Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dzisiaj miałam leniwy dzień, oglądałam "Noce i Dnie". Wstałam późno, bo miałam intensywny tydzień i potrzebowałam odpoczynku.
-
Nie wiem czy widziałeś i znasz- The last of us.
-
Dzień taki sobie. Dobrze, że przynajmniej pojechaliśmy busem po zakupy. Najważniejsze, że kierownik się na to zgadza i nie mamy z tym problemu. Ogólnie to wszyscy są zmęczeni, ale no cóż...nie przyjechałam tutaj na wczasy tylko zarabiać pieniądze. Nie czuję się dobrze. Jest ciężko, ale tak jakby mózg czy organizm się trochę wyczyścił z leku. Nie wiem jak to określić.
- Dzisiaj
-
Ja ostatnio to sobie nic nie kupuję. Myślę bardziej o córce. Ja to już mam dużo rzeczy, a nie....zapomniałam...przecież dzisiaj kupiłyśmy z koleżankami w jakiejś zagranicznej drogerii perfumetki. Miały być tylko do pracy, ale są nawet trwałe. Same się zdziwiłyśmy bo nie kosztowały dużo.
-
Ładne.
-
Czuję się póki co do du....py, źle i chyba przyjeb...anie jeżeli mogę sobie poprzeklinac.
-
Ogólnie schodzę z leku i zostaję na samej terapii. Tylko pytanie jak to będzie bo póki co dziwnie dretwieja mi dłonie. Chociaż nie brałabym chyba tego pod uwagę, że to od pregabaliny. Wydaję mi się teraz po przemyśleniu, że to jest od pracy jak się dłońmi nie może dosięgnąć towaru żeby zeskanować. Ogólnie to my wyglądamy jakbyśmy z wojny wracali- sińce na rękach itp..., ale cóż począć- taka praca. Jeżeli mi się nie uda zejść z pregabaliny to będę cały czas na 75 mg.
-
Fajnie ze zajrzalas na forum.Mam nadzieję ze jednak wszystko u ciebie się dobrze dzieje.
-
@Niewkopomonowana juz lulu poszlaś? Ten Ketrel chyba za mocny był
-
Gdyby nie relanium nie dałabym rady przeżyć tego dnia. Siostra bardzo chciała, bym jechała z nią do sklepu ogrodniczego po kwiaty na grób do ojca, a później zaprosiła mnie do McDonalda na frytki i kawę. Nie chciałam zrobić jej przykrości i pojechałam do tego sklepu, ale powiedziałam jej, że do maka nie dam rady psychicznie, za dużo ludzi, a ja jedynie czego pragnę od rana do nocy to mięciutkie łóżko i zimna strona poduszki. Zaproponowałam w zamian kawę u mnie, no to przyjechałyśmy i wypiłyśmy. Siostra powiedziałą mi także dzisiaj, że pojedzie ze mną do psychiatry w środę.
-
Czarną torebkę w SinSayu i mały, beżowy portfel.
-
Zestresowana.
-
Długo mnie tutaj nie było, ale wiele się działo, a ja musiałam oczyścić umysł. Pewne prywatne sprawy też zmusiły mnie, by się nieco oddalić od tego miejsca. Ale myślałam o was wszystkich bardzo często i tęskniłam za tym miejscem. Nie wiem, czy ponownie się tutaj odnajdę, stara jestem, siedem lat na forum. Nawet nie wiem kiedy i jak to minęło. U mnie wiele się działo i dzieje. Niestety objawy negatywne się nasiliły do tego stopnia, że popadłam w depresję. W tej chwili głosy nie są na tyle uporczywe, bym mogła się skarżyć, ale depresja, brak chęci do życia i myśli samobójcze zmusiły mnie do przyspieszenia wizyty u psychiatry. Nie wiem jak to się zakończy. Nie znaczy to jednak, że narzekam na wszystko. Wiele się zmieniło - na lepsze. Uczęszczam regularnie na terapię. Raz w tygodniu. Bardzo mi ona pomaga. Czuję, że coś się we mnie zmienia, na dobre. Mam w tej chwili ambiwalentne uczucia, ale jakaś iskierka w sercu zaczyna płonąć. Ponoć lepiej żyć intensywniej bo i tak się spalimy, prędzej czy później, obojętnie czy jaskrawym ogniem czy tylko przyprószonym. Mam uczucie, że tak naprawdę życie dla mnie dopiero się zaczyna, a ja stoję na środku jakiegoś odległego miasta i spoglądam na znaki drogowe myśląc, w którą stronę iść, by dojść do miejsca docelowego. Ponoć życie zaczyna się po trzydziestce.... A może to było po czterdziestce? pięćdziesiątce? Nie wiem, ale we mnie, wewnątrz, w sercu i umyśle jakoś lżej pomimo tego, że mam ochotę umrzeć. Jest okej, bo tu przecież chodzi o mnie. A ja zawsze wychodzę ze wszystkiego obronną ręką. Trzymajcie się i ku lepszemu!
-
Wzajemnie A czemu schodzisz?
-
Ach Wy lekomani. Jako porządny ćpun, z dziada pradziada, brzydzę się Wami
-
U mnie pregabaliny powoli się będzie czyścić z organizmu, ale to nie oznacza, że nie pomaga. Jest dobra na lęk i po niej często spałam w nocy. Chociaż bywało też i różnie.
-
Mało piszę, bo musiałam zrobić sobie przerwę od forum. Nie wiem, czy się ponownie tutaj odnajdę, dużo nowych osób jest pewnie. A ja stara już.
-
Gwoli ścisłości chcę to sprostować, a nie mogę już tego edytować ani usunąć. Więc doprecyzuję, że to wyraz tamtego stanu emocjonalnego jaki pojawiał się w momencie publikacji tamtego posta, a nie trwałej postawy.
-
Kryptonim Tango 1 I jedziemy,ja z Pregabaliną Oczywiscie,o 16.00 hehe
-
Nie wierzę że można tak wywijac w tańcu...
-
To wyjdziemy na miasto z butelką wina, tylko zrobię prawko na d i was pozabieram
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane