Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja wiem Ale żem narobiła. Tak czy siak wmawianie komuś kłamstw, manipulacji czy nieszczerych przeprosin jest obrzydliwe więc chłopaki oboje ogarnijcie się. Już nie wymienię z nickow
-
Nawałnica.
-
Huragan
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Doznałam ciężkiego szoku, ponieważ przyjechała do mnie do domu pielęgniarka POZ wręczyć mi skierowanie na badania krwi i moczu. Ankietę z rządowego programu przez aplikację mojeIKP wypełniłam tak dawno temu, że nawet nie pamiętam kiedy to było. Stwierdziłam, że u nas na wsi występuje jakieś zapóźnienie informatyczne i że w życiu się nie doczekam realizacji. Nie miałam świadomości, że poza lekarką pielęgniarka może się tym zająć. Ale będę się cieszyć dopiero jak w punkcie pobrań przyjmą to skierowanie bez zastrzeżeń. -
Jest, już tuż... Wochenende! Biorę na premierę (26 lutego). Zaskakująco przystępne wymagania jak na Capcom ............... Co tam u was, jak leci? ...............
-
Uważam, że jego postawa jest imponująca i to nie wynika tylko z sympatii. Naprawdę mogę powiedzieć, że jest w porządku. Mimo szeregu obowiązków stara się dawać forum to co najlepsze. Jest bardzo odpowiedzialny a jego postawa godna naśladowania.
-
Kolejna osoba mowi o nieszczerych przeprosinach. Ja jako że zawsze reaguje jak widzę coś złego, to jakbym nie zareagowała to by się indor na mnie nie obraził. I szkoda, ale ja no taka jestem że reaguje i nie ważne że ktoś jest moim psiapsi czy kimś. Nie chodzi o kierunek studiów @MicMicto nadal wiedza naukowa, a można być mądrym praktycznie i życiowo i nawet mądrzejszym od najlepiej wykształconego. Tak myślę. Żeby nie było kłótni to Dryagan powinien dostać wszechmogącą władze jest taki achhh
-
pewnie pierwszego mnie zapakują w pasy, w takim razie To jednak nie będę tam zaglądał A to tak adekwatnie do pogody za oknem. Nice
- Dzisiaj
-
Zerwany dach.
-
Doktor / dekarz
-
Ano gówniany bo ja nie dałem rady. Tam to tylko albo jak ktoś ma mocne nerwy albo jak na wszystko ma wywalone. Bo normalnej dyskusji tam się nie da prowadzić.
-
Zawód.
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
Ryś odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Dzisiaj wziąłem jeszcze 50 mg ale jutro już 100 mg. Narazie najgorsze jest to że wpadam w hipomanie tzn. nakręcam się. I jakby większe mam urojenia. Mam nadzieje że ta 100 mg mnie troche ustabilizuje. -
Zastanów się dlaczego tak łatwo umykają Ci różne istotne rzeczy jak się odpalisz. Nadałeś temu swoje narrację. Słowa są tylko słowami, a w sieci dodatkowo zniekształcone. Widzisz- nie zrozumiałeś nic jak dotąd. To teraz najprościej jak się da- hamuj swój język w wypowiedziach i nie używaj obraźliwych epitetów do innych userow.
-
wodę gazowaną
-
Wydaje mi się, że taka praca i udowadnianie sobie, że dam radę nie zawsze się sprawdza to jak walka z wiatrakami... Co możesz dla siebie ugrać w takiej sytuacji (?) jeśli praca wyniszcza psychicznie to ciężko żebyś w takich warunkach odzyskał energię... Już kiedyś widziałam ten wpis, ale wtedy nie skomentowałam. Byłam w takiej sytuacji, że praca ściągała na dno, źle wpływała na psychikę, ale zrezygnowałam i jakiś czas później spotkałam znajoma z tej pracy, która sama zauważyłaś i mnie korzystną poprawę czyli było widać... że nie jest ok.
-
Wiesz, może jak ludzie nic od rodziców nie dostają to nie maja się o co kłócić. Masz rację, następnym razem powiem, że mi się należy więcej bo mam bombelki.
-
@shadow_no Miałem na myśli otoczenie fizyczne. Ludzie powyjeżdżali, wielu odcieło się tak po prostu. Ci którzy mają dzieci całkiem wypadli z radaru. W bloku w sumie naprawdę same osoby 70+ Kraj czy internet jest skuteczny bardziej w tym co widziałem dla ludzi silnie wyróżniających się- mam na myśli wpisujących się w to co obecnie jest modne. Na dowód mam jedynie to, co wyskoczy jak wrzucisz w Google czy tam inną wyszukiwarkę frazę Osamotnienie albo Samotność wśród Polaków. Jakby zawarte znajomości z internetu mogą nie przetrwać przez brak wspólnej bazy doświadczeń, nie wiem jak to lepiej ująć . Po prostu na przykładzie randek te osoby wiedzą o sobie tylko tyle ile same wyjawiły,co może generować dodatkowe problemy. Poza tym no jednak większość internetowo zawartych znajomości, sprzyja powierzchowności i przewracają się nim uda się doprowadzić do fizycznego spotkania Dlatego trochę rozumiem Jestsona, choć u niego chodzi o kontekst związkowy, no ale też jest on ograniczony tym gdzie mieszka, jaki ma styl życia i obowiązki, a nawet może być sytuacja,że ktoś komuś "zepsuł opinię" z tym się spotkałem w mniejszych miastach i mężczyznom szczególnie mam wrażenie trudno sie pozbyć"łatki dziwaka" jeśli otoczenie taką nadało, a miasto jest mniejsze albo jest to wieś itp
-
Nie poprosiłaś, Twój komentarz był atakujący, to jest oczywiste. Nie było tam nic o Tobie. Nie było o tym co tobie to robi, jak, ale z tym czujesz etc. I dobrze to wiesz. Był to obraźliwy komentarz, oceniający mało refleksyjny itp. To są podstawy komunikacji. Potem odwróciłaś kota ogonem, że możesz mnie przeprosić, ale nie za to, co powiedziałaś. Nie przyznałaś się, że zrobiłaś coś nie tak, tylko próbujesz zwalić winę na to, jak ja to odebrałem, żeby wyszło, że to niby ja jestem 'przewrazliwiony'. Potem, mimo że w żaden sposób nie obaliłaś mojej argumentacji, skorzystałaś z tego, z czego mogłaś. Podburzania reszty grupy (vide linka), a na koniec ze swoich przywilejów jako administratora. Nie rób więc z siebie niewiniątka. Twoje przeprosiny są dla mnie nieszczere. Do tego nie musiałabyś przeprosić mnie również za to, co powyżej - nadużycie władzy - i to publicznie, na dc - tam, gdzie mnie znieważyłaś. Nie mam nic ci więcej do powodzenia, bo bym się już powtarzał.
-
I czemu tak mało
-
Kwestionariusz
-
To dobrze, ze chociaz ktos pilnuje rodzinnych interesow U mnie na szczescie nie ma takich problemow, mam 1 siostre i zyjemy w zgodzie, moja siostra nie jest chytra osoba i predzej mi cos da niz zabierze. Ja zreszta tez nic bym od niej nie wziela, a nawet dalam jej kase gdy musiala splacic meza. Tzn. pozyczylam, ale wiedzialam, ze tej kasy nigdy juz nie zobacze, bo to za duza suma, zeby byla w stanie oddac.
-
Ja rowniez mam anhedonie i nie moge sie z tym pogodzic.
-
Nawet już kawy tu nikt nie wstawia.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane