzeczy, które skreślają potencjalną partnerkę, korzystanie z tinderów jest dosyć wysoko, na równi z byciem instagramową atencjuszką. Jak ma instagrama i wrzuca tam jakieś fajne rzeczy, ciekawe zdjęcia – no to spoko, choć samo bycie produktem firmy Meta nie dodaje jej punktów. Jak ma instagrama i na co drugim (albo na każdym) zdjęciu jest jej ryj, to niestety ale won – nie mam ochoty być dodatkiem do torebki skupionego na sobie narcystycznego pustaka.
-
Damaszek.
-
KLOZAPINA (Clopizam, Klozapol, Symcloza)
MiśMały odpowiedział(a) na realbarca temat w Leki przeciwpsychotyczne
Jakie jest uczucie bycia na tym leku? Przestestowałem wszystkie neuroleptyki poza klozapiną. Zastanawiam się czy ten lek nie byłby przełomowy dla mnie, jeśli chodzi o objawy negatywne. Mnie leki zamulające aktywizują. -
Bliski Wschód
-
Chyba raz Ile razy byłeś/aś za granicą?
-
Na szczęście nigdy nic Tęsknisz za rodzicami?
-
Ja obchodzę i jem Leciała Ci kiedyś krew z nosa?
-
Reksio Urojenia czy omamy? (na zasadzie mniejsze zło)
-
Liceum Film: Tożsamość Bourne'a, Krucjata Bourne'a, Ultimatum Bourne'a?
-
Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Maat odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Popływałam żaba/ plecy. -
Leczenie farmakologiczne
-
Arab.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane