Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. No właśnie- MUSZĘ. Jak będziesz się zmuszać to nic z tego nie będzie. Bo zacznie Ci się negatywnie kojarzyć i będziesz na to źle reagowała. Najważniejsze to zacząć chcieć robić te rzeczy. Może nie wszystkie na hura, ale stopniowo, po trochu. Jak zobaczysz, że nic Ci nie zagraża, to ochota przyjdzie i na resztę rzeczy.
  3. Ja też trzymam kciuki:-)
  4. To dobrze. Oby tylko było tak jak najdłużej. Dzięki. Bez sensu mi zupełnie. Rzeczy mnie przerastają, zwłaszcza te, do których należy kontakt z ludźmi. Najchętniej cały czas bym spała.
  5. Heledore

    Ku lepszemu

    Trzymam kciuki, żeby Ci tam pomogli i finalnie, żeby było lepiej.
  6. sailorka

    Pytania TAK lub NIE

    nie używasz nitki dentystycznej?
  7. sailorka

    zadajesz pytanie

    miałam pobiec w Biegu Konstytucji 3 Maja, ale jeszcze się waham jakie masz plany na wakacje?
  8. nigdy nie mówiłam, że nie lubię a Ty?
  9. Po co ten hejt? Mam obowiązek tu pisać? Ja nie mam na tej stronie znajomych, tylko od czasu do czasu tu przychodzę prosić o radę. Niestety, za każdym razem dostaję przynajmniej jedną wiadomość z hejtem. Co to jest, grupa wsparcia czy grupa wzajemnej agresji? Kompletnie nie rozumiem, co w ogóle ma wnosić ta wiadomość.
  10. Robiłam właśnie tak, jak opisujesz przez ostatnie 25 lat mojego życia. Jedyne co mi to dało to utrwalenie nerwicy, zamknięcie się w schematach, całkowity brak znajomych bo od 10 lat w ogóle przez lęk przestałam wychodzić z domu, plus totalną niesamodzielność i zależność od czyjejś opieki (w napadzie lęku zagrażam sama sobie tak się wszystko rozbujało) i perspektywę skończenia w ośrodku opieki po śmierci rodziców, jeśli nie wyzdrowieję. A to niestety nie jest dobra perspektywa. Dlatego MUSZĘ i CHCĘ wyzdrowieć. Mam już dość tego cierpienia, kiedy odczuwam panikę i potworne bóle całego ciała 24/7. Tym, co ma mi pomóc wyzdrowieć jest właśnie odkrycie w sobie sprawczości, bo to o czym mówisz robię nieprzerwanie przez prawie trzy dekady. Już po prostu nie mogę tego wytrzymać i zrobiłabym wszystko, żeby być wolna.
  11. Is it real? Alive internet theory? Are you all real for real?
  12. Ja lubię grać na kurniku w literaki:-)
  13. Ja leki cały czas biorę, wypróbowałam ich chyba z 50, ale żaden niestety nie działa. Sytuacja taka, jaka jest teraz trwa nieprzerwanie od 10 lat a z przerwami na lepsze okresy od kiedy miałam cztery lata, więc raczej nie ma szans na dobre czasy, jeśli nie poddam się terapii. Ode mnie nikt niczego dodatkowego nie będzie oczekiwał, tylko się cieszył, że daję radę. Rodzice współpracują z terapeutą i ze mną, jeśli ktoś narzuca mi presję, to tylko ja sama. Nie mam żadnego smutku, bo nie choruję na depresję, wręcz przeciwnie te zmiany przynoszą mi radość... ale potem tę radość niszczy lęk i natrętne myśli.
  14. Dziękuję, ale nie chcę więcej rzygać.
  15. Catriona

    Ku lepszemu

    Źle zniosłam wczorajszą esketaminę i lekarka chciała mnie zostawić na oddziale do piątku na obserwacji jak już i tak tam byłam, żeby czegoś nie przeoczyć. Przekonałam ją, że poobserwuje się sama w domu xD a zobaczymy się jutro na kolejnej dawce esketaminy długo negocjowała żebym została jednak, ale nie miałam ze sobą rzeczy ani nic i odcinka wstępnego bym nie zdzierżyła
  16. Dzisiaj
  17. Ja dzisiaj rano dokończyłam jedząc prosto z miski
  18. Kiedyś w kalambury grałem, że slowo się losuje i ktoś musi to narysować, a inni muszą zgadnąć co to za slowo po rysunku, haha :D. Fajne to było.
  19. Sigrid

    Ku lepszemu

    Na to liczę. Ale nie będę ukrywać, trochę się boję. A co się stało? Ja idę do HCP
  20. Catriona

    Ku lepszemu

    Może to i dobrze, dobiorą Ci lepiej leki i może będzie lepiej. Ja też wczoraj prawie wylądowałam w szpitalu, ale ja w Klinice na Szpitalnej
  21. Sigrid

    Ku lepszemu

    Idę do szpitala na zmianę leków. Czekam na telefon od lekarza kiedy znajdzie się wolne miejsce.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×