Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Uśmiech zawsze jest czymś miłym. Życzliwość. Ja często omijam spojrzenia np. w sklepach typu biedronka, bo czuję te wzrok, a ja nie mam ochoty tez wzroku odwzajemnić. Czy to miłe? NIe wiem. NIe znam tych ludzi. Mogę się wydwać obojętna, w sumie tak jest. Ale jak idzie ktoś, kto przyciąga wzrok, to patrzę, ale nienachalnie. Chwilkę, zerkam. I zauważam, że te osoby unikają spojrzeń - takie przeważnie alternatywnie ubierające sie osoby. Aurę masz, albo jej nie masz.Chodzi o moc tej aury. Jak czujesz, że jest widoczna, to jest. I na odwrót. Jak odczuwasz, że nikt Cię nie dostrzga, to pewnie tak jest. Aura może się zmieniać, ale główny trzon jest ten sam. Ale tu już o ezoterykę zahaczam, a pewnie nie o to Ci chodziło. No ale jednak są ludzie, którzy przyciągają spojrzenia. Nie muszą nawet wyglądać "inaczej","dziwnie", oni mają to coś. Wyprane ciuchy, czyste ciało. Ja doliczam jeszcze pieęgnację twarzy, golenie - zwłaszcza nóg i PERFUMY.
-
No właśnie tego się obawiam, dzięki za poradę.
-
Od teraz mam 15 lat. Pasuje, pasuje. W końcu Weronika mam wybrane na bierzmowanie. No i Na tym nicku sporo się to rozpisywałam. a co do 15 lat, to pytali mnie kilka dni temu o dowód tożsamości najlepszy komplement
-
Słucham koncertu Billie Eilish 2023r. Sorki, że nie wklejam linków czasem, ale zwykle słucham na telewizorze. Czasem szkam na laptopie linku. Ona jest taka śliczna na tym koncercie. Sama mam teraz włosy jak ona I w tygodniu przyjdzie mi jej plakat/obraz w ramce
-
nie wykładaj pereł przed wieprze a wieprze i tak cię obrzucą błotem To co maa lubi, to kontrowersja, im dziwniej, im więcej seksualności, tym lepiej.' Tania muzyka, śpiewana przez nazbyt pewnych siebie osób. A taka prawdziwa sztuka, która może nam coś pokazać, nauczyć, zainspirować - leży w szufladach autorów. Nikt, by tego nie chciał, bo nie tego pragnie przebodźcowana społeczność naszych czasów. Kasę, i to sporoą, powinni dać chorym psychicznie, bądź też zaburzonych. Męczących się każdego dnia, tym którym trudno o pracę lub tym, którym w jakiejś pracy trudno wytrzymać. To jest walka. Choroba psychiczna utrudnia życie, spycha czasem na margines społeczny - gdy nie masz roboty, męża, żony, bobasków, włąsnego domu. Gdy nie wpasowujesz się w "normalność". To nie minęło. Ludzie z nadszarpniętą psychą nadal są obgadywani, unika się ich i traktuje jak sort gorszej kategorii. A są to ludzie często wrażliwi, inteligwntni o ciekawym spojrzeniem n a swiat. Tylko to spojrzenie nie jest takie jak tych, którzy się z problemami natury psychicznej nie borykają. Pobyty w szpitalach - i często nawet oni nie mają głupiej renty. A to im się należy. Dostałam rentę, za kilka msc będzie komisja i nie wiem, czy mi przyznają. Sgtarałam się też o ten dodatek pielęgnacyjny - ale uznali, że nie jestem aż tak "chora". No ale mniejsza. Ja sobie jeszcze poradzę. Natomiast są ludzie, którzy naprawdę nie dadzą rady iść do pracy. Świetnie ich rozumiem. I współczuję. Ta renta powinna być wyższa, bo to jest śmiech na sali. Miała wynosić ponad 3k. NIby. NO ale nie pykło. Niech zarabiają artyści co narysują różowego siusaka, dokleją twarz kontrowersyjnej postaci, napiszą coś na topie, domalują tęczę i jest ARCYDZIEŁO.
- Dzisiaj
-
Po zdaniu prawka, czyli ponad 10 lat twmu, jeździłam 20 letnik samochodem Audi. No cóż... jeździło się średnio, ale przewyczaiłam się. Jeździłam nawet sporo. Tu do sklepu, tam odebrać brata z boksu, to do chłopaka za miasto. Ale pewnewgo dnia wkręciło mi się, że okropnie boję się wjężdżać pod górkę na ręcznym. Panicznie bałam się, że zacznę się cofać i wjadę w samochód za mną. Lęk był na tyle silny, że zaczęłam unikać jazdy, chocć trochę jeżdziłam, lecz już bez przyjemności, a z wiecznym spięciem, kiedy znowu będzie górka... Przestałam całkowicie jeździć, zwalając trochę winę na to, że biorę lweki *jakoś od 24r.ż. zaczęłam na poważnie się leczyć. Od kiedy mamy nowy samochód automat - jechałam raz. Pojechaliśmy z bratem na taki wielki plac, gdziew po południu nikogo nie ma i jest nawet pas do ćwiczeń - jazda do przodu, cofanie. I zaczął mnie wsrażać jak tym prowadzić. Szybko załapalam. Cofanie było najlepsze, z tą kamerą. Do domu wracał on, ale jszcze chciał podjecha tam koło nas, żebym trochę po normalniejszej drodze pojeździła. No i fajne. Cofanie, jazda, mijanie. No mijanie aut było przerażające, bo nie miałam jeszcze tego wyczucia, czy nie wjadę w auto, albo z drgiej strony w krawężnik. Super się śmiga tym autem, ale... musiałabym sporo poćwiczyć i wgl. Biorę też jednak sporo leków i nie wiem jak to wpływa na moją koncentrację na drodze. Myślę, że pewnie bym mogła jeździć. Tylko, że szkoda mi samochodu. Zresztą mam wszędzie blisko, a spacer mi nie zaszkodzi. Wkurza tylko mnie to, że robię zakupy i dźwigam to. Jest to kilka minut drogi, ale po wczorajszych zakupach w biedrze i rosmannie w nocy okropnie bolała mnie lewa ręka xD NO niestey dużo pićka, a to waży.
-
Kawa stygnie, zaraz wypiję. Trochę senna, taka pogoda barowa. Psychicznie czuję się spoko
-
Też wolę dłuższe, i też wolę ciemne. Obecnie mam kruczoczarne i kupiłam dwie dopinki pasm czarnych włosów. Skróciłam je do lini trochę poniżej naturalnych, żeby jw tylko delikatnie zagęścić i wydłużyć. No i jak są ścięte twe sztucznwe, to wyglądają dobrze. Blondu nie cierpię. Na sobie miałam w gimnazjum i raz kilka lat temu, ale dosłownie tydzień. Kiedyś lubiłam rude, ale czułam się zbyt widoczna.
-
Status to robią pieniądze, wątpię żeby którąś wstydzila się że facet nie ma studiów. To w takiej bardzo zadufanej elicie może możliwe. Zaradności daje poczucie bezpieczeństwa kobiecie i dlatego im to potrzebne. Skupiales się na robieniu męskiego wyglądu, a prawo jazdy to też ważna i męska rzecz. To samo z posiadaniem auta
-
Mnie krótkie włosy dodają 10 lat a dłuższe odejmują Tak samo z kolorem. Blondy mnie postarzają a ciemne odejmują.
-
A ja myślałem całe życie, że ludzie łączą się w pary przede wszystkim po to, by mieć tego towarzysza życia, by iść razem przez życie, założyć rodzinę itd. A kwestie transakcyjne i inne, to rzecz dodatkowa lub nawet poboczna. Teraz dużo kobiet pisze, że po co im chłop ,,gorszy,, od nich. Czyli wygląda na to, że wcale takim nie zależy na uczuciu i innych wyższych benefitach wynikających z miłości, a o czystą transakcję. Z drugiej strony, skoro kobieta uważa się za niezależną i że potrafi sama o siebie zadbać, to po co takiej w ogóle chłop równy jej lub o wyższym statusie od niej? Nie mówię tutaj o kwestiach finansowych, tylko o pozostałych.
-
Wydaje mi się, że mamy podobny kształt twarzy więc ci mówię - nie ścinaj się na krótko. Ja raz miałam opcję bardziej skróconą i wyszło tragicznie.
-
Tzn, mi nie chodziło konkretnie o ile mg schodzę, bo zeszłam o polowe i z tym co mi dolega sobie radzę. Domyślam sie, ze w tej kwestii każdy jest inny Bardziej chodzi mi o to, ze chcialam w 4 miesiące zejść do zera, a 3 miesiące mam brać 10mg i potem w miesiac nagle do 0. Ta dysproporcja mnie zdziwiła, bo podejrzewam ze największy dyskomfort przy schodzeniu z leków jest wlasnie na końcu odstawiania, a potrzebuje w pazdzierniku byc juz stabilna calkiem. Jest sens pytac lekarki, czy możemy przyspieszyć proces schodzenia 10>5>0 czy sie dostosować i słuchać zaleceń?
-
Dzień jak co dzień.
-
To ładny nick, pasuje do ciebie @Verinia
-
Chvjowato.Poległem w walce z benzo.
-
A kiedyś wystarczyło się zakochać. Jaka ja głupia byłam A resztę ogarniało się razem i nadal ogarnia
-
To ja nie twierdzę, że trzeba mieć koniecznie lux studia i bardzo dużo zarabiać. Problemy moje są takie: mieszkam z matką, bo mam własny pokój i dzięki temu mogę bardzo dużo oszczędzać pieniędzy na przyszłość. Jakbym miał mieszkać na siłę osobno, to mało co by mi zostawało. U mnie domowe opłaty nie są tragicznie wysokie. Nie posiadam auta i mieć go nie będę, bo kompletnie się nie widzę jako kierowca, gdyż nie mam podzielności uwagi. A moje średnie wykształcenie i mało ambitna praca, to akurat najmniejszy problem, bo gdybym nie miał tamtych niedoróbek, to wtedy tym bym się nie przejmował. Ale jeśli cienizna w podstawowych kwestiach zaczyna się kumulować, to nie wiem czy w ogóle jest sens cokolwiek próbować.
-
W porządku
-
Jadlam cos podobnego w tureckiej cukiernio_piekarni. Tam maja pyszne sniadania i moje to byly jajka po Turecku w jogurcie czosnkowym z oliwa i takie świeżo upieczone rogaliki do tego.Ale bylo przepyszne.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane