Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dwie strony mnie: nieśmiałość i śmiałość. Czy też tak masz?
Dalila_ odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Psychologia
Ja potrafię mieć bardzo różne twarze, w towarzystwie mogę być super śmiała i będę duszą towarzystwa, nie mylić z hipomania xD, przy dalszej rodzinie albo obcych dorosłych starszych będę dobrze wychowana usłużna i uśmiechnięta, a w stosunkach formalnych mój autyzm wjeżdża na pełnej, totąlne zagubienie lęk błędy niepewność i widać to baaaardzo nawet jestem płocha na byle dźwięk że aż inni się robią płosi zwraca to uwagę nie wiem czy to od leków A co do ghostingu to nie ma on za bardzo związku z tą osobą. Zwyczajnie czasy pozwalają się każdemu z każdym skontaktowac, to proste i szybkie i szybko można skończyć relacje. Po prostu to nie jest dużo żeby się do człowieka przywiazac, chyba by ktoś musiał 10 lat z kimś korespondowac lub dłużej żeby to miało jakaś istotna rzecz w twoim życiu, tak mi się wydaje. Wiem gorzkie ale tak jest ja przynajmniej tak mam nie potrafię się w prawie żadna relację zagłębić i zaangażować. Nie liczac 2 osób -
Czuć jakiś spokój od Ciebie w tym wpisie. Miło że nie zapomnialas nas:D walcz dalej, i super że terapeuta czy psycholog się trafił miły i skuteczny. Zdrowia Cynthia i humoru
-
Ale to tylko wakacyjna przerwa, wcale nie ma nowych osób, nadal jesteś świeżynką:D tak gdy nas nie ma na forum to prędzej znaczy że dusza spokojna... więc w sumie może lepiej to świadczy
-
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
Dalila_ odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
Nie umiesz czy zaczepiasz hehe. Wstydzę się -
Utrata pracy PROBLEM w związku dni ciągnące sie w nieskończoność
Dalila_ odpowiedział(a) na Trbr temat w Depresja i CHAD
Napisałeś tak chaotycznie że myślałam najpierw że mówisz o tej samej dziewczynie. Ale chyba o 3 kolejnych to. 100 tyś przewalila żartujesz i z czego to oddacie z kredytu może? Masakra jakaś, radzę ją odciąć od środków. Ciężka sytuacja ale jeszcze się nie poddawaj. I nie wiem odstaw benzo bo wejdziesz w kanał się uzależnisz i życie twoje będzie do dupy jeszcze bardziej bo nie wyjdziesz z tego. Idź do psychiatry niech da inne leki zastępcze żebyś lżej zszedł, albo idź na odwyk może skoro nie masz pracy póki co i skorzystaj z tego -
Taki bardzo lubię te grę. Przeszedłem dwie części.
-
Dzisiaj miałam leniwy dzień, oglądałam "Noce i Dnie". Wstałam późno, bo miałam intensywny tydzień i potrzebowałam odpoczynku.
- Dzisiaj
-
Nie wiem czy widziałeś i znasz- The last of us.
-
Dzień taki sobie. Dobrze, że przynajmniej pojechaliśmy busem po zakupy. Najważniejsze, że kierownik się na to zgadza i nie mamy z tym problemu. Ogólnie to wszyscy są zmęczeni, ale no cóż...nie przyjechałam tutaj na wczasy tylko zarabiać pieniądze. Nie czuję się dobrze. Jest ciężko, ale tak jakby mózg czy organizm się trochę wyczyścił z leku. Nie wiem jak to określić.
-
Ja ostatnio to sobie nic nie kupuję. Myślę bardziej o córce. Ja to już mam dużo rzeczy, a nie....zapomniałam...przecież dzisiaj kupiłyśmy z koleżankami w jakiejś zagranicznej drogerii perfumetki. Miały być tylko do pracy, ale są nawet trwałe. Same się zdziwiłyśmy bo nie kosztowały dużo.
-
Ładne.
-
Czuję się póki co do du....py, źle i chyba przyjeb...anie jeżeli mogę sobie poprzeklinac.
-
Ogólnie schodzę z leku i zostaję na samej terapii. Tylko pytanie jak to będzie bo póki co dziwnie dretwieja mi dłonie. Chociaż nie brałabym chyba tego pod uwagę, że to od pregabaliny. Wydaję mi się teraz po przemyśleniu, że to jest od pracy jak się dłońmi nie może dosięgnąć towaru żeby zeskanować. Ogólnie to my wyglądamy jakbyśmy z wojny wracali- sińce na rękach itp..., ale cóż począć- taka praca. Jeżeli mi się nie uda zejść z pregabaliny to będę cały czas na 75 mg.
-
Fajnie ze zajrzalas na forum.Mam nadzieję ze jednak wszystko u ciebie się dobrze dzieje.
-
@Niewkopomonowana juz lulu poszlaś? Ten Ketrel chyba za mocny był
-
Gdyby nie relanium nie dałabym rady przeżyć tego dnia. Siostra bardzo chciała, bym jechała z nią do sklepu ogrodniczego po kwiaty na grób do ojca, a później zaprosiła mnie do McDonalda na frytki i kawę. Nie chciałam zrobić jej przykrości i pojechałam do tego sklepu, ale powiedziałam jej, że do maka nie dam rady psychicznie, za dużo ludzi, a ja jedynie czego pragnę od rana do nocy to mięciutkie łóżko i zimna strona poduszki. Zaproponowałam w zamian kawę u mnie, no to przyjechałyśmy i wypiłyśmy. Siostra powiedziałą mi także dzisiaj, że pojedzie ze mną do psychiatry w środę.
-
Czarną torebkę w SinSayu i mały, beżowy portfel.
-
Zestresowana.
-
Długo mnie tutaj nie było, ale wiele się działo, a ja musiałam oczyścić umysł. Pewne prywatne sprawy też zmusiły mnie, by się nieco oddalić od tego miejsca. Ale myślałam o was wszystkich bardzo często i tęskniłam za tym miejscem. Nie wiem, czy ponownie się tutaj odnajdę, stara jestem, siedem lat na forum. Nawet nie wiem kiedy i jak to minęło. U mnie wiele się działo i dzieje. Niestety objawy negatywne się nasiliły do tego stopnia, że popadłam w depresję. W tej chwili głosy nie są na tyle uporczywe, bym mogła się skarżyć, ale depresja, brak chęci do życia i myśli samobójcze zmusiły mnie do przyspieszenia wizyty u psychiatry. Nie wiem jak to się zakończy. Nie znaczy to jednak, że narzekam na wszystko. Wiele się zmieniło - na lepsze. Uczęszczam regularnie na terapię. Raz w tygodniu. Bardzo mi ona pomaga. Czuję, że coś się we mnie zmienia, na dobre. Mam w tej chwili ambiwalentne uczucia, ale jakaś iskierka w sercu zaczyna płonąć. Ponoć lepiej żyć intensywniej bo i tak się spalimy, prędzej czy później, obojętnie czy jaskrawym ogniem czy tylko przyprószonym. Mam uczucie, że tak naprawdę życie dla mnie dopiero się zaczyna, a ja stoję na środku jakiegoś odległego miasta i spoglądam na znaki drogowe myśląc, w którą stronę iść, by dojść do miejsca docelowego. Ponoć życie zaczyna się po trzydziestce.... A może to było po czterdziestce? pięćdziesiątce? Nie wiem, ale we mnie, wewnątrz, w sercu i umyśle jakoś lżej pomimo tego, że mam ochotę umrzeć. Jest okej, bo tu przecież chodzi o mnie. A ja zawsze wychodzę ze wszystkiego obronną ręką. Trzymajcie się i ku lepszemu!
-
Wzajemnie A czemu schodzisz?
-
Ach Wy lekomani. Jako porządny ćpun, z dziada pradziada, brzydzę się Wami
-
U mnie pregabaliny powoli się będzie czyścić z organizmu, ale to nie oznacza, że nie pomaga. Jest dobra na lęk i po niej często spałam w nocy. Chociaż bywało też i różnie.
-
Mało piszę, bo musiałam zrobić sobie przerwę od forum. Nie wiem, czy się ponownie tutaj odnajdę, dużo nowych osób jest pewnie. A ja stara już.
-
Gwoli ścisłości chcę to sprostować, a nie mogę już tego edytować ani usunąć. Więc doprecyzuję, że to wyraz tamtego stanu emocjonalnego jaki pojawiał się w momencie publikacji tamtego posta, a nie trwałej postawy.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane