Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Raczej nie. Działał na mnie jak woda po prostu. No weno ale chyba muszę brać coś na dopaminę a nie na serotoninę. A gdzie chcesz mnie oznaczać?
  3. No widzisz, oświadczasz się, ona już podekscytowana, otwierasz to pudełeczko, a tu… „a jajco dostaniesz a nie pierścionek, nie zasłużyłaś”… No i po to właśnie jest to jajko.
  4. Stosowałem, nie pomogło… Wenlę bierzesz? To nie bierz 4-5 dni i zoba… albo nie, bo nie wezmę za to odpowiedzialności. W każdym razie jak ja nie biorę 4-5 dni to się zaczyna jazda bez trzymanki i to tak fest.
  5. Po co ci jajko w puzderku na pierścionek zaręczynowy?
  6. Napisałbym, że „wszystkie jajka chcę”, ale to by źle zabrzmiało.
  7. Tak może to kwestia dziwacznosci diagnozy/innego mechanizmu. Ja nawet ubokow nie mam. Tylko słabość jak nie ma w krwi Może Ty masz depresję lekooporna. Może na jakieś elektrowstrzasy byś szedł? i coś Ty zrobił z nazwą, nikt jej nie spamieta. I nie można cie oznaczyc
  8. Które? 1 na pewno nie zapomnialam
  9. Ta łapka wydaje się oddzielona od ciała. Tak jakby ją sobie odkręcił żeby umyć ją dokładniej.
  10. Mówi prawdę. W tym roku dostałem jajko
  11. No a ty myślałaś że czego, że miody pitne im wysyłam? No widzisz, a ja chyba jestem w obu grupach na raz. Mam cechy i jednych i drugich, i one wychodzą w zależności od tego przy kim jestem i jak się przy tej osobie czuję. A samemu to yolo, robię to co lubię, jak jest to dziecinne to jest (ale raczej nie jest, raczej takie duże zabawki dla dużych chłopców). Ja odwrotnie niż Mic. Lata przebywania na różnych forach i grupach dla osób zaburzonych nauczyły mnie jednego: nie ma bardziej okrutnych i bezwzględnych osób niż ci zaburzeni. A już najgorsi są ci tak zwani samozwańczy „empaci”, choć dużo złego spotkało mnie też w miejscach dla schizofreników (nie mam schizofrenii, bywałem tam z ciekawości / chęci zrozumienia). M.in. dlatego tutaj mimo wszystko trzymam pewien dystans, choć ten dystans się zmniejsza, jak się do kogoś przekonuję. Ale najpierw muszę się przekonać. Łatwiej jest wziąć na siebie cudze problemy niż swoje. Taka ucieczka. Ja tak swego czasu miałem.
  12. Moja mama nie jest ciężko chora. Jednak widzę jak ludzie w podobnym do jej wieku umierają. Tak po prostu, często nagle, zaskakując wszystkich. Boję się, że to stanie się z moją mamą, a dla mnie ona jest tak jak u Ciebie - sensem wszystkiego. Wiem, że to nie powinno tak wyglądać, ale tak jest. Gdyby odeszła to bym nie dał rady. Rozpadłyby się resztki tego co mogę nazywać swoim życiem. Czasem myślę, że gdy jej zabraknie to i ja będę mógł odpuścić... A co do tematu, to dzisiaj od rana było słabo. Fizycznie gorzej, ale trochę snu, prega i jest lepiej. Dobija mnie ten początek roku. Nie wiem jak się zacząć zbierać z tego dna, aby ruszyć do przodu, ale też nie za szybko żeby się nie rozwalić od razu ;v Szkoda, że nie istnieją magiczne gumki do wymazywania ludzi, tj. samego siebie.
  13. Bardzo ogarnieta i inteligentna
  14. @Chongyun a jak dzialal na ciebie Bupropion? pobudzał czy zamulał ? @Catriona a z Paroksetyny zeszlas bez atrakci ,czy zmienialas na cos na zakladke?
  15. Dzisiaj
  16. pozytywnie zakręcona optymistka, lubi anime
  17. Maat

    Co dziś na obiad?

    Żurek oraz placki ziemniaczane.
  18. Mnie na razie trzyma jeszcze naturalna opalenizna ale jak coś polecam ten mokosh chyba najprzyjemniejszy z tych wszystkich balsamów i zapach na poczatku ma super.
  19. Ja jestem fanką nie skakania z kwiatka na kwiatek, tylko albo sprawdzenia całego zakresu dawkowania, lub dołożenia czegoś jeśli obecny lek daje niewystarczające efekty, ale jakieś daje, w celu augmentacji, dopiero jak to nie przynosi efektu, to zmiana leku, no ale to Twój lekarz prowadzi leczenie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×