Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Książeczki doszły.
-
Hit słuchawki bezprzewodowe?
-
Jest absolutem. A gdy osiąga maksimum swoich wymiarów i swojego sensu staje się kompletnie nieinteresujące. A może mało dostrzegalne gdy wdzięczność przysłania fałszywa woalka. Ludzie myślą, że jak w końcu dojdą do "tego" momentu stanie się to wszechobecne w życiu i da satysfakcję. Aniołek gdzieś ci do ucha szepcze, że od teraz będziesz szczęśliwy, prowadząc te chwile gry, co nazywają się życiem. A diabełek powie ci, że to tak naprawdę gówno znaczy, bo w grze każdy umrzeć musi. Co da szczęście nietrwałe, skoro snem życie jest całe?
- 109 odpowiedzi
-
- filozofia
- (i 2 więcej)
-
No to super. Moja kolezanke zwolnili z korpo i w przerwie na szukanie nowej pracy zatrudnila sie przy opiece przey starszych ludziach na pol etatu. Tak jej sie to spodobalo, ze nawet gdy juz znalazla prace w zawodzie, to nadal postanowila to robic przez 2 godziny w tygodniu, bo mowi, ze jej to daje satysfakcje. Ale to trzeba lubic, mowila, ze duzo osob niestety robi wszystko na odwal sie.
-
Cały dzień walczyłam z napadami lękowymi, zawrotami głowy, niepokojem i pobudzeniem ruchowym.
-
Ja dzisiaj zamowilam air fryer i wyciskarke do sokow, a potem zauwazylam, ze nie wpisalam znizki na 10%. Wyslalam do nich maila, ciekawe czy mi zwroca kase po fakcie.
-
Pewnie tez tak powinnam zrobic. Witaj Elciu, milo Cie widziec.
-
Czasem nawet jak coś dobrze mi idzie i się postaram ,to zazwyczaj kończy się tak wystarczy jeden mały błąd i nagle jakiś "paraliż myślenia " i już wszystko się sypie , nie myślę już o tym jak to naprawić tylko myślę ciągle o tym co Zrobiłem źle panikuje , obawiam się reakcji innych, i wtedy to już reakcja łańcuchowa i popełniam kolejny błąd
-
Raczej nie mam jakichś ukierunkowanych pasji które mogły by być związane z pracą , muszę nad tym wszystkim pomyśleć . Sam też potrafię w wolnym czasie siedzieć na YT i oglądać różne poradniki i przyswajać jakoś wiedzę ze zmiennym szczęściem , bo gdy przyjdzie to wykonać to już jestem ( bezsilny i bez pomysłu jak się za to zabrać ) można powiedzieć że wiedzę teoretyczną jakoś przyswajam ale w praktyce nie umiem z niej skorzystać ...
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
MicMic odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Dzięki Wam za te ważne głosy. Zupełnie tak nie uważam, raczej to te bachory są złe, a raczej ich zjebani rodzice. Dzieci są trochę jak niezapisana karta i chłoną to, co w ich otoczeniu. I myślę, że one zupełnie tego teraz nie pamiętają. -
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
little angel odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
@cynthia nie czyni, a jeśli tak, to ja również z tego powodu jestem złym człowiekiem. Mnie też gnębiono całą edukację szkolną i jestem przekonana, że nikt z gnębiących tego nawet nie pamięta, skoro teraz tak ochoczo dzielą się ze światem swoim szczęśliwym, ułożonym życiem - świetna praca, pozycje liderskie, piękne, duże domy i uśmiechnięte dzieci. Ktoś z boku patrząc na te zdjęcia, mógłby sobie pomyśleć - co za cudowni, dobrzy ludzie! A ja pamiętam inaczej. I co teraz z tego mam? Izolację, niechęć do ludzi. Dla mnie też jest to trudny temat i cieszę się, że zabrałaś głos, bo mogę się pod Twoimi słowami podpisać. - Dzisiaj
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
cynthia odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Żyjemy (albo ja tak żyłam 20 lat temu) w patologicznym blokowisku, gdzie dzieciaki znęcały się nade mną. Upatrzył sobie mnie jako ofiarę, rzucały kamieniami, popychały i dusiły. I nikt mi nie powie, że dzieci są z natury dobre. Dzieci są bez kręgosłupa moralnego i dopiero późniejsze doświadczenia opisują go jako "dobrego" albo "złego". A może jednak nie? Te osoby teraz mają po 30 lat, mają rodziny, męża, żonę, dzieci i starają się wychować swoje potomstwo jak najlepiej. No i pytanie: czy te osoby są złe, bo w dzieciństwie znęcały się nad drugą osobą? Jakiś czas temu pisałam z jedną dziewczyną "sąsiadką" z bloku wydawała się ułożona, ale nie zapomniałam jak rzucała we mnie bryłami węgla. Zauważyłam, że nie pamięta, albo pamiętać nie chce tego jak traktowała drugą osobę. Inteligentna i ułożona, z dzieckiem na co drugim zdjęciu na Facebooku. Gdzie kończy się, a gdzie zaczyna okrucieństwo? Czy dzieci są w takiej sytuacji usprawiedliwione? Ktoś mi to powie, wytłumaczy? Bo ja nie wiem. Nie wiem, ten temat jest dla mnie za trudy i zbyt abstrakcyjny bym odpowiedziała na pytanie. Przeszłam prześladowanie na podwórku i w szkole i nie wierzę w to, że ludzie rodzą się dobrzy. Dziecko, dopóki go się nie nauczy, nie wie, że krzywdzi innych i nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojego zachowania. Rodząc się jesteśmy nijacy. Szarzy, monotonni. Dopiero życie nas uczy. Jestem ciekawa, czy ci ludzie, którzy krzywdzili rówieśników w dzieciństwie pamiętają jeszcze swoje złe zachowania, gry próbują swoje dzieci wychować na dobrych ludzi. Nie wiem, może w domu nikt ich nie nauczył szacunku do drugiej osoby, może widzieć nie chcieli, że ich dzieci zachowują się źle w stosunku do drugiej osoby. Jest wiele czynników, może później żałują swojego zachowania. Ale ja już się tego nie dowiem, bo właśnie te bachory ukształtowały moją osobowość i zjebany umysł. I jestem teraz tym, kim jestem. I już się zmienić nie mogę, bo to tak głęboko we mnie siedzi, że całym serem nienawidzę tych ludzi. Czyni mnie to złym człowiekiem? -
Nie i nie wydaje mi się, żeby wracanie do traumatycznych wspomnień miało pomóc. Mam PTSD. Kiedy mąż porusza ze mną ten temat, nawet zaczynając bardzo łagodnie, to nie potrafię o tym rozmawiać, od razu zalewam się łzami i zaczynam się trząść, łapię się za głowę, ściskam mocno oczy i mówię tylko: PRZESTAŃ, PRZESTAŃ, PRZESTAŃ! Próbowałam o tym pisać, po 4 stronach nie dałam więcej rady, za dużo emocji, nawet teraz nie jestem w stanie przeczytać tych 4 stron, bo wpadam w ryk. Jedyne co mi pomaga, to czas i niemyślenie o tym, po prostu. Wspomnienia się zacierają, są zastąpione nowymi... o pewnych rzeczach nie trzeba pamiętać, jeśli się nie chce.
-
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
Dryagan odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Praca nie musi uszczęśliwiać - dobrze, jeśli daje satysfakcję. U większości ludzi to raczej narzędzie: z jednej strony ma utrzymać życie w ryzach, z drugiej dać środki do życia. To jest taka bardzo podstawowa motywacja – powinna być wystarczająca, żeby wstać nawet wtedy, kiedy psychicznie jest ciężko. A mobilizacja w praktyce bywa brutalnie prosta: nie myśleć rano o całym dniu, tylko o pierwszych 10 minutach. Wstać, umyć się, ubrać, wyjść z domu. Dopiero potem reszta. Bo jak człowiek zaczyna analizować o 6:00 rano (albo wcześniej) sens życia i sens pracy, to nic dziwnego, że przegrywa z łóżkiem. I jeszcze jedno: to, że ktoś wstaje i idzie do pracy mimo braku radości, to nie jest porażka — to jest odpowiedzialność. I często jedyna rzecz, która trzyma człowieka w pionie. To znaczy, że ma poczucie jakiejś odpowiedzialności. A to czasem jest największa forma siły, jaką człowiek ma na dany moment. -
Leczył ktoś PTSD metodą przedłużonej ekspozycji?
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
brum.brum odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Ale ja lubię czytać Wasze opinie, wpisy, odp. itd. Tylko nie non stop -
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
brum.brum odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
I to jest najlepsze -
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Jutro piątek, piąteczek, piątunio -
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
brum.brum odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
trzymaj się …ja też wstaje o 4 i walczę sam że sobą -
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Mnie moja praca nie daje mi szczęścia ani radości. Wstaje o 4, czasem o 5 i zmuszam się do wstania. Codziennie rano tocze walkę czy iść do pracy czy wziąć urlop na żądanie. Odliczam dni do weekendu. No cóż - tli się mrok. -
Hit, ale tylko przez kobiety. U facetów mega kit Zamiast sierści włosy u psa?
-
Oczernianie gorsze praca: podkładanie „świni”komuś czy wyśmiewanie?
-
Miasta derealizacja czy depersonalizacja?
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane